Gorzkie obchody rocznicy Porozumień Sierpniowych

Gorzkie obchody rocznicy Porozumień Sierpniowych

Od trzech lat zdradzane są ideały tamtych lat, sprowadzając to święto do groteski…

Dzisiaj nie da się pominąć milczeniem 38 rocznicy Porozumień Sierpniowych. To taki dzień, taki czas, gdy w głowie mamy wszyscy tylko wspomnienia sprzed lat i ich brutalne zderzenie z tą Polską 2018 roku. Polską PiS-u.

Pamiętacie, jak to było? Najpierw ekipa rządząca Edwarda Gierka ogłosiła drastyczne podwyżki cen mięsa i wędlin. Reakcją na to były strajki w WSK PZL-Mielec, Zakładach Metalurgicznych POMET w Poznaniu i Przedsiębiorstwie Transbud w Tarnobrzegu. 16 lipca dołączył do nich Lublin i tutaj pojawiły się pierwsze żądania niezwiązane tylko z tymi podwyżkami. To był lipiec. 80 tysięcy osób w 177 zakładach pracy.

W połowie sierpnia zaczęły się strajki na Wybrzeżu i poszła fala, której ówczesne władze zatrzymać już nie mogły. Drogi dojazdowe na Wybrzeże zostały zamknięte, w telewizji i radiu szedł przekaz o nieoczekiwanych przestojach w pracy. Jednak w całej Polsce ludzie wiedzieli, co się dzieje. Wieści rozchodziły się lotem błyskawicy. Przez ciemne chmury, które wisiały nad Polską od 35 lat nagle przebiły się promienie słońca. Strach i nadzieja, niepokój i wiara, niedowierzanie i radość, niepewność, co przyniesie jutro… Cała paleta emocji. Kiedy wreszcie rząd przystąpił do rozmów ze strajkującymi, w Polsce stało już 350 zakładów pracy, a w grupie ekspertów, uczestniczących w negocjacjach, znaleźli się Bronisław Geremek, Tadeusz Morawiecki, Bogdan Cywiński, Tadeusz Kowalik, Waldemar Kuczyński, Jadwiga Staniszkis, Andrzej Wielowieyski.

31 sierpnia podpisano porozumienie. Rząd zgodził się na przyjęcie wszystkich 21 postulatów, w tym również na powstanie NSZZ „Solidarność”, pierwszej w krajach komunistycznych, niezależnej od władz, legalnej organizacji związkowej.

To było istne szaleństwo. Nieznajomi na ulicach uśmiechali się do siebie, ściskali. Każdy czuł, wiedział, że stało się coś, co odmieni nasze życie. To była prawdziwa jedności solidarność.

W 1981 roku Perfekt śpiewał: „Proza życia to przyjaźni kat, pęka cienka nić. Telewizor, meble, mały fiat: oto marzeń szczyt. Hej, prorocy moi z gniewnych lat, obrastacie w tłuszcz. Już was w swoje szpony dopadł szmal, zdrada płynie z ust”. Kto by wtedy pomyślał, że te słowa będą tak prorocze…

Dzisiaj mamy dwie uroczystości, odgrodzone od siebie murem wielkiej niechęci, wręcz wrogości. Dzisiaj władze państwowe i Solidarność świętują w swoim kółeczku wzajemnej adoracji. Dzisiaj, podobnie jak od trzech lat, zdradza się ideały tamtych lat, sprowadzając to święto do groteski…

Państwowe obchody to przede wszystkim pełne patosu przemówienie premiera Morawieckiego, który z uśmiechem na ustach i pełnym przekonaniem mówi, że to PiS i dzisiejsza „Solidarność” są spadkobiercami spuścizny z 1980 roku. Głosi, że to właśnie dzisiaj następuje wspaniały rozwój Polski, a i polityka społeczna to nic innego jak kontynuacja wartości, które leżały u podstaw Porozumień Sierpniowych. Oczywiście, nie zabrakło wspominek o samym sobie, bo przecież pan premier musi się dowartościować i psim obowiązkiem każdego obywatela jest dostrzeżenie i uznanie zasług Morawieckiego, który choć bardzo młody, dźwigał na swoich barkach odpowiedzialność za Ojczyznę jak nikt inny. Było też o Stoczni Gdańskiej, która po latach wróciła do państwa i za chwilę, niebawem, stanie się potęgą. Pięknie nazwał ją „niechcianym dzieckiem III RP”, bo obchody obchodami, ale kampania wyborcza trwa i każda okazja dobra, by coś dla PiS-u ugrać.

Składanie kwiatów pod Bramą nr 2. Oficjele odgrodzili się od narodu policją, co powinniśmy już traktować jak normę. W końcu ta władza, mająca pełne usta dobrem obywateli, tak naprawdę boi się ich. Jednak czuje, że wielu Polaków takiego pustosłowia nie kupuje i stąd ta ochrona zwiększonych oddziałów służb porządkowych. Podczas uroczystości PiS słychać było okrzyki opozycji „Konstytucja”. Jednak to właśnie ten dzień, obchody tej rocznicy, uprawniają, wręcz żądają od ludzi, by wyrazili swoje niezadowolenie i wkurzenie na władzę, która depcze to wszystko, to, o co 38 lat temu walczono.

Oczywiście, tuż przed rozpoczęciem państwowej imprezki, organizatorzy ściągnęli z Bramy nr 2 portrety uczestników Sierpnia’80. Wprawdzie wśród fotek była i ta, przedstawiająca Lecha Kaczyńskiego, ale to mało istotne. Ważne, że powiesiła je opozycja. Ważne, że taki hołd wszystkim bohaterom tamtych dni, wręcz nie przystoi, bo PiS wie lepiej, kogo czcić, a kogo nie.

Swoje obchody zorganizowała część uczestników tamtych wydarzeń, z Lechem Wałęsą, Jerzym Borowczakiem, Bogdanem Borusewiczem, Henryką Krzywonos-Strycharską, Bogdanem Lisem i Józefem Przybylskim. Wraz z nimi oczywiście miasto Gdańsk i KOD.

Ech.. a to się porobiło. Buta kontra prawda. Kłamstwa kontra wiarygodność. Dwa światy. Jeden pełen fałszu, bawiący się rocznicą Porozumień Sierpniowych, wykorzystujący ją do realizacji własnych, brudnych celów politycznych. I ten drugi, wierny wartościom i idei Sierpnia’80. Znowu na ulicach walczący o to, by „Polska była Polską”.

Tamara Olszewska

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

13
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
6 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
ZbyszekjanuszMikołajGekonWaldemar Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Peter
Peter

Tak wam wszedł do głowy ten Morawiecki, że robicie to dziadostwo z Tadeusza Mazowieckiego

Mikołaj
Mikołaj

Gdyby ktoś nie pamiętał, oto lista tych, którzy w Solidarności odegrali wielką rolę:
Lech Wałęsa, Bronisław Geremek, Jacek Kuroń, Bogdan Borusewicz, Henryk Wujec, Tadeusz Mazowiecki, Adam Michnik, Henryka Krzywonos, Anna Walentynowicz, Władysław Frasyniu, Bogdan Lis, Zbigniew Bujak, Przepraszam, jeśli kogoś pominąłem. Ale te nazwiska znali wszyscy, którzy mieli jakikolwiek związek z opozycją w latach 80-ych. O Kaczyńskich mało kto słyszał.

Zbyszek
Zbyszek

Krzywonos?

AntyKaczor
AntyKaczor

Nie stękać, nie kwękać tylko pamiętać… i iść na wybory

adama
adama

Usuwanie z historii Polski Wałęsy jest wyjątkowo obrzydliwe. Jak caly PiS. Z nieudaczników Kaczyńskich bohaterów nie da się zrobić. Tylko robi się z nich coraz większe pośmiewisko. Trzeba budować pomniki Wałęsie. To prawdziwy bohater.

Gekon
Gekon

Za pięć lat pierwsza załogowa misja na Marsa, a ludzie dalej żyją Porozumieniami Sierpniowymi XD

Szczery
Szczery

Ta wypowiedź oznacza albo krańcową ignorancję, albo krańcową głupotę. Bo, że oznacza Himalaje abnegacji – to jasne!

Gekon
Gekon

„Abnegacji”? Jesteś pewny, z chciałeś użyć tego słowa? Mogłeś jeszcze napisać „Chimalaje” XD

Waldemar
Waldemar

Dla obecnej neo-Solidarności ta data i to święto to nader kłopotliwa sprawa. Z jednej strony – czcić i święcić wypadałoby, no bo w końcu ktoś kiedyś tę Solidarność wywalczył i zakładał. Z drugiej strony – nie za bardzo już wiadomo, kto był tym „ktosiem”, kto ‚przebywał”, a kto „strajkował”. To znaczy – niby wiadomo, poczynając od wikipedii, tyle że w pisowskim dwójmyśleniu obowiązuje od lat wersja alternatywna. W efekcie trzeba portrety z bramy stoczniowej zdejmować, bo tylko wprowadzają zbędny chaos i zamieszanie.

ech
ech

Ci, którzy żyli w czasach przełomu – wiedzą! Widocznie dla p.Waldemara to prehistoria, którą nie warto sobie zawracać głowy! Ważne, że „pińcset plus” .

Waldemar
Waldemar

Widzę, że mój nieco ironiczny styl może wprowadzać pewne zamieszanie. Sądziłem, ze jest jasne, co myslę o tych kurpiowskich wycinankach z historii, które nam PiS proponuje. Więc w prostych żołnierskich słowach: wiem, co się działo w Stoczni w 1980 roku, kto i co tam organizował i przyznam się, ze o dziwo, należąc do „Solidarności” nigdy nie słyszałem o braciach Kaczyńskich, za to sporo o pewnym wąsatym elektryku. No i „pińcset” nie pobieram – nie ten wiek!

Andrzej
Andrzej

Pani Tamaro. Szybciutko proszę sprawdzić nazwiska ekspertów doradzających strajkującym. Przyznam się, że ja też mam już jakieś nerwowe zwidy z powodu tego co się dzieje w kraju.

janusz
janusz

Poprawcie ten nieszczęsny błąd z Morawieckm w tekście!