Jacek Kurski i jego „bój ostatni”

TVP chce od widza, który pozwał ją za "manipulacje informacjami" 100 tys. zł

Reklama to nie tylko dźwignia handlu, ale i złota kura dla stacji telewizyjnych. Nic więc dziwnego, że media biją się o reklamodawców, bo to całkiem dobra kasa, którą można użytecznie spożytkować na rozwój. Do tego, jak stacja telewizyjna cieszy się dużą popularnością, to może dyktować ceny za reklamy i świetnie na tym wychodzi. Popatrzmy na „Fakty” (TVN), program informacyjny z największą oglądalnością (2,2 mln widzów). Koszt reklamy przed i po Faktach zamyka się w przedziale od 22,4 tys. zł do 29 tys. zł za 30 – sekundowy spot. Reklamodawcy na taki cennik nie narzekają, bo mają świadomość, do jak dużej grupy ludzi trafi ich reklama, więc i szansa na zyski spora.

Nieco inaczej wygląda sytuacja w Telewizji Publicznej. Wiadomości przez nią nadawane, nie cieszą się zbytnią oglądalnością, co natychmiast wyczuli reklamodawcy i jakoś nie palą się do współpracy z pisowską telewizją. Już sam fakt, że cena reklam po Wiadomościach to raptem 6,4 tys. zł. za 30 – sekundowy spot, mówi dużo o kondycji i jakości nadawanego programu. Trudno się dziwić, że mimo tak atrakcyjnej finansowo oferty, chętni jakoś się nie pchają drzwiami i oknami. Winą za zaistniałą sytuację obarczono Marzenę Paczuską, bo niezaradna, nie daje sobie rady. Wysłano ją na przymusowy urlop i zapewne trwa ostra akcja poszukiwania kogoś, kto sprawi się lepiej od niej, pomoże odbić się Wiadomościom od dna.

Przez półtora roku nieźle PiS załatwiło Telewizję Publiczną, która już ledwo dycha. Wiadomo, że przychody z reklam spadły o 50 mln zł. Jak dodamy do tego ogólnopolską niechęć do płacenia abonamentu to dziura w przychodach telewizji urosła do 88 milionów. Oczywiście Jacek Kurski, szef telewizji publicznej, udaje, że wszystko jest w porządku, nie chce ujawnić danych o finansach, ale i tak wiadomo, że jest bardzo źle.

Wielka szkoda, że pan Kurski nie widzi, gdzie tak naprawdę leży problem. To nie kiepska Marzena Paczuska, ale upolitycznienie Wiadomości do maksimum, co połączone z manipulowaniem faktami, wręcz „wciskaniem” ludziom kitu, doprowadziło już Telewizję prawie do bankructwa. Zapewne Kurski będzie jeszcze próbował coś naprawić, ale czy jest w stanie pojąć, co tak naprawdę rozwala Telewizję Publiczną? Ja powiem jedno – „ciemność widzę, ciemność” i niech to wystarczy za komentarz.
(Źródło: wp.pl)

Tamara Olszewska
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Polka gorszego sortuPlus ujemny Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Plus ujemny
Plus ujemny

Pan Kurski musi iść na szkolenie do Torunia. Tam umieją kosić kasę.

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

Jak abonament, to nie reklamy. BBC nie emituje żadnych reklam w kanałach krajowych. Utrzymuje się z produkcji programów, abonamentu i zysków z należących do korporacji przedsiębiorstw. Ale kudy gadzinówce Kurskiego do BBC?