Jak Sejm uchwali „Tarczę antykryzysową”? W dobie koronawirusa „Czarzasty chce przebadania wszystkich posłów”

Sejm w dobie koronawirusa. "Czarzasty chce przebadania wszystkich posłów"

Obecnie w parlamencie „diabeł mówi dobranoc”. Zamknięto lokale gastronomiczne działające w budynkach parlamentu. Nie odbywają się posiedzenia komisji i zespołów, a duża część pracowników pracuje zdalnie.

Wstęp do parlamentu mają tylko osoby, których „obecność uzasadniona jest zapewnieniem ciągłości prac parlamentarnych oraz sprawnego funkcjonowania Kancelarii” – napisano w komunikacie sejmowym. W tym także dziennikarze, lecz tylko ci ze stałymi lub okresowymi przepustkami. Wszystkim osobom wchodzącym na teren Sejmu i Senatu, włącznie z posłami i senatorami, mierzona jest temperatura, a pracownicy Kancelarii Sejmu wypełniają oświadczenia dotyczące m.in. kontaktu z osobami podejrzanymi o zarażenie koronawirusem oraz odbytych podróży zagranicznych.

 

My akurat i tak mieliśmy mieć przerwę. Senat powinien się zebrać pod koniec kwietnia. Posiedzenia komisji na razie przesuwamy – powiedział Onetowi marszałek Senatu Tomasz Grodzki. – Na razie nie ma zaplanowanych posiedzeń komisji. Czekam na rozwój sytuacji – potwierdził poseł PiS, Tomasz Latos, przewodniczący sejmowej komisji zdrowia.

Tymczasem w PiS trwają gorączkowe narady dotyczące najbliższego posiedzenia Sejmu. Jeszcze kilka dni temu przeważał pogląd o konieczności kontynuacji tego stanu rzeczy, wygląda jednak na to, że posiedzenie parlamentu będzie musiało się odbyć. Chociażby dlatego, że kilka dni temu senatorowie przyjęli projekt zmian w specustawie dotyczącej walki z koronawirusem.

Dokument trafił już do izby niższej, ale nie wiadomo, kiedy zajmą się nim posłowie. Co równie istotne – premier Mateusz Morawiecki zapowiedział szereg ustaw o kluczowym znaczeniu.

 

Poseł Tomasz Latos, pytany przez dziennikarzy Onetu, czy jego zdaniem posiedzenia komisji mogą się odbyć zdalnie, np. przy użyciu sprzętu do wideokonferencji, odpowiada przecząco. – Nikt na razie nic takiego nie proponował. Natomiast patrząc na regulamin, trudno mi to sobie w tym momencie wyobrazić. Nie wiem, jak miałyby się odbyć np. głosowania – stwierdził.

Także konstytucja stwierdza jasno: „Sejm uchwala ustawy zwykłą większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów”. Zatem co najmniej 230 posłów musi fizycznie pojawić się w budynku Sejmu.

Politycy PO naciskają na przeprowadzenie posiedzenia, zarówno z powodu senackiej specustawy, jak i tego, że dziś ogłosili kolejne propozycje i chcą, by Sejm zajął się nimi jak najszybciej. Przekonują, że przy zachowaniu środków ostrożności można przeprowadzić obrady.

W jaki sposób? – Prace w komisji można uprościć. Poprawki mogą być zgłaszane pakietowo. To jest kwestia uzgodnień politycznych. Tak było, gdy pracowaliśmy nad ustawą dotyczącą koronawirusa. Nie powinno być też wielogodzinnych debat – powiedział Onetowi rzecznik PO, Jan Grabiec.

Jego zdaniem posłowie mogliby glosować w kilku turach. – Można sobie wyobrazić, że będzie się to odbywało grupami. Na sali będzie mogło przebywać jednocześnie nie więcej niż 20-30 posłów, którzy po oddaniu głosu będą opuszczać „plenarkę” i iść do innych pomieszczeń. Wydłużyłoby to oczywiście każde głosowanie, ale zwiększyłoby bezpieczeństwo – słyszymy.

Ponieważ sytuacja gospodarcza i finansowa Polski zmienia się jak w kalejdoskopie, a plan wtłoczenia przez rząd dziesiątek miliardów złotych w ramach programu ratunkowego dla firm i pracowników podważa dotychczasowy kształt ustawy budżetowej, wymaga on nowelizacji. Na razie, nie wiadomo, czy PiS zdecyduje się na ten krok. Wszystko ma się wyjaśnić w przyszłym tygodniu, gdy do laski marszałkowskiej trafią projekty ustaw. Prezydium Sejmu szczegóły organizacyjne związane z najbliższym posiedzeniem Izby omówi w piątek.

mpm

Źródło: onet.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o