Jak bloger na etacie w MS robił kampanię Jakiemu

Jak bloger na etacie w MS robił kampanię Jakiemu

O blogerze Dariuszu Mateckim – bardzo aktywnym u boku Patryka Jakiego – zrobiło się głośno na początku sierpnia, kiedy wyszło na jaw, że osoba o takim samym nazwisku przygotowuje notki umieszczane na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości. Dariusz Matecki figurował tam jako pracownik w wydziale promocji resortu ministra Jakiego. Prasę jednak zapewniał, że „nie jest pracownikiem ministerstwa”, „nie pracuje przy kampanii”, oraz że „nie jest w sztabie Patryka Jakiego”.

O to samo Wyborcza zapytała Patryka Jakiego. Jak stwierdził, Matecki „nie jest i nigdy nie był moim asystentem, i nie pracuje w MS”.

Tymczasem okazuje się teraz, że ten aktywny w jego kampanii bloger w resorcie pracował jako sekretarz aż do 3 sierpnia. Zespół prasowy ministerstwa tak opisał powody podjęcia pracy przez blogera: „W czerwcu zeszłego roku Pan Dariusz Matecki nawiązał współpracę z Ministerstwem Sprawiedliwości, co było efektem jego uczestnictwa w projekcie Pracowni Liderów Prawa. (…). Ostatni raz Pan Dariusz Matecki wykonywał pracę w Ministerstwie Sprawiedliwości w maju 2018 r., bowiem od maja do momentu zakończenia współpracy z Ministerstwem przebywał on na urlopie na jego wniosek”. Konkretów – czyli daty jej zakończenia – jednak przezornie zabrakło.

Poseł PO zarzuca resortowi sprawiedliwości kłamstwo i składa zawiadomienie do prokuratury

Owa „współpraca” to zatem nic innego jak praca na etat. Dariusz Matecki był zatrudniony w MS na podstawie umowy o pracę od 12 czerwca 2017 r. do 3 sierpnia 2018 r. na stanowisku sekretarza. Na zapytania Wyborczej, w tym o to, czy urlop Mateckiego od maja do lipca (podczas gdy mocno działał w prekampanii Jakiego) był bezpłatny – żadna odpowiedź z ministerstwa nie nadeszła. Natomiast pod koniec lipca, po miesięcznym oczekiwaniu, ministerstwo odpisało na interpelację posłanki PO Kingi Gajewskiej, że … bloger „nie pracuje od listopada 2015 roku”. Później, kiedy okazało się, że jednak pracował, rzecznik resortu stwierdził, że to była „precyzyjna odpowiedź”. Dlaczego? Bo faktycznie Matecki nie pracował od listopada 2015 r.,, a … od czerwca 2017 r. To jednak nie koniec gierek słownych i hucpy, bo kiedy MS odpowiadało posłance, Matecki wciąż w resorcie był zatrudniony!

Zatem, gdy Patryk Jaki 8 sierpnia z dezynwolturą mówił o Mateckim: „nie jest i nigdy nie był moim asystentem, i nie pracuje w MS”, to sięgał po fakty bardzo świeże. Raptem pięć dni wcześniej Matecki opuścił etat w ministerstwie. Aż się prosi o przytoczenie słynnej anegdoty o rodzajach prawdy…

mpm

Źródło: wyborcza.pl

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
WaldemarPiJar Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
PiJar
PiJar

Dzień prawdziwego PiS-mana bez chociażby jednego drobnego kłamstwa jest dniem straconym.

Waldemar
Waldemar

Zbyteczny pingpong z ministerialnymi urzędnikami. Nie wątpię, że cała ta machina w rozmaity sposób wspiera Jakiego i nie polega to tylko na korzystaniu z ministerialnej limuzyny. No i jest kwestia zasiadania w rozmaitych gremiach z Komisją Weryfikacyjną na czele.. Jak pisałem, do tej pory sklonowano tylko owce.