Jak się w Polsce nie podoba to wypad

Jak się w Polsce nie podoba to wypad

Ciekawa sytuacja w  Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim w Gdańsku, w Wydziale Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców. Mieszkający od kilkunastu lat w Polsce cudzoziemiec, biegle mówiący po polsku, chciał odebrać z PUW kartę pobytu swojej córki. Kolejka oczekujących na załatwienie swoich spraw bardzo długa, więc zwrócił się do jednej z urzędniczek z pytaniem, dotyczącym tejże karty. Przy okazji chciał     też wyjaśnić pewne kwestie, związane ze swoją żoną.

Odpowiedź urzędniczki go nie zadowoliła, więc wyraził swoje zdanie na temat czasu, jaki zajmuje załatwienie tej sprawy i wtedy usłyszał, że „Granice do Niemiec są otwarte i podobno tam łatwiej i szybciej dają dokumenty” czyli przekładając te słowa na potoczną polszczyznę, jak się nie podoba to wypad.

Mężczyzna nie ukrywa, że „większość cudzoziemców narzeka na obsługę w tym urzędzie. Za każdym razem jest stres i nerwy. Rozumiem, że jest dużo imigrantów i trzeba dłużej czekać na dokumenty, bo urząd nie może zatrudnić więcej pracowników. Nie wnikam w to, choć czasem trzeba wziąć wolny dzień w pracy, żeby coś załatwić. Niektórzy urzędnicy, nie mówię, że wszyscy, powinni pracować w wydziale deportacji, a nie Wydziale Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców. Nie tylko nie uśmiechną się do człowieka, ale nawet na niego nie patrzą”.

PUW zapytany przez dziennikarza „Gazety Wyborczej” o tę sprawę nie widzi w niej nic bulwersującego, bo przecież „w Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim w Gdańsku, w tym w Wydziale Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców, zatrudniani są wykwalifikowani pracownicy. Wyłaniani są w procedurze naboru, która weryfikuje kandydatów pod względem wiedzy, umiejętności oraz predyspozycji do pracy. Przygotowanie kadr, również pod kątem etycznym oraz skutecznej komunikacji, dają nam gwarancję profesjonalnej obsługi. Komfort klientów urzędu, jest dla nas naczelną wartością. W związku z tym proponujemy odbiór dokumentów przez pana w dogodnym terminie”, a poza tym skąd ta pewność, że taka sytuacja miała miejsce?

Według Pauli Poniewierzy, koordynatora Biura Wojewody Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego to mało prawdopodobne, bo „pracownicy Wydziału Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców przechodzą złożoną procedurę naboru i profesjonalne szkolenia z zakresu obsługi klienta”.

Jak pisze jeden z internautów „Polska bez emigrantów szczególnie tych wykształconych i chętnych do pracy popadnie w ruinę. Już dziś wiadomo, że pkb na poziomie 5%, i wypłacalny ZUS, to ich zasługa, a nie żaden cud Morawieckiego. Każdy emigrant, który pracuje w Polsce, to jak darmowy Mercedes podstawiony pod nasz dom. Pora by ten ciemny urzędniczy i nie tylko lud pojął to i szanował, bo oni z biegiem czasu wpiszą się strukturę naszego społeczeństwa. Obrażani i poniżani nie pokochają nas”. Może więc warto, zamiast iść w zaparte, przyjąć z pokorą słowa krytyki i zmienić nastawienie do petentów, nie różnicując ich na „swoich” i „obcych”, pamiętając, że to urzędnik jest dla interesanta a nie odwrotnie?

Tamara Olszewska

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

10
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
9 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
samsonJOwanik Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
nik
nik

Po pierwsze, zdjęcie nie przedstawia oddziału d.s.cudzoziemców, po drugie, to nieprawda, że pracuje tam wyszkolona kadra na wysokim poziomie. jest owszem, grono osób dobrze nastawionych do cudzoziemców. Reszta niestety, to ludzie którzy daleko odbiegają zachowaniem od kultury i mają jawne ksenofobicznie wypowiedzi. Poza tym ktoś powinien zainteresować się warunkami pracy, bez zaplecza socjalnego. Tam powinna pracować elita, bo to jest służba cywilna. Klient jest na pierwszym miejscu oraz jego prawa. Zatrudniane są osoby z urzędu pracy, nigdy nie związane z pracą urzędnika. Dostają wynagrodzenie o wiele niższe, niż ten sam pracownik, dłużej pracujący i wykonujący to samo. Zdarzają się sytuacje… Czytaj więcej »

JOwa
JOwa

w/w wpis pochodzi od koleżanki, która sama pracowałas tutaj i swoim zachowaniem przyczyniła sie do tego że juz tam nie pracuje…, powinnas pracowac w organizacji pomocy uchodzcom może tam sie sprawdzisz, i nie pisz o elitach bo ty do nich nie należysz, a oddział nie jest PiSowski bo wiecej w nim pracowników liberalnej-lewicy, nie potrafiłas sie przystosowac do warunkow trudnych a teraz macisz,, a jezeli piszesz o klientach to czego oczekujesz od inspektora który ma około 800 spraw na głowe i pracownikach obsługi klienta którym obcokrajowcy chca wejsc na głowe a nie potrafia wniosków porzadnie wypisac nie mówiac o niezrozumieniu… Czytaj więcej »

nik
nik

” wiecej w nim pracowników liberalnej-lewicy” . Bardzo ciekawe rzeczy piszesz. Liberałowie mają otwarte umysły i stają po stronie klienta, nawet gdy dopomina się swoich praw w nieco natarczywy sposób. Klient to jest numer jeden w urzędzie, a wy pełnicie rolę służebną wobec społeczeństwa. Napisz lepiej o swojej koleżance, która w ten sposób potraktowała klienta. Ona też była liberalno-lewicowa? Odnieś się do konkretnego przypadku, który miał miejsce w styczniu 2019. Tego pana, który to zgłosił, też nazwiesz mącicielem? Czy twoja koleżanka lewicowo-liberalna tam jeszcze pracuje, czy została dyscyplinarnie zwolniona?

nik
nik

JOwa piszesz: „powinnas pracowac w organizacji pomocy uchodzcom może tam sie sprawdzisz”.
Masz coś przeciwko uchodźcom?

nik
nik

Osoba o której piszesz, z tego co mi wiadomo, zwolniła się sama, właśnie między innymi z powodu panujących na tym oddziale relacji zastraszania i mobbingu ze strony współpracowników. Każdy tam trzyma swój stołek, bo jest mało miejsca, a jak wiadomo przychodzą nowe osoby, potencjalne źródło zagrożenia, panie JOwa.

nik
nik

JOwa napisał:” oddział nie jest PiSowski bo wiecej w nim pracowników liberalnej-lewicy, nie potrafiłas sie przystosowac do warunkow ”

Wiesz, tu ci napiszę coś co może cię zdziwić, ale dziwnym trafem na tym oddziale, ci którzy są skłonni pomagać i najbardziej są koleżeńscy oraz otwarci na dialog, to właśnie osoby ta opcję popierający. Paradoks nie?

samson
samson

a co nieprawde powiedziała urzedniczka? przychodzi obcokrajowiec ktory jest gościem i bedzie próbował ustawiac i wymuszac na urzedniczce wydanie karty jeli sa zasady numerki a potem czekac!!! wszystkow temacie to klient jest dla nas a nie odwrotnie

nik
nik

Nie proszę pana, nie klient jest dla was, tylko wy dla klienta. Nie rozumiesz czym jest służba cywilna i idea bycia urzędnikiem. Klient nasz pan, to podstawa działania takiego urzędu i każdego innego.

samson
samson

ty sobie kpa buzi nie wycieraj

nik
nik

Pracownicy o cudzoziemcach wypowiadają się między sobą: brudasy, śmierdziuchy, roznoszący choroby, durnie i że powinni znać język polski jak przychodzą do urzędu. Jeśli to nie jest ksenofobia, to proszę napisać co to w takim razie jest za postawa? O ludziach, którzy stają po stronie klientów obcojęzycznych mówią: że trzeba ich postawić pod murem i rozstrzelać. Sami chcą stanowić standardy, nie zważając na zasady odgórne i założenia. Człowiek czasem czuje się jak zdrajca narodu polskiego, bo tam jest główne motto” nie wierz nigdy cudzoziemcowi”, więc jak można przypuszczać, z tego podejścia wynikają nieporozumienia. Poza tym jest głęboki konflikt interesów. „Starzy” boją… Czytaj więcej »