Godek: „Aborcja to pandemia o wiele gorsza niż koronawirus”

Godek atakuje Dudę! „Hańba, Panie Prezydencie!”

„Aborcja to pandemia o wiele gorsza niż koronawirus. Przynosi więcej ofiar i wszystkie są śmiertelne” – mówiła dziś w Sejmie Kaja Godek, przedstawiając swój projekt „Zatrzymaj aborcję”. Zakłada on zaostrzenie obowiązującego dziś prawa dopuszczającego wykonywanie aborcji. W myśl założeń projektu Godek nie będzie można przerwać ciąży z powodu ciężkich i nieodwracalnych wad płodu.

 

Godek zmieniła fryzurę, ale nie tylko to się zmieniło. Słuchając tego, co mówiła dziś w Sejmie, jej retoryka zaostrzyła się. Przytoczmy tylko jeden fragment: – „W Polsce można pokroić żywcem ludzi na kawałki bez znieczulenia”. Pozostałych wypowiedzi Godek nie będziemy cytować.

– „Polki teraz boją się o swoje zdrowie, o bezpieczeństwo swoich dzieci i swoich rodziców, o miejsca pracy i upadające firmy, a Sejm zajmuje się hucpą. Czy opowiadamy się za zdrowiem i bezpieczeństwem kobiet, czy opowiadamy się za ideologią i fanatyzmem? Nikt nikogo nie zmusza według polskiego, ani jakiegokolwiek innego prawa do dokonania aborcji. Więc też nikt nie ma prawa zabraniać kobiecie, szczególnie w tak dramatycznych sytuacjach, dokonać tego wyboru” – odpowiadała Godek posłanka KO Barbara Nowacka.

 

Posłanka Joanna Senyszyn z Lewicy apelowała o to, żebyśmy nie dali sobie wmówić, że ten projekt chroni życie. – „Przeciwnie, on zagraża życiu i zdrowiu kobiet” – stwierdziła. A Wanda Nowicka też z Lewicy dodała: – „Doprowadzicie do całkowitego ubezwłasnowolnienia kobiet i usankcjonowania statusu kobiety ciężarnej jako inkubatora. Każecie tysiącom kobiet rodzić tylko po to, by patrzyły, jak dziecko umiera w męczarniach”.


Agnieszka Ścigaj z PSL-Kukiz15 zwracała uwagę na to, że nie można się zgodzić na wykorzystywanie tematu życia ludzkiego w „cynicznej grze politycznej”. – „I to niestety w takim czasie, w którym to życie i zdrowie nabiera specjalnego znaczenia dla wielu Polaków i jest podstawowym elementem uwagi w tych czasach” – powiedziała.

Jutro posłowie będą głosować nad zgłoszonym wnioskiem o odrzucenie projektu Godek w pierwszym czytaniu oraz nad wnioskiem o niezwłoczne przystąpienie do drugiego czytania.

bt

Źródło: onet.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
22 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Nihil
Nihil
15 kwietnia 2020 20:37

Po tej obłąkanej kobiecie widać, że jest resortowym dzieckiem katopisu. Jest ochydna bo nienawidzi świata który ja otacza. Nienawidzi natury dzięki której żyje. Nienawidzi swojego boga, bo dał jej chore dziecko. Jest zapętlona w swojej nienawisci

Jantar
Jantar
16 kwietnia 2020 09:12
Reply to  Nihil

Pani Godek skierowała do Ordo Iuris żądanie, by pozywali każdego celebrytę za kłamstwa, że niby to ona żąda, by kobiety rodziły chore dzieci, dzieci z gwałtów, etc. Pierwszą do pozwu jest Anja Rubik.

Kazimierz
Kazimierz
15 kwietnia 2020 20:52

Co ten Jarek kombinuje ?

Wolnościowiec
Wolnościowiec
16 kwietnia 2020 00:44
Reply to  Kazimierz

Oni tego projektu nie wprowadzą! Pis nie jest głupi i dobrze wie że większość Polaków jest przeciw zaostrzaniu prawa i dlatego tego nie zrobi! Oni są partią populistyczną której bardzo zależy na władzy i zdają sobie z tego sprawę że gdyby zaostrzyli to prawo to stracą poparcie (połowa elektoratu pis jest za zachowaniem obecnego kompromisu). Podebatują a potem znowu schowają do zamrażarki i tyle z tego będzie.

Kamila
Kamila
15 kwietnia 2020 21:13

TO PO CO ROBIA DZIECI , ZEBY JE ZABIJAC JESTEM PRZECIWKO ABORCJI ….

Wolnościowiec
Wolnościowiec
16 kwietnia 2020 00:37
Reply to  Kamila

Nikt nikogo nie zmusza do robienia aborcji

Ewa
Ewa
16 kwietnia 2020 00:38
Reply to  Kamila

A kto rodzi dzieci spłodzone przez przez gwałt,a kto się zajmie dziećmi niepełnosprawnymi , może ta PANI

Jantar
Jantar
16 kwietnia 2020 09:20
Reply to  Ewa

A Ziobro chce w ogóle gwałt wykreślić z kodeksu karnego. I na dodatek PiS chce, żeby gwałciciele mieli pełne prawa ojcowskie do dzieci urodzonych z gwałtów, bo tego żaden sąd nie ma prawa im odebrać. A pełne prawa ojcowskie oznaczają, że matka takiego dziecka będzie całe życie narażona na ciągłe spotykanie się ze swoim katem przy odwiedzinach dziecka. PiS chce bowiem, żeby w aktach urodzenia dzieci nie było określeń „ojciec nieznany”, bo wtedy matka dostaje różne bonusy od państwa, a powinny to być wyłącznie alimenty od ojca dziecka. I PiS uważa też, że skoro mężczyzna zostanie skazany za gwałt to jest to jednoznaczne, że jest ojcem takiego dziecka.

Zwinka
Zwinka
16 kwietnia 2020 01:49
Reply to  Kamila

Poczytaj sobie o letalnych wadach płodu, obejrzyj zdjęcia a potem miłych snów życzę.

Za aborcjaą
Za aborcjaą
16 kwietnia 2020 05:52
Reply to  Kamila

Siebie też zapytasz po co robiłaś jak zostaniesz zgwałcona i będziesz w ciąży z karykaturalnym monstrum?

Beata
Beata
16 kwietnia 2020 08:17
Reply to  Kamila

Proszę zobaczyć dzieci że strasznymi wadami i cierpieniem. A może adoptuje pani takie dziecko…. Łatwo się mówi jak kogoś to nie dotyczy.

Maciek123454321
Maciek123454321
16 kwietnia 2020 08:53
Reply to  Kamila

Kochana Kamilo, czy podać ci adres twojego najbliższego szpitala psychiatrycznego?

smętek
smętek
16 kwietnia 2020 10:50
Reply to  Kamila

Kaja Godek też jest przeciwko, z tego działania tuczy się i utrzymuje. A kto zajmuje się jej niepełnosprawnym dzieckiem?

Grasul Godek și-a scărpinat fundul
Grasul Godek și-a scărpinat fundul
17 kwietnia 2020 20:37
Reply to  Kamila

i co w związku z tym? Mamy ci postawić pomnik, ku czci kamili, ktora jest przeciwna aborcji? no bez jaj.

andrzej
andrzej
15 kwietnia 2020 21:17

Czy pani Godek jest w stanie wziąć na siebie ciężar odpowiedzialności za podjęte decyzje w imieniu wszystkich Obywateli?

Jantar
Jantar
15 kwietnia 2020 23:49

Po pierwsze, Ordo Iuris jest odnóżkiem brazylijskiej sekty, która nigdy nie została uznana przez episkopat brazylijski i Watykan jako organizacja katolicka. Przeciwnie: zarówno Watykan, jak i brazylijscy hierarchowie kościelni apelują do katolików, żeby nie wstępowali do tej organizacji, ani nie wspierali jej w żaden sposób, także finansowy. Uczulają wiernych, że organizacja ta nie ma nic wspólnego z religią katolicką, a jedynie wykorzystuje najbardziej fundamentalistyczne przesłania. Polski episkopat popierając Ordo Iuris stanął więc przeciwko Watykanowi – zresztą nie tylko w tej jednej kwestii, bo nie jeden ksiądz otwarcie się przyznaje, że „modli się o jak najszybszą śmierć Franciszka, który jest antypapieżem”.

Po drugie, czy pani Godek zastanawiała się kiedyś, dlaczego matki decydują się na przerywanie ciąży, kiedy badania prenatalne wykryją wady rozwojowe i / lub większe czy mniejsze upośledzenie dziecka? Wydaje mi się, że nie. Wydaje mi się, że dla pani Godek większe znaczenie ma wypełnienie poleceń fundamentalistycznej sekty, niż rzeczywiste dobro matek i dzieci. Bo każda matka po usłyszeniu diagnozy o wadach rozwojowych czy upośledzeniu dziecka (później dorosłego człowieka, o ile takiego wieku dożyje) zastanawia się przede wszystkim nad tym, czy dziecko będzie cierpiało, jak bardzo i jak długo? W dalszej kolejności zadaje sobie pytanie, co się stanie z tym człowiekiem za ileś lat, kiedy jej zabraknie na tym świecie i nie będzie miał kto się nim zająć. Przecież te dzieci, a przynajmniej jakiś ich %, kiedyś dorosną. Państwo w najlepszym razie da im jakąś mizerną rentę, z której nie będą w stanie wyżyć. Kto będzie ich wspierał w codziennych sprawach? Opieka społeczna? O tym, jaka jest opieka społeczna, codziennie donosi prasa. A ci ludzie nie będą w stanie pracować. Jeśli nawet jest to jakieś łagodne upośledzenie to powstaje pytanie, czy znajdzie się jakiś pracodawca, który da takiemu człowiekowi pracę? Czy taki pracodawca będzie na tyle wyrozumiały, żeby np. 2 w roku taki człowiek mógł pójść na jakiś czas do szpitala na zabiegi?

Ojcowie takich dzieci krótko po diagnozie zostawiają kobiety same z problemem – po prostu odchodzą. Rzadko który zostaje przy kobiecie i wspiera ją oraz dziecko. Nawet pan Jaki, chociaż kreuje się na wspaniałego ojca dziecka z Downem, miesiącami jest poza domem i nie bierze udziału w jego codziennym życiu. Wszystko spadło na barki jego żony, ale ponieważ pan Jaki zarabia tysiące złotych miesięcznie jako polityk, stać ją na zatrudnienie tabuna opiekunek dla tego dziecka. A pan Jaki od czasu do czasu pokaże dziecko przed kamerą przy wywiadach, żeby zamanifestować, jaki to z niego wspaniały ojciec, który broni niepełnosprawnych. Tylko że słowem w obronie niepełnosprawnych się nie zająknął w czasie tego słynnego protestu w Sejmie.

I na koniec, mam w rodzinie 2 niepełnosprawne dziewczynki. Starsza ma wodogłowie, rozszczep kręgosłupa, krótszą jedną nogę i coś jeszcze. Nie zdiagnozowano upośledzeń w trakcie ciąży! Nie zrobiono badań. Lekarz prowadzący oznajmił diagnozę krótko przed porodem. Nie wiem, co zrobiłby kuzyn z żoną, gdyby były badania prenatalne i wcześniej postawiona diagnoza. Ich córka ma już bodajże 15 lat i regularnie musi być w szpitalu na poważnych operacjach, za które trzeba zapłacić. Matka nie może pracować. Rodzina żyje z jednej pensji kuzyna i marnego zasiłku dla matki na niepełnosprawne dziecko. Wszystkie operacje w szpitalach opłacane są z Fundacji, w której dziewczyna ma swoje konto imienne, na które rodzina i znajomi wpłacają pieniądze. Druga, młodsza, to córka drugiego kuzyna. Jest upośledzona i nie mówi – wydobywa z siebie jedynie krzykliwe dźwięki, chociaż rozumie wiele z tego, co się do niej mówi. Chodzi do szkoły specjalnej. Obecnie ma już powyżej 10-u lat. Matka także nie pracuje i dostaje zasiłek na niepełnosprawne dziecko. Rodzina żyje z jednej pensji. Nie wiem, czy były robione badania prenatalne, ani w jaki sposób dowiedzieli się o upośledzeniu – nigdy nikt z rodziny nie odważył się o to pytać. Obie rodziny zastanawiają się, jaka przyszłość czeka te dziewczynki. O ile starsza ma jeszcze jakieś szanse na przynajmniej częściowo normalne życie (jeśli nie liczyć regularnych pobytów w szpitalu), o tyle młodsza ma praktycznie szanse zerowe.

I jeszcze jeden przypadek, jaki znam. Koleżanka mojej przyjaciółki ma 2 córki z chorobą genetyczną. Pierwsze dziecko rodziła w latach 80-ych. Wtedy badań prenatalnych nie robiono. Dopiero kilka dni po porodzie lekarze zdiagnozowali poważną chorobę. Przyjaciółka mówiła, jak się nazywa, ale nie pamiętam. Lekarze nakazali specjalną dietę przez całe życie tego dziecka – aż do śmierci. Nie zastosowanie diety i specjalnych produktów mogło spowodować, że dziecko po prostu stanie się rośliną. Większość z nas doskonale pamięta, jak wyglądała u nas sprawa zakupów spożywczych w tamtym okresie. Były puste półki w sklepach i kartki praktycznie na wszystkie towary. Matka musiała więc sprowadzać żywność z zagranicy i szczęście w nieszczęściu, że jej teściowa była lekarką i na stałe mieszkała w Południowej Afryce, więc regularnie przysyłała paczki z żywnością. Kilka lat po pierwszej ciąży kobieta zaszła w drugą. Nadal nie było robionych badań prenatalnych, a schorzenie było tak rzadkie w Polsce, że lekarze nie potrafili powiedzieć, czy jest to w jakiś sposób uwarunkowane genetycznie. I okazało się po porodzie, że druga córka również jest chora na tą samą chorobę! Na trzecią ciążę kobieta już się nie odważyła. Zresztą już wtedy lekarze oznajmili, że jest to uwarunkowanie genetyczne. Dziś obydwie dziewczyny mają po około 30-35 lat. Starsza jest wprawdzie mężatką, ale żadna z nich nie może mieć dzieci, bo przekażą im tą chorobę. Żyją normalnie, dopóki będą zachowywać dietę żywieniową, do której produkty w dalszym ciągu muszą sprowadzać z zagranicy. Przynajmniej obecnie jest to o wiele łatwiejsze, niż kiedyś, ale nadal jest to kosztowne.

Bart
Bart
16 kwietnia 2020 07:20

Pis organizuje szopkę, żeby odwrócić uwagę ludzi od tego, że gospodarka się wali, a nad epidemią nikt nie panuje – to jasne. Natomiast rolę pani Godek określiłbym tak: do pojęć psychiatrycznych takich jak kretynizm czy debilizm chyba należy dodać godzizm (godyzm?).

daroo
daroo
16 kwietnia 2020 20:52
Reply to  Bart

Poprawniej byłoby „godkizm”

Maciek123454321
Maciek123454321
16 kwietnia 2020 09:00

Głęboko sfrustrowana kobieta, matka upośledzonego dziecka, która chce zemścić się za ten fakt na całym społeczeństwie. Dlatego nienawidzi ludzi, a zwłaszcza te kobiety, które mają zdrowe dzieci. Jej zachowanie wskazuje na postępującą chorobę umysłową. Poza tym nie wiem, czy zwróciliście uwagę, jak bardzo ostatnio przytyła. Zajada swoje frustracje. Jestem przekonany, że w końcu wyląduje w szpitalu psychiatrycznym.

Ewa
Ewa
16 kwietnia 2020 22:07

A może ta Pani zgłosi się jako wolontariuszka do domów opieki i tam wykaże się swoim miłosierdziem. Wiele osób czeka na pomoc a nie na gadanie

Kazimierz
Kazimierz
20 kwietnia 2020 09:15

pani godek mogłaby miec prawo do mówienia na temat aborcji gdyby w tej chwili przynajmniej na miesiąc poszła jako wolontariuszka do szpitala zakaznego

Elka
Elka
20 kwietnia 2020 18:36

A takie idiotki jak ona to najgorsza zaraza. Tfu!