Gorliwy wojewoda i sprawa ukraińska. „Jedna wielka prowokacja”

Gorliwy wojewoda i sprawa ukraińska. "Jedna wielka prowokacja"

Polityka historyczna PiS, o ile można tak jeszcze nazwać brutalne poczynania partii rządzącej na polu „pamięci publicznej”, przynosi coraz bardziej gorzkie owoce. Rośnie wzajemna nieufność między Polakami i Ukraińcami, wbrew interesowi obu narodów. Dowód? Jak donosi portal Wirtualna Polska, wojewoda lubelski Przemysław Czarnek chce, by prokuratura sprawdziła, czy podczas niedzielnych uroczystości w Sahryniu nie doszło do popełnienia przestępstwa.

Chciałbym, żeby prokuratura sprawdziła, czy nie doszło do popełnienia przestępstwa. Ja oczywiście tego nie przesądzam, bo nie jestem prokuratorem, ale moim obowiązkiem jako Polaka również jest wystąpienie do prokuratury – wyjaśnił prasie wojewoda lubelski Przemysław Czarnek. Urzędnika zaniepokoiły słowa, które padły podczas niedzielnych uroczystości w Sahryniu. Tam własnie 74 lata temu oddziały Armii Krajowej dokonały akcji odwetowej za mordy ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu.

Przy okazji tej smutnej, niepełnej rocznicy Prezesa Towarzystwa Ukraińskiego Grzegorz Kuprianowicz powiedzieć miał, że w tamtym czasie doszło do „zbrodni przeciwko ludzkości popełnionej przez członków narodu polskiego – partyzantów Armii Krajowej będących żołnierzami podziemnego państwa polskiego”. Dodał również, że „pamięć ukraińskich prawosławnych ofiar nie została w Sahryniu uczczona w analogiczny sposób”, jak to ma miejsce m.in w Hucie Pieniackiej.

Jakie są intencje wojewody, jasno wskazuje kolejna jego wypowiedź. Otóż, jak stwierdził, „oczywiście nie mamy tutaj wypowiedzi bezpośredniej zaprzeczającej zbrodniom ukraińskich nacjonalistów, ale wypowiedzi pana Grzegorza Kuprianowicza na przestrzeni ostatnich wielu lat, a także ta w szczególności wypowiedź zrównująca te dwa wydarzenia w moim przekonaniu powinna być przedmiotem badania prokuratury” – ocenił Czarnek. Trudno uznać te słowa za zaproszenie do dialogu, tak bardzo dziś Polsce i Ukrainie potrzebnego.

Dodajmy, że w rozmowie z TOK FM Grzegorz Kuprianowicz wyjaśnił, że nigdy nie porównywał zbrodni na Wołyniu z tym, co wydarzyło się w Sahryniu. – „Polecałbym panu wojewodzie dokładne przeczytanie moich słów. Niebawem zamieszczę pełny tekst mojego wystąpienia” – zapowiedział. Zdaniem szefa lubelskiego Towarzystwa Ukraińskiego, o żadnej prowokacji nie może być mowy. – Są osoby, dla których prowokacją jest fakt, że ktoś publicznie mówi, że jest Ukraińcem i śmie wypowiedzieć swoją wersję przeszłości historycznej. Swoje słowa głęboko przemyślałem. Chciałem wytłumaczyć kontekst historyczny tego, co się tam wydarzyło – podkreślił. Jest jednak pełen obaw, czy na pewno tak się stanie.

mpm

Źródło: wp.pl, tokfm.pl

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
smętek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
smętek
smętek

Należy wreszcie zrozumieć. Jak polska magnateria, wojska Piłsudzkiego i AK mordowali Ukraińców to było ku chwale Wielkiej Polski. Jak w odwecie za wszystkie doznane krzywdy Ukraińcy rezali Polaków to było ludobójstwo.