Gliński w Filharmonii przeczytał list od Kaczyńskiego – widownia zareagowała buczeniem (film)

Chroń Polskę Boże od takich intelektualistów jak Marian Brański czyli człowiek Glińskiego

„W Filharmonii Narodowej podczas finału Konkursu Chopinowskiego na Instrumentach Dawnych wychodzi min. Gliński i mówi, że odczyta list od wyjątkowej osoby. Czyta list od Jarosława Kaczyńskiego. Sala buczy. Dla porządku dodam, że słowo od siebie wicepremier polskiego rządu odczytał po przeczytaniu listu od prezesa partii politycznej” – poinformowała na Twitterze Anna Godzwon. Była rzeczniczka PKW siedziała na widowni podczas odczytywania tego listu.

„Szanowni Państwo, do organizatorów konkursu list napisała osoba, która od początku instytucjonalnej historii tego przedsięwzięcia była dobrym patronem naszego konkursu” – zaczął tajemniczo minister kultury i dziedzictwa narodowego. „Zagadka” została rozwiązana dopiero, kiedy Gliński odczytał cały list i wtedy rozległo się buczenie.

W sieci zawrzało od komentarzy. – „Żeby uniknąć buczenia od samego początku, nazwisko Kaczyńskiego padło dopiero na samym końcu… Politrucy w kulturze”; – „Może się iPodowemu premierowi pomyliły pojęcia przecież meloman i megaloman brzmią podobnie! Prezes zasadniczo melomanem nie jest”; – „Można zastanawiać się, czy to nie jest wyścig w podlizywaniu się Kaczyńskiemu, ale skoro Gliński czytał list od prezesa, to ten ostatni musiał napisać, wiedział także gdzie i kiedy zostanie odczytany”;

– „No cóż, list sam się nie napisał, więc Kaczyński chyba poczuł deficyt uwielbienia i musiał sobie ulżyć”; – „Prokuratura powinna niezwłocznie przesłuchać wszystkich obecnych na widowni na okoliczność buczenia i braku skandowania Ja-ro-sław, Ja-ro-sław (gromkiego)”.

bt

Źródło: Twitter

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Zbyszek
Zbyszek
15 września 2018 08:38

Tow. Gliński to dobry, sprawdzony towarzysz partyjny. Partia jest dumna z tego towarzysza.

bart
bart
16 września 2018 09:37
Reply to  Zbyszek

To oczywiście budujące. Gliński i PiS mają z kulturą tyle wspólnego, ile Izba Lordów z izbą wytrzeźwień.

Irena
Irena
15 września 2018 12:23

Czy ten towarzysz wogole umie czytac…..watpie ….ani myslec ani czytac !!!

obrzydliwa obleśność
obrzydliwa obleśność
16 września 2018 13:12

Cóż, techniczny „przemawiał w sejmie z tabletu”, to teraz się rewanżuje to podłe, bezrozumne i lizusowskie indywiduum! Zastanawiające, w jaki sposób otrzymał tytuł profesora, bo z pewnością nie za dorobek naukowy i zasługi intelektualne!

Alik
Alik
29 października 2018 21:27

List od prezesa… Dokąd zmierza moja ukochana ojczyzna?