Gra w bambuko Dudy i Kaczyńskiego

Pod stołem zachodzi handelek - ty mi dasz sądy, to ja ci dam dyplomację…

Pod stołem zachodzi handelek – ty mi dasz sądy, to ja ci dam dyplomację…

Konstytucja opisuje jak winien być regulowany proces stanowienia prawa w Polsce. Ma być on przejrzysty, poddany rygorom sprawnego uchwalania prawa (konsultacje społeczne i trzy czytania w Sejmie oraz rekomendacje w komisjach), co ma prowadzić do sprawnie funkcjonującego państwa.
Polska nigdy nie była szczególnie w tej kwestii cywilizowana. Nasza bylejakość za granicą uzyskała pejoratywne określenia. Ostatnio jednak odchodziliśmy od tego schematu „Polaczka”, zaczęliśmy się dobrze kojarzyć. Na schematy pracują pokolenia i po 1989 roku wydawało się, że wreszcie solidnie odwróciliśmy złe skojarzenia z Polską w ekspresowym tempie.

Niestety, dorwała się do władzy partia katastrofy. Pożegnaliśmy się ze statusem państwa przewidywalnego, a zatem i jako nacja tak jesteśmy postrzegani. Odżył schemat Polski jako chorego człowieka Europy. Nie tylko wśród elit politycznych zostaliśmy odesłani do oślej ławki, do podrzędnego stolika, ale także wśród zwykłych ludzi. Opinia o Polsce poleciała na pysk, że posłużę się metaforą prezesa Kaczyńskiego – „na mordę zdradziecką”.

Przez wieki chwaliliśmy się Konstytucją 3 Maja, która miała nas czynić świadomych prawa i nowoczesnych. Od dwóch lat coraz bardziej zbliżamy się do zapomnianego na Zachodzie ustroju republiki bananowej, w której nie obowiązuje prawo ani Konstytucja, tylko jej interpretacja rządzących, a w zasadzie wola jednego człowieka.

Przechodzimy transformację od demokracji do republiki bananowej, nazywanej też satrapią, dyktaturą etc. Oto przejrzyste stanowienie prawa przez Andrzeja Dudę polega na tym, że trzy razy podjął u siebie prezesa Kaczyńskiego, który ma inny pogląd niż on na temat, jak odebrać niezależność sądom, aby stały się zależne od partii albo od niego. Odbywa się to poza naszymi oczami, a to dlatego, że pod stołem zachodzi handelek – ty mi dasz sądy, to ja ci dam dyplomację itd.

„Transparentność” PiS polega w tej kwestii na tym, że Duda dostał na swoje biurko poprawki partii, które ma on wnieść do swojego projektu ustaw albo nie wnieść – i które stałyby się po zaakceptowaniu autopoprawkami. A wiedzy o tych poprawkach nie mają nawet politycy PiS, bo w tajemnicy pisał je przed wszystkimi prezes Kaczyński.

Jaki będzie rezultat, czy dojdzie do następnych spotkań w cztery oczy Dudy z Kaczyńskim, jest dla nas nieistotne. Mamy do czynienia ze zmienionym sposobem łamania Konstytucji przez Dudę i prezesa partii, która ma większość w parlamencie.

To, co ma być transparentne, jest utajnione, a jednym z tych powodów jest, aby rozbroić niezgodę i protesty społeczeństwa obywatelskiego. W tej chwili demokraci nie wiedzą, kiedy demonstrować, ani przeciw komu, ani jakie konkretne treści niekonstytucyjne oprotestować. Grę w bambuko Duda i Kaczyński mają coraz lepiej opanowaną.

Waldemar Mystkowski

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

3 komentarzy do "Gra w bambuko Dudy i Kaczyńskiego"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Nihil

To nie jest gra w bambuko.To jest budyń który znowu pokazał że jest Panią lekkich obyczajów.A może go mieć każdy.Karaluch ma dla budynia zasobny portfel w postaci wydania Waszczyka jako walute….Żeby karaluch mógł wreszcie poznać rozkosz orgazmu.Amen

mędrkowski

Prezes wybrał dosyć proste metody działania. Swoich zaprogramować technikami NLP, suwerena ogłupić eksperymentami ze słowami kluczami zawierającymi kłamstwo, opozycji dawać do konsumowania inicjatywy wg zasady cztery kroki do przodu dwa do tyłu. Konfliktować wszystkich z wszystkimi i wspaniałomyślnie rozsądzać strony. Tworzenie zbędnych bytów i dopasowywanie do nich teorii. Wyprzedzanie ataków medialnych. Usypianie czujności społecznej. Czy damy radę otrząsnąć się z uśpienia?

guruguru

Już dawno pisałem,że nie wolno wierzyć adrianowi….adrian to adrian

wpDiscuz