Jak to jest Wiedzieć

Jak to jest Wiedzieć

Rocznik 77. Właśnie wkraczam w ostatni rok czwartej dekady mojego istnienia. Całe moje dorosłe życie toczyło się w wolnej Polsce.

Pamiętam jak na moich urodzinach – 3 czerwca 1989 r w przeddzień wyborów, nie byłam gwiazdą wieczoru co było dość irytujące. Rodzinne dyskusje, radość i podniecenie rodziców i dorosłych gości. Pamiętam tamtą atmosferę choć nie za bardzo wiedziałam o co chodzi. Właśnie wtedy budziła się moja świadomość polityczna, kształtowały poglądy, ale prawa wypowiedzi jeszcze nie miałam. Ale mogłam chłonąć całą sobą do woli.

Komunizmu nie pamiętam, znam tylko z opowieści. Nigdy nie rozumiałam co czuli ludzie żyjący w tamtych latach. Ostatnie tchnienie komunizmu to moje dzieciństwo, które było raczej szczęśliwe. Przez mgłę pamiętam stan wojenny i czołgi na ulicach, oranżadę z saturatora też pamiętam, dla mnie to takie same wspomnienia. Większe wrażenie na mnie robiło to że dziadek kupił pepsi w małych butelkach na swoje imieniny niż te czołgi – przywilej dzieciaka. Chociaż komunizm mi dopiekł, jak tak sobie myślę. Pamiętam że marzyłam o pluszaku. Takim miękkim, jak z niemieckiego katalogu Qelle, widzianego u koleżanki. Mama zdobyła pluszowego misia na moje 7 urodziny – przechodziła pod kratą w PDT Centrum żeby go zdobyć. A on? Hmmm był twardy, wypchany trocinami i słony w smaku. Tak oblizywałam ten plusz…obcałowywałam, ale w głębi serca wiedziałam że nie jest wcale, a wcale moim wymarzonym misiem. Tylko nie chciałam mu robić przykrości.

Kolejne wspomnienie już świadomego demokracji obywatela to wybory prezydenckie. Kampania wyborcza, z ówczesna gwiazdą – Stanem Tymińskim, Moje pierwsze wybory, dopiero co skończyłam 18 lat i odebrałam dowód osobisty. Ależ byłam z siebie dumna głosując. Nawet pamiętam na kogo w pierwszej turze głosowałam. Demokratyczny hi life.

I nagle w wieku 39 lat siadam przed telewizorem i… Pierwsza myśl, jak słyszę przedstawicieli rządzącej partii, jaka przechodzi mi przez głowę, to że już wiem.

Wiem jak czuli się moi dziadkowie gdy propaganda niemiecka opowiadała o wyższości rasy. Wiem jak czuli się gdy komuniści mówili o tym, jak jest dobrze, podczas gdy na półkach stał sam ocet. Wiem jak czuli się moi rodzice, kiedy następowały przemiany i komunizm odchodził, ale odpuścić jeszcze nie chciał. Tak, teraz już wiem.

Patrzę na to, jak do swych wyborców zwracają się przedstawiciele władzy, i nie wierzę że tak można – zaklinać rzeczywistość, stosować jakieś dziwne triki, zawłaszczać media… Irytuje mnie to. Drżę cała w środku słuchając tej propagandowej i populistycznej gadki. I wtedy właśnie zaczynam rozumieć. Po raz pierwszy w życiu czuję że muszę walczyć o to by moje dzieci żyły w wolnej Polsce, tak jak mi to było dane do tej pory.

Joanna ŁupińskaJoanna Łupińska

 

 

 

 

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

4
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
3 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
Bogumil Pacak-GamalskiPiotrEwaTeresa Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Teresa
Teresa

Nie powinna się Pani tego dowiedzieć w dzisiejszych czasach. Nikt z młodego pokolenia nie powinien tego doświadczać.
Ja pamiętam, ale tak jak Pani nie mogę uwierzyć, że znów tak można – „…zaklinać rzeczywistość, stosować jakieś dziwne triki, zawłaszczać media…”

Ewa
Ewa

Jest Was wiecej. Ludzi, ktorzy o Polsce komunistycznej slyszeli od rodzicow I dziadkow. Tak jak moje pokolenie o II Wojnie Swiatowej slyszalo od rodzicow I dziadkow. Mnie zostal lek, nabyty z tych opowiesci i wrazliwosc na odglosy nadchodzacej zawieruchy. Joanna ma podobny lek I podobna wrazliwosc. Czuje zagrozenie powrotu dyktatu bez odwolania. Nie jest ono urojone. Moze sie wydarzyc, a jesli spelni sie zyczenia mlodych oszolomow wypowiedziane 1 czerwca w Sejmie, zeby ” Unie Europejska rozwalic”, to I moje obawy swiatowej zawieruchy tez wygladaja mniej bezpodstawnie.

Piotr
Piotr

nie bardzo rozumiem… rocznik 77 nie miał praw wyborczych w roku 1990, kiedy to Stan Tymiński startował przeciwko Lechowi Wałęsie..
Autorce chyba się wybory pomyliły…
Prawdopodobnie chodzi o wybory Wałęsa – Kwaśniewski z 95 roku

Bogumil Pacak-Gamalski
Bogumil Pacak-Gamalski

Bardzo mądry tekst. Gratuluje. Każdy z nas – piszących – siła rzec zy stara się robic analizy sytuacji, sugerowac wyjścia inne, lepsze. Większośc z nas – piszących – wpada tez w pułapkę rutyny i pisze, no bo pisac i publikować trzeba, jak się już zaczęlo. LOL. Pani tekst jest świeży, jest refleksją człowieka, obywatela, matki.I w tej bardzo prywatnej refleksi dotyka samego jądra problemu. Samego sedna. I tego lęku do powrotu do tragicznej pułapki generacyjnej Polaków, a ścislej: obywateli Polski. Pułapki historycznej, w której każde pokolenie musiało znów służyć, być w ‚mundurze’ (niekoniecznie wojskowym, ale mundurze mimo wszystko). Pamietam z… Czytaj więcej »