Grzech zaniechania

Grzech zaniechania

Historia jest podobno najlepszą nauczycielką życia. Chyba jednak nie każdy nawet spośród tych, którzy aspirują do sprawowania władzy w Polsce jednakowo odrobił tę lekcję i teraz mamy to, co mamy.

Obóz obecnie rządzący ma własną koncepcję historii powojennej, solidarnościowej i po-solidarnościowej i chce nas wszystkich swoją wizją nafaszerować tak, by była „jedność” w myśleniu. A strona dziś nieaktywna decyzyjnie jakby zupełnie porzuciła wyraźne artykułowanie tego, co ją wiodło przez lata bycia u władzy – ideały i sumienie oraz odpowiedzialność wobec historii. Pokazuje to wyraźnie warszawski spektakl reprywatyzacyjny. Najpierw – po wyborze Bronisława Komorowskiego na Prezydenta RP – PiS bojkotował „Państwo PO” – z Radą Bezpieczeństwa Narodowego włącznie. Nie podejmowano wielu działań opozycji należnych – po co tracić siły i energię na coś, co nie przyniesie efektu. Energia PiS szła w Smoleńsk – paliwo wyborcze stale uzupełniane. Rządzenie wymagało od PO ogromnego wysiłku i aktywności – codziennego stawiania czoła rozmaitym problemom, których rozwiązanie przy współpracy opozycji byłoby znacznie szybsze, łatwiejsze, lepsze dla Polaków – ustawa reprywatyzacyjna, reforma oświaty, reforma emerytalna… Gdyby opozycja była aktywna merytorycznie – inaczej by to wyglądało.

Dzisiejsi polscy „rządziciele” nie mieli potrzeby świadomego działania (uwzględniającego realia budżetowe, demograficzne, społeczne i ogólnoświatowe przez 8 lat wypominanych poprzednikom), za to teraz operują na żywym pacjencie – bez znieczulenia. To jest nie tylko nieuczciwe, podłe i nikczemne działanie – to zemsta, która może naprawdę źle się skończyć dla Polski. Znowu brniemy w walkę między sobą, oskarżenia, pokrzykiwanie.

Musimy szukać spokojnych słów opowieści – jak się powinno sprawować władzę i dlaczego nie można przemilczeć – nieszanowania prawa, bezkarnego rzucania złych słów na oponentów, złego języka w debacie publicznej. Naprawdę od języka się zaczyna – na rękoczynach się kończy. Tak działają ci, którzy nie uczyli się historii, dla nich II wojna światowa to czerń i biel. Kaci i ofiary. Okazja do zemsty po latach. Oni sami chcą tworzyć historię  –  tak jak potrafią – agresją i nienawiścią. Szafot zamiast pojednania. Czekali długo, by wreszcie oskarżyć, napiętnować, zdeptać, wyrzucić. Nie zgadzam się i szukam słów i sposobów odwrotu od tej drogi donikąd! Szukajmy nowych słów, nowych sposobów rozumienia się nawzajem, nazywania zła złem i szukania tego, co może łączyć, by nie popełniać grzechu zaniechania, bo historia tego nam nie wybaczy!

Małgorzata Latecka

 

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

13
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
11 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
inteligentnyJankaZwinkaMargotwiesław Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zgredzinka
Zgredzinka

I do kogo ten apel? Co się dzieje i dlaczego, to każdy myślący widzi. I co z tego? Żeby coś zmienić, to potrzeba konsensusu, a żeby go osiągnąć to trzeba rozmawiać, a żeby rozmawiać, to trzeba tego chcieć. A co jeżeli adwersarz ma naturę pieniacza i tylko poprzez agresję potrafi wyrazić swoje frustracje i odreagowywać emocje. Myślę, że zabrakłoby nam w państwie specjalistów do przeprowadzenia zbiorowej terapii psychiatrycznej na połowie społeczeństwa.

Margo
Margo

Myślę, że na wystarczy na początek inaczej wyobrazić sobie „adwersarza” z Pani wypowiedzi – może ten pieniacz to taki sam człowiek, tylko bardziej nerwowy, zebrał inne doświadczenia, ma inne kłopoty, inny zawód – lub jego brak – to tu jest właśnie problem – inaczej spójrzmy. Na pewno Jarosław Kaczyński też kiedyś moczy sobie zmęczone nogi w misce lub w wannie !

Margot
Margot

..to bardzo empatyczne spojrzenie,ale do dyskursu potrzebne są dwie strony..
..i jakoś nie wzruszają mnie zmęczone nogi pana prezesa,bo on poza rządzą władzy,nie ma w życiu nic..

Margot
Margot

..kurczę!…ale byyyk!…sorki..

Zwinka
Zwinka

Żądza władzy to jedno, a żonglowanie z wyraźną i niezdrową przyjemnością podległymi mu ludźmi, to drugie. W konsekwencji WSZYSCY znaleźliśmy się w poważnych opałach, z czego wielu nie zdaje sobie nawet sprawy.

Margot
Margot

..do czego zdolna jest żądza władzy,wiemy z historii…do jakiej podłości,zdrady,oszustwa…a czymże na koniec się staje?…niezdrową przyjemnością właśnie..

Janka
Janka

Do czego jest zdolna żądza władzy można się przekonać czytając książkę Andrzeja Zielińskiego: „Skandaliści w koronach”. Mam nadzieję, że kiedyś historia zaliczy Kaczyńskiego do tego panteonu właśnie.

Zgredzinka
Zgredzinka

Jeżeli ten człowiek leczy swoje frustracje na kozetce u psychiatry, a mocząc nogi w prywatnej łazience przepracowuje swoje problemy tylko z odbiciem w lustrze, to jestem w stanie mu współczuć i jeżeli nie jest groźny dla otoczenia, zaakceptować jego odmienność i uznać prawo do życia w spokoju. Jeżeli natomiast taka osoba pojawia się w życiu publicznym i takie też czyni zło, to nie ma na to mojego przyzwolenia. Każdy człowiek pretendujący do piastowania publicznych funkcji, musi być odpowiedzialny za słowa i czyny, a jego działalność powinna być poddawana surowszej ocenie, niż każdego innego członka społeczeństwa. I to nie teoretycznie, ale… Czytaj więcej »

Janka
Janka

Jak pokazało życie 10.04.2010r. Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy, mam nadzieję, że i teraz będzie sprawiedliwy. Każdemu wedle zasług.

Kasia
Kasia

Taaa – Zgredzinko – założę się o milin dolarów, że siebie zaliczasz do tej zdrowej połowy społeczeństwa, która psychiatry nie potrzebuje 😛 Ciekawe jak chcesz osiągnąć konsensus z innymi na wstępie zakładając, że potrzebują psychiatry?

wiesław
wiesław

A masz milion dolarów? Założę się że nie masz, Jak się chcesz, i po co zakładać, skoro z góry wiesz że nie wypłacisz pieniędzy?

Zgredzinka
Zgredzinka

Oczywiście, jak do tej pory nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby segregować rodaków na sorty, wyzywać ich od elementów animalnych, komunistów, złodziei i zdrajców, tylko dlatego, że nie mają tak liberalno-demokratycznych poglądów jak ja. Zawsze wysoko ceniłam sobie spokój narracji w debacie publicznej, szanowałam odmienność poglądów, choć się z nimi nie zgadzałam i uznawałam potrzebę podporządkowania woli większości. Nie mogę się teraz pogodzić z tym, że rządzący nie biorą żadnej odpowiedzialności za słowo, które jest przecież pierwotną siłą sprawczą wszelkiego zła i sami judzą naród oraz podburzają go przeciwko sobie. W przestrzeni publicznej rozlewa się mowa nienawiści i kłamstwo… Czytaj więcej »

inteligentny
inteligentny

Zgłoś się do dobrego psychiatry, jeszcze nie jest za pozno żeby uratować twój wyprany móźdzek 🙂