Inauguracja IX kadencji Sejmu. „Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy.”

Antoni Macierewicz ma problem ze swoim mandatem poselskim

Były minister obrony narodowej Antoni Macierewicz został wybrany na stanowisko Marszałka Seniora – jak tłumaczyła Kancelaria Prezydenta – „z uwagi na piękną kartę patriotyczną w życiorysie”. Nie tylko doceniony w ten sposób patriotyzm eks-ministra okazał się starej daty, znajomość słów hymnu polskiego także… . Otóż marszałek Macierewicz podczas inauguracji Sejmu głośno zaśpiewał: „Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy.” Tymczasem obowiązuje zwrot „kiedy”, zamiast „póki”.

 

Później było jeszcze ciekawiej. Rozpoczynając tradycyjnie inauguracyjne pierwsze posiedzenie Sejmu, Macierewicz „zapomniał” oficjalnie powitać niektórych obecnych. Konkretnie – byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, Rzecznika Praw Obywatelskich, Adama Bodnara, Prezesa Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego, o Prezesie NIK nie wspominając. Dopiero, gdy na mównicę sejmową wszedł prezydent Duda, który po zwróceniu uwagi przez Włodzimierza Czarzastego powiedział. – „Chciałbym przywitać prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego”, Macierewicz przyłączył się do powitania.

Nie zapomniał natomiast marszałek o osobie obecnego prezydenta Andrzeja Dudy, premiera i Radzie Ministrów, marszałkach Sejmu i Senatu ubiegłych kadencji, korpusie dyplomatycznym, duchowieństwie, członkach Polskiej Rady Ekumenicznej i przedstawicielach innych kościołów, dowódcach Sił Zbrojnych oraz nowych posłach i zgromadzonych w Sejmie gościach.

 

Włodzimierz Czarzasty, tak skomentował sprawę na Twitterze: „W ramach zacierania podziałów ani Pan A.Macierewicz ani Pan A.Duda nie przywitali Pana Prezydenta A. Kwaśniewskiego. Marne, małostkowe, niegrzeczne i smutne”.

Choć zgarnął blisko 500 polubień, internauci szybko wytknęli przewodniczącemu SLD podwójne standardy, czyli wymienianie Andrzeja Dudy jedynie z nazwiska (komentarze nie do zacytowania).

Z kolei Paweł Wroński nie bez konsternacji poinformował w tweecie, że „Prezydent Andrzej Duda przypomina w Sejmie słowa Tadeusza Mazowieckiego i mówi, że jest to człowiek, którego szanowano po różnych stronach”. Nic dziwnego, że reporter Onetu Kamil Dziubka w tym samym medium społecznościowym zastanawiał się ironicznie: „czy to inauguracja prezydentury, czy I posiedzenie Sejmu, bo powoli się gubię?”.

To jednak nie koniec zaskoczeń w toku tej inauguracji. Otóż na Sali sejmowej, tak jak już wspomnieliśmy powyżej,  zjawił się nikt inny, jak sam prezes NIK Marian Banaś, choć od dłuższego czasu unikał publicznych wystąpień. Wprawdzie po zakończeniu kontroli jego budzących wątpliwości oświadczeń majątkowych przez CBA wrócił on do pracy, ale poza udzieleniem wywiadu TVP oraz oficjalnymi oświadczeniami stronił od mediów.

Sejm obraduje, a przed nami zapewne jeszcze wiele niespodzianek.

mpm
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Chermes
Chermes
12 listopada 2019 17:55

Jak to, przed laty, w słynnej parodii przemówienia Gomułki, mówił Roman Gerczak:
-Jak dotychczas nie zostały jednak jeszcze zrealizowane trzy plany, dotyczące: zrównania chłopa z ziemią, wprowadzenia strefy bezmięsnej w Polsce i dodania „dlaczego” do naszego hymnu.
Nic straconego. Wierzę, że PiS tego dokona… 🙂

Zwinka
Zwinka
13 listopada 2019 03:05

Póki to póki, ale to nadepnięte przez słonia ucho … koszmar. Ale cóż poradzić, Dał im przykład sam „zbawiciel”, jak hymn śpiewać mają.

Shaq
Shaq
13 listopada 2019 07:44

Macierewicz w swoim stuporze zapomniał również wyłączyć mikrofon, przez co to jego fałszujące zawodzenie – śpiewaniem tego nazwać się nie da – zagłuszyło śpiew innych. No ale trudno krytykować za nieumiejętność obsługi mikrofonu gościa, który używa parówek do udowadniania rzekomego zamachu