Jak oni śmieli zakłócić miesiączkę smoleńską prezesa?

Jak oni śmieli zakłócić miesiączkę smoleńską prezesa?

Wczorajszą miesięcznicę smoleńską chcieli też uczcić członkowie Lotnej Brygady Opozycji.

Przebrani za trzech króli,, w otoczeniu odpowiedniego orszaku, zgłosili swoje zgromadzenie w Ratuszu i nawet przygotowali prezenty dla prezesa, licząc, że uda im się je doręczyć. Niestety! Czapka błazna, parówki i figurki żołnierzyków do obrony pomników, nie dotarły do rąk adresata.

Zadbali o to policjanci, którzy otoczyli orszak trzech króli szczelnym kordonem, wystawili kilkanaście wniosków do sądu o ukaranie „niepraworządnych” obywateli i pilnowali, by Lotna Brygada nie wpadła w oko Kaczyńskiemu, nie zakłóciła w żaden sposób jego smoleńskiej miesiączki.

Również Zbigniew Komosa nie miał szans, by złożyć pod pomnikiem ofiar katastrofy smoleńskiej swój wieniec, do którego dołączona była tabliczka, a na niej napis „pamięci 95 ofiar Lecha Kaczyńskiego, który ignorując wszelkie procedury, nakazał pilotom lądować w Smoleńsku w skrajnie trudnych warunkach” i adnotacja „stop kreowaniu fałszywych bohaterów”.

Dostępu do miejsca pamięci przed panem Komosą broniło aż trzech żołnierzy i kilkunastu policjantów z oddziałów prewencji!

Według stołecznej policji, jej funkcjonariusze „podjęli interwencję w stosunku do osoby znajdującej się w pobliżu pomnika na placu Piłsudskiego. W związku z niestosowaniem się tej osoby do poleceń wydawanych przez funkcjonariuszy musieli oni użyć siły fizycznej w celu ich wyegzekwowania. Wcześniej osoba ta była wezwana do zachowania zgodnego z prawem oraz uprzedzona o możliwości użycia wskazanego środka przymusu bezpośredniego . Mężczyzna został wylegitymowany i pouczony”.

Zostań patronem KODUJ24.PL

Czegoś tutaj nie rozumiem. Jak można było tak pobłażliwie potraktować tych „pseudoPolaków”? Za zakłócenie spokoju wodza narodu, tę bezczelność z darami i wieńcem, zasłużyli oni na dobrych kilka lat więzienia. Ech, ta nasza policja to ma jednak za dobre serce dla takich degeneratów i przestępców…

Tamara Olszewska

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
13 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
marian
marian
11 stycznia 2021 10:05

No taki mamy kraj gdzie obywateli mają w dupie. Wczoraj wybitny znawca kultury i ludzkich talentów ogłosił, że Pani K Łaniewska wielką GWIAZDĄ była. (???) Niech jej ziemia lekką będzie..

Predator
Predator
11 stycznia 2021 11:16

Już najwyższy czas nazywać te formacje kaczafiego po imieniu, czyli milicja i ludowe wojsko polskie.

Dron
Dron
11 stycznia 2021 11:41

Należy zadać sobie podstawowe pytanie – dlaczego nie postawił sobie tych pomników w ogródku? Miałby blisko, mógłby codziennie sobie te pomniki odwiedzać, nie marnując przy tym pieniędzy podatników.

Predator
Predator
11 stycznia 2021 13:18
Reply to  Dron

Odpowiedź jest prosta, nie mógłby ludziom wmawiać że jego brat był bohaterem i został zamordowany, dopóki miesiączka trwa satrapa myśli że zaklina rzeczywistość.

smętek
smętek
11 stycznia 2021 16:06
Reply to  Dron

Gdyby nie był kaczafim zachowałby się jak człowiek i nie urządzał miesiączek, które teraz już tylko złoszczą i śmieszą ludzi

antyuzurpator
antyuzurpator
11 stycznia 2021 11:48

Pani Tamaro, Pani się nie martwi.
Wejdzie obowiązek „przyjęcia” mandatu bez fizycznego jego przyjęcia i bez realnego prawa do obrony i odwołania się, to każdemu takiemu jak leci będzie się wlepiać 50000+ za cokolwiek, tu np. za brak krzyży katolickich na gwiazdach, co obraża uczucia religijne milicji partyjnej (dawniej zwanej policją).
I w ten oto sposób ludowe powiedzonko „dałbym mu 10 lat bez wyroku” ciałem się stanie, ku radości ludu pracującego miast i wsi.

smętek
smętek
11 stycznia 2021 16:10
Reply to  antyuzurpator

Do więzień nie będą pakować bo oni potrzebują pieniędzy na klajstrowanie dziury w budżecie a jak zakluczą „dopuszczającego się wykroczenia” to trzeba miejsca w kiciu i strawy a to nie o to chodzi żeby wydawać kasę na żywienie nieprawomyślnych.

Marek
Marek
11 stycznia 2021 14:40

Ile osób liczyło zgromadzenie kaczora? Bo, że nie „do pięciu osób” to jestem całkowicie pewny. Dla niego zgromadzenia nie są zakazane? A skoro już przy tym jesteśmy to odbywały się parę dni temu procesje trzech króli, i znów pytam jakim prawem? Katofaszyści nie muszą przestrzegać pisowskich przepisów? Milicja wtedy nie reaguje?

smętek
smętek
11 stycznia 2021 16:12
Reply to  Marek

Polecam lekturę książaki „Folwark zwierzęcy” G. Orwella.

Marek
Marek
11 stycznia 2021 19:00
Reply to  smętek

Dziękuję. Zamiast propozycji lektury wolałbym odpowiedź władz, albo ich obrońców na tym forum. Ostatecznie chociaż odpowiedź demokratycznej strony na pytanie jak długo zamierza tolerować takie nierówności, taką hipokryzję, łajzostwo, złodziejstwo, łamanie prawa itd. .

PS. W kwestii lektur szukam jakiegoś opracowania, jakiś notatek, zapisów tez, rozważań itp. autora metody D’Hondta.

daroo
daroo
12 stycznia 2021 08:53
Reply to  Marek

Twój „imiennik z tamtej strony” który tu czasem zagląda pewnie nie ma nic konstruktywnego do powiedzenia bo naprawdę coraz trudniej bronić tych absurdów a szkoda bo znowu mielibyśmy ubaw po pachy

Rafapon
Rafapon
12 stycznia 2021 19:51
Reply to  Marek

W zasadzie nie ma co dyskutować o tym, kim był pan d’Hondt. Był matematykiem, który opracował matematyczny przepis na podział mandatów w ewidentnie niedemokratycznym systemie wyborczym, bo w systemie partyjnym. W tym przepisie formalizuje się, która partia ma mieć swoich reprezentantów, gdy z prostego liczenia głosów i miejsc w parlamencie wychodzi, że jakaś partia miałaby mieć „ułamkowego” posła. W efekcie mamy posłów, na których głosowało 1011, 2420, czy 3258 osób. (To konkretne dane z roku 2015). Po wyborach w roku 2019 największy cienias dostał 4205 głosów.
Niewiele różne to jest od wyborów w PRL-u, gdzie też kandydaci byli „przywożeni w teczce”.
Jeśli chcemy mieć jako-taką demokrację, to trzeba bezwzględnie wprowadzić Jednomandatowe Okręgi Wyborcze (JOW-y), gdzie wyborcy głosują na swojego człowieka, a nie pionka wystawionego przez prezesa partii, i ten, kto zdobywa największą liczbę głosów, przechodzi.

Marek
Marek
13 stycznia 2021 00:13
Reply to  Rafapon

Chyba nie zrozumiał pan tego o czym pisałem. Ja szukam jego zapisków, o tym w jakich warunkach sprawdza się jego metoda, a w jakich nie, bo mam podejrzenia, że stosowanie tej metody w warunkach polskich jest dokładnie tym czemu autor był przeciw.
Po drugie jeśli dobrze rozumiem to ta metoda polega na przyznawaniu mandatów w oparciu o dzielniki i nie ma to nic wspólnego z partyjnością czy niepartyjnością.

Ja akurat uważam, że jowy są jeszcze bardziej niedemokratyczne. Zawsze w okręgu wygrywa jeden czyli zawsze jakaś grupa (nawet do połowy) nie ma swojego reprezentanta i ich prawa są marginalizowane. A już gdy mamy jowy po polsku (jak w senacie) to już jest kompletny dramat.
O tym, że jak będą jowy to nie będzie przywożonych w teczce partyjnych nominatów to też trochę naiwność. Partyjny nominat będzie miał tyle pieniędzy na kampanię, że „wybraniec ludu” i tak przegra.

Aby nie robić rewolucji od razu, na początek wystarczy zmienić metodę D’Hondta na metodę normalniejszą, gdzie o ilości mandatów najbardziej decyduje poparcie danej partii, a nie układ poparcia innych partii. Gdzie jak partia ma x% poparcia to ma jak najbliżej x% mandatów danego okręgu. Jak ma 40% poparcia to okręgu 10cio mandatowym dostanie 4 mandaty, niezależnie od poparcia pozostałych partii. A u D’Hondta może mieć i 10 mandatów jak układ sprzyja.Już ta mała i praktycznie nic nie kosztująca zmiana poprawi demokratyczność wyborów.