I can’t get no satisfaction

I can't get no satisfaction

Kiedyś, na Fb opisała JK pewna pani, która jako mała dziewczynka, mieszkała z Leszkiem i Jarkiem po sąsiedzku. Opisała to, co się działo: Leszka dzieci lubiły, umiał się wspólnie bawić, ale Jarek nie. Jarek zostawał z dala i judził. Umiał nastawić przeciw sobie podwórkowców, oni się orientowali poniewczasie, godzili się wówczas Jarek znów judził…

I tak jest dzisiaj, bo ta cecha tak się wzmocniła, że faktycznie to jest już dzisiaj facet obłąkany.

Ktoś z publicystów bardzo sprawnie nakreślił to obłąkanie, że taki ktoś jest stale na głodzie, nic go nie satysfakcjonuje, nie cieszy nic co realizuje, albo na bardzo krótko i znów jest spragniony judzenia.

Zawsze sam na podwórku i w głębi duszy jest okropnie rozżalony na to, że nie chcemy się z nim bawić. Jego zachowanie jest odpychające, a uwagę na siebie zwraca w najgorszy z możliwych sposobów. Kiedyś brat był łącznikiem, ale brata wysłał …wiemy dokąd.

Więc zebrał koło siebie grupę chuliganów i chuliganek, nakarmił dropsami i judzi. I najgorsze jest to, że znów osiągając po kolei różne etapy świństw, jakie NAM robi, nie ma satysfakcji, traci ją niemal natychmiast potem, jak nam znów dowali.

Antoni go tak zawiódł… nie przyniósł dowodów cudzej winy i tylko utwierdził, że to była katastrofa maxima, a kto forsował ten wylot to JK już sam doskonale wie i żadne pomniki ani miesięcznice, rocznice tego nie przykrywają, nie uciszają sumienia.

W chorej głowie nam wymierza sprawiedliwość.

Ma do tego też współsprawcę – kościół, który wywęszył, że z tym facetem uda się po pierwsze wysysać pieniądze, po drugie (to obłąkana instytucja jednak) wrócić do czasów pełnego posłuszeństwa ciemnego ludu względem wykształconych cwaniaków. (Jak w Faraonie… jak podczas szaleństwa Inkwizycji).

Chuligani i Inkwizycja to jest towarzystwo z którym Jarek, znów nie usatysfakcjonowany wypowiada nam wojnę. I tak naprawdę , w głębi serca pomiata swoją bandą, bo wie że to są de facto chuligani za dropsy, że wolałby po stokroć bawić się z nami, ale już za późno, źle to rozegrał, więc się mści.

Zaraz, ale czy to ten obłąkaniec jest groźny, czy raczej chuligani, mafiozi, cwaniacy i pospolici głupcy, którzy za dropsy i kawałki władzy liżą go po rękach?

On jest tylko żałosny, groźni są ci , którzy mu wierzą. I ci którzy wspierają mając władzę.

Zostań patronem KODUJ24.PL

Każdy krok przeciw nam mami satysfakcją, której ten biedny Jarek nie osiąga, więc eskaluje. Będzie miał krew na rękach. Naszą. Przekonamy się o tym niedługo…

Jego krew na rękach zadowoli początkowo, on tego i tak nie zrozumie, że ustawia Polaka przeciw Polakowi, ale już tej bandy chuliganów niekoniecznie, bo to de facto nie ich zemsta, i nie ich wojna. On ich wmanewrował, oni tylko chcieli poczuć słodki zapach władzy, jak drogich perfum, i trochę się nachapać!

Polak przeciw Polakowi – nic w tych łbach nie świta?

Pytam, bo skoro kibice są z nami przeciw ONRowi i kibolom, to może też WOT i policja mająca matki, żony i kochanki też zacznie wysilać zwoje?

Może…

Małgorzata Kalicińska

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
12 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Dociekliwy
Dociekliwy
29 października 2020 20:09

Miła Pani zgadzam się ogólnie z tym co Pani napisała. Natomiast jedno słowo bardzo kłuje mnie w oczy – „biedny”. Czy Pani mu współczuje? Czy może wzorem różnej maści behawiorystów opisujących seryjnych zabójców czy gwałcicieli usprawiedliwia Pani jego poczynania trudnym dzieciństwem?

Jantar
Jantar
29 października 2020 23:16
Reply to  Dociekliwy

No coś ty, określenie użyte ironicznie. Tak je odbieram.

HerodAntypis
HerodAntypis
30 października 2020 08:21
Reply to  Jantar

Nie zawsze wystarczy czytać ze zrozumieniem, czasem trzeba umieć czytać między wierszami. Ktoś tego nie potrafi i całkiem niepotrzebnie się oburza.

Dociekliwy
Dociekliwy
30 października 2020 12:46
Reply to  HerodAntypis

w koncu mnie dopadło :D. Sam często mówię „wam trzeba tłumaczyć jak krowie na granicy”. Poddałem się nurtowi, że dziś wszystko jest jak kawe na ławe.:)

Marek
Marek
29 października 2020 20:17

Proszę… niech ta pani nie wysila już zwojów w swoim infantylnym stylu, bo wstyd się robi, gdy się to czyta.

Andrzej
Andrzej
30 października 2020 09:31
Reply to  Marek

Drogi Marku! Smakują dropsy od prezesa??? A może masz już brązowy język od lizania wiadomej części pana prezesa??? To o takich jak Ty, jest piosenka Wiśniewskiego. Posłuchaj, pomyśl!

HerodAntypis
HerodAntypis
30 października 2020 10:42
Reply to  Marek

I vice versa!
Znowu drugi biegun się włącza albo podszywacz..

Marek
Marek
30 października 2020 09:21

Doskonale podsumowanie „profilu psychologicznego”.

Barbata
Barbata
30 października 2020 09:55

ZDtanawiacie się skąd w Polsce tyłu onerowcow to wam powiem, gdzie przebywa przylebska w Berlinie prawda, zdrowo myślący człowiek zamkumuje ze przylebska donosi i judzi jak w Polsce tak Ina Polskę czyli judasz i szpicel w jednej odobie

Dron
Dron
30 października 2020 17:33

Gdyby mieli te zwoje, to być może by zaczęli wysilać, a tak to….

Mmm
Mmm
30 października 2020 20:24

Ha, ha, ha….

Janusz_S
Janusz_S
7 listopada 2020 00:12

Czy znajdzie się jakiś Bond, lub chociaż Bondek, by wreszcie tym niedorobionym Blofeldem przeczyścić komin.