Hołownia a prawa kobiet

Szymon Hołownia o Nowej Solidarności Trzaskowskiego

Hołownia nie jest przeciwnikiem praw kobiet, o ile nie wkraczają one w domenę Kościoła

Wielu inteligentnych i miłych ludzi zaangażowało się w kampanię Szymona Hołowni. To fakt. Dla mnie niezupełnie zrozumiały. Jak w kraju zagrożonym fundamentalizmem religijnym można być zwolennikiem kogoś, kto deklaruje otwarcie, że jest człowiekiem Kościoła i zagrożenia fundamentalistycznego nie widzi. Jak po Dudzie łapiącym hostię, rozmodlonym i zależnym do biskupów, można chcieć Hołownię, który akurat w kwestiach wiary i zależności od Kościoła w niczym nie ustępuje obecnemu prezydentowi (choć wierzę, że jest niezależny od Kaczyńskiego)?

 

Widzę zresztą znacznie więcej podobieństw między kampaniami dwóch panów: ten sam dynamizm, te same obietnice, te same zdolności sceniczne, ten sam pozór niezależności. Kim jest Duda – widzimy. Kim stanie się Hołownia – nie chciałabym zobaczyć. Tu nie chodzi o wiarę. Można być kimś głęboko wierzącym, jak Iza Jaruga-Nowacka, a jednak walczyć o prawa kobiet i nie deklarować publicznie swojego przywiązania do instytucji, która je ogranicza. Katolik, głęboko wierzący Charles de Gaulle nigdy nie uklęknął na mszy, jeśli miała ona charakter publiczny i oficjalny, z szacunku dla konstytucji deklarującej świeckość państwa i z szacunku dla innych religii.

U nas modna jest nie tylko religijna ostentacja, ale i serwilizm wobec kościelnych władz. Hołownia nie jest przeciwnikiem praw kobiet, o ile nie wkraczają one w domenę Kościoła. Ceni z całą pewnością prawa do pracy, edukacji, karier, głosowań, zgromadzeń, ale już nie do decydowania o własnym ciele, rozrodczości i macierzyństwie. Tu kobiety muszą być ograniczane przez jurysdykcję Kościoła. Bo są nie dość samodzielne, nie dość dojrzałe, nie dość odpowiedzialne. Mają rodzić. I nie chodzi tu o ochronę słabszych, tylko – powiedzmy to sobie otwarcie – o ochronę siły państwa, która wyraża się w demografii (dlatego z prawem do aborcji walczyły wszystkie reżimy nacjonalistyczne szykujące się do wojny lub biorące udział w niej).

Nie wierzę bowiem, że którykolwiek z hierarchów czy polityków pochylających się nad zagrożonym aborcją embrionem, robił to z powodu wrażliwości moralnej. Gdyby tak było, pochylałby się jeszcze mocniej nad losem niechcianych dzieci czy dramatami zgwałconych kobiet lub tych zmuszonych do rodzenia dzieci z bardzo głębokim upośledzeniem. Nie pochyla się.

 

Prawo do aborcji – w mojej opinii – stanowi soczewkę, w której odbija się stosunek państwa i polityków do kobiet. Jeśli domagają się jego ograniczenia, to dlatego, że nie traktują kobiet jako pełnoprawnych obywatelek i pełnych ludzi. Prawa reprodukcyjne kobiet należą do zbioru praw człowieka, uznały je wszystkie rządy cywilizowanych państw (nawet te bardzo konserwatywne, które zrozumiały, że prawa reprodukcyjne to prawa człowieka, a nie prawa feministek). Nie uznał ich jednak nasz rząd (żaden z rządów). Hołownia również nie kiwnie palcem, by je uznać, bo patrząc na swoją wspaniałą żonę powie, że kobiety mają już wszystko co powinny mieć: mogą przecież latać! O ile nie są ciotkami.

Magdalena Środa
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

13
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
7 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
TeresaTKsmętekMarekZgredzinka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
gboor
gboor

Wypadałoby najpierw przeczytać program kandydata, a dopiero później zabierać się za komentowanie, pani profesor.

Bogna
Bogna

Naprawdę przykro się czyta takie artykuły. Nawet nie widać najmniejszej próby zapoznania się z człowiekiem i jego intencjami, tylko negowanie z powodu religii i na bazie jakiś plotek. To też jest dyskryminacja. Gdy Pani choć trochę zapoznała się z działalnością Szymona Hołowni (tą nietelewizyjną), to wiedziała by Pani, że brak wrażliwości moralnej to jest akurat ostatnia rzecz, którą można by mu zarzucić. Porównywanie go do DługoPiSu też jest zwyczajnie absurdalne, bo jedną z głównych rzeczy, o którą chce walczyć jest rozdział Państwa od Kościoła. Ja sama jestem ateistką i jestem za liberalizacją prawa aborcyjnego, ale wiem doskonale, że na tym… Czytaj więcej »

Zgredzinka
Zgredzinka

Świetny wpis.
Też uważam, że został napisany bez większej refleksji i zgłębienia tematu.
Zupełnie nie bierze pod uwagę tego, że tylko krowa nie zmienia poglądów

smętek
smętek

Mamy rozumieć, że Hołownia, w zależności od sytuacji i piarowców ze sztabu wyborczego będzie zmieniał poglądy? Moja Babcia przestrzegała mnie przed zadawaniem się z „farbowanymi lisami”.

Teresa
Teresa

Głupoty, on nie od dziś zaakceptował, że są jak to określa „dramatyczne sytuacje” (czyli te opisane w obecnej ustawie), w których przerwanie ciąży musi być dozwolone (nawet kłócił się kiedyś o to z napastliwym pro-lifowcem). Dla Hołowni to po prostu mniejsze zło. Nigdy jako prezydent z religią się nie obnosił bo przedież prezydentem nie był. Jako kandydat tego też nie robi. W programie wyborczym wyraźnie zaznacza że urząd musi być neutralny wyznaniowo.

Lea
Lea

Mam wrażenie że to, co robi pan Hołownia jestonliczone na zysk. Lawiruje w taki sposó, by przyciągnąć i część liberalnego społeczeństwa i jednocześnie podlzać się KK.. Ludzie z rodzaju bardziej postępowych, którzy go wspierają, wychodzą pewnie z założenia, ze jest mniej szkodliwy, niż Duda i bardziej otwarty na inne poglądy, więc będzie żołny do kompromisu. Jego katolicyzm także ma znaczenie, ze względu na przewagę tej opcji w katolickim kraju, Tu po prostu trzeba się z tym liczyć,choć moim zdaniem dałoby się przeprowadzić zmiany ograniczające wpływ KK w państwie . .Wierzę, ze pan Biedroń mógłby zrobić coś dobrego w tym temacie,… Czytaj więcej »

Zgredzinka
Zgredzinka

I chyba on sam już widzi, że jego szanse maleją wraz z pojawieniem się Rafała Trzaskiwskiego.
Świadczy o tym coraz większe podenerwiwanie, które coraz wyraźniej słychać w kolejnych jego wystąpieniach.

Teresa
Teresa

Banialuki 😉 Ostatni sondaż pokazuje, że w 2 turze wygrywa z PAD 55-45%, a z Trzaskowskim 34-31% (reszta niezdecydowana).

Teresa
Teresa

Hołownia ma najobszerniejszy (60 str) konkretny program wyborczy i wizję Polski od pierwszego dnia kampanii, 7 lutego (opublikowany). PO nie ma nic prócz politycznych gadek. W tym programie, jak i setkach godzin spędzonych na fb ze słuchaczami, wyraźnie jest określony jego stosunek do roli kościoła – kościół musi wrócić na swoje miejsce, dla dobra obywateli, jak i kościoła. Hołownia nie reprezentuje postawy typowej dla polskiego kk, jest bliższy Franciszkowi, przez co niejednokrotnie się naraził polskim biskupom i klerykałom. Polecam „Wystąpienie Programowe Szymon Hołownia cz.2 – Rozdział kościoła od państwa” na youtube. Dla zwolenników, wielu młodych, wykształconych od 18-40 (ale nie… Czytaj więcej »

jurek
jurek

Stanowisko prezydenta to poważna sprawa. Doświadczenie polityczne i międzynarodowe jest konieczne. Jego rola może być znaczna, jeżeli obejmie ją ktoś kto jej podoła. Pan Hołownia ma na tych polach sporo braków i ślepa wiara w jego dobre intencje to za mało. Casus Tymińskiego mamy w historii, prawda?

smętek
smętek

Prawda! Nawet ja, w tamtym czasie trochę większy szkrab< pamiętam kandydata z czarną teczką. Hołownia nawet teczki nie ma tylko opowiada dyrdymały w wirtualnym świecie.

Marek
Marek

„Profesor” jak zwykle pieprzy durnoty. Skąd ta profesura – z instytutu marksizmu-leninizmu? Przecież tej kobiety nie można traktować poważnie.

TK
TK

Witamy panią Środę, naczelną hejterkę Hołowni. Na fejsbuku już nie starczy? Za dużo było negatywnych komentarzy? Hołownia złożył deklaracię na piśmie (w opublikowanym 7 lutego programie wyborczym), że odrzuci jakiekolwiek zmiany do obecnej ustawy z 1993 (czyli tzw. „kompromisu” aborcyjnego). Niczym się to nie różni od PO, które odrzuciło 15 września 2019 propozycję lewicy „Pakt dla Kobiet” liberalizacji tej ustawy (słowami „cioci” Kidawy 😉 – „jesteśmy za utrzymaniem kompromisu aborcyjnego” – zauważcie, że to właśnie kobieta nazywa to „kompromisem” ha ha, nie pamięta, że kobiet o zdanie nie pytano? ). Hołownia przynajmniej dopuszcza możliwość referendum w tej sprawie, gdyby były… Czytaj więcej »