IPN wybiela zbrodnie „Burego”. Bez wiedzy własnego prokuratora

IPN wybiela zbrodnie "Burego". Bez wiedzy własnego prokuratora

W poniedziałek IPN w wydanym ostatnio komunikacie podważył wyniki własnego śledztwa sprzed 14 lat, w sprawie powojennych zbrodni wileńskiej jednostki, dowodzonej przez kpt. Romualda Rajsa „Burego”. Co więcej, zaskoczony tą decyzją jest pion śledczy IPN. – „To nie było z nami konsultowane. Nie wiedziałem, że taki dokument zostanie opublikowany – powiedział „Wyborczej” jego szef, prok. Andrzej Pozorski. Komunikat IPN nie jest podpisany.

Mowa o zbrodni w Zaleszanach, Puchałach Starych i Zaniach ze stycznia i lutego 1946 r., w których wymordowano łącznie 79 osób, w tym 30 białoruskich furmanów. Wśród ofiar były kobiety i dzieci. Odpowiadała za to 3. Wileńska Brygada Narodowego Zjednoczenia Wojskowego (NZW) dowodzona przez kpt. Romualda Rajsa „Burego”.

Jak przypomina portal „Wyborczej”, śledztwo sprzed 14 lat nadzorował prok. Dariusz Olszewski z Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Białymstoku. Ustalił on, że działania „Burego” nosiły znamiona ludobójstwa, gdyż akcja pacyfikacji wsi w powiecie Bielsk Podlaski była wymierzona w prawosławnych. Decyzję prokuratora, 18 listopada 2005 r., utrzymał w mocy Sąd Okręgowy w Białymstoku.

Teraz IPN informuje, że ustalenia prok. Olszewskiego są „w wielu obszarach wadliwe”, a ich część rzekomo „nie odpowiada stanowi faktycznemu”. Instytut oparł się m.in. na wynikach badań historyków dr. Kazimierza Krajewskiego (IPN Warszawa) oraz mec. Grzegorza Wąsowskiego (fundacja Pamiętamy).

W jednym z artykułów, przywołanych w komunikacie, napisali, że „Bury” nie działał z zamiarem zniszczenia społeczności białoruskiej (prawosławnej) w części lub całości, bo „miał przecież możliwości, by puścić z dymem nie pięć, ale znacznie więcej wiosek białoruskich w powiecie Bielsk Podlaski” – czytamy w portalu. Jedną z przyczyn publikacji komunikatu miało być ukazanie się biografii „Burego” autorstwa Michała Ostapiuka z olsztyńskiego oddziału IPN, w której zaprezentowano nowe ustalenia.

Prok. Andrzej Pozorski w rozmowie z „Wyborczą” stwierdził: – „Komunikat nie ma mocy prawnej. Sprawa zbrodni przeciw ludzkości jest umorzona. Na ten moment nie widzę podstaw do podjęcia śledztwa na nowo. Zapoznam się z książką”. Krytycznie o komunikacie IPN wypowiedział się także prof. Rafał Wnuk, współautor „Atlasu polskiego podziemia niepodległościowego 1944-1956″. – „Zmiana ustaleń śledztwa decyzją urzędnika IPN, bez wznowienia śledztwa, to procedura odległa od standardów, jakich oczekiwałbym od państwa prawa” – powiedział.

Komunikat wywołał już reakcje za granicą. Na Białorusi skrytykowali je przedstawiciele parlamentu, a białoruski MSZ wezwał ambasadora RP Artura Michalskiego. Nowym stanowiskiem IPN są też oburzeni przedstawiciele mniejszości białoruskiej w Polsce.

Mpm

Źródło: wyborcza.pl

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
WaldemarJabis Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jabis
Jabis

„Komunikat nie ma mocy prawnej. … !?
To prezes Instytutu Polskiej Nienawiści wypuszczając taki komunikat … sam się zaorał?
Coraz WESELEJ w tym kaczym kurniku.

Waldemar
Waldemar

Mnie tez to zastanawia: nie ma mocy prawnej, ale podważą ustalenia w końcu samego IPN. Mozna przypuszczać, iż rozmaite frakcje dochodzą teraz w IPN do głosu. Tyle że jest to całkiem wewnetrzna sprawa Instytutu – natomiast taki komunikat dla opinii publicznej wygląda na akcję wybielania idola ONR i MW, zgodną zresztą z aktualną taktyką PiS kokietowania skrajnej prawicy.