Jak tuszowano incydent z lotem Andrzeja Dudy?

WP: "Taki trochę Smoleńsk" - incydent w trakcie lotu z prezydentem Dudą na pokładzie

Incydent, jak wykryła wp.pl, miał miejsce podczas kampanii prezydenckiej Andrzeja Dudy w lipcu 2020 r. Nie tylko doszło do złamania przepisów bezpieczeństwa na żądanie prezydenta, ale grono najważniejszych osób w polskim lotnictwie cywilnym robiło wszystko, by to zatuszować.

 

Spotkania prezydenta z wyborcami w woj. lubuskim były szalenie ważne, bo szala zwycięstwa przechylała się na stronę Trzaskowskiego. Dlatego dopuszczono do przedłużenia się spotkań, a to oznacza, że na lotnisko w Babimoście (Zielona Góra) samochody z głową państwa dotarły na 5 minut przed zakończeniem pracy przez kontrolera lotu.

Nie ma przepisów, które mogłyby pracę kontrolera wydłużyć, mało tego, za samowolne pozostanie na stanowisku poniósłby karę. Załoga Embraera 175 otrzymała komunikat, że lotnisko zostało zamknięte o godz. 22.00 i wylot jest niemożliwy. Przestrzeń powietrzna była otwarta dla wszystkich pozostałych samolotów i nikt nie wziąłby odpowiedzialności za ewentualne zderzenie z samolotem prezydenckim.

Mimo to pani kapitan, osoba z dwuletnim doświadczeniem na tym stanowisku, zdecydowała się wystartować i zrobiła to o godz. 22.12. Samolot, oficjalnie dzierżawiony od LOTu, wbrew przepisom, przez 4 minuty leciał bez formalnej kontroli z ziemi. Na szczęście, tym razem, nie doszło do katastrofy.

 

Już w pół godziny potem o sprawie dowiedzieli się dziennikarze Wyborczej i TVN24. W tej sytuacji władze LOT-u zdecydowały się… zatuszować sprawę złamania przepisów. W tajemniczy sposób zniknęły nagrania z kokpitu Embraera, a „bohaterska” kapitan została gwiazdą LOT-owskiego magazynu.

Wirtualna Polska dotarła do stenogramów z dyskusji grupy pracującej nad zafałszowaniem informacji. Najbardziej szokujące jest to – pisze wp.pl – że ani razu nie poruszono kwestii wystawienia prezydenta i towarzyszących mu osób na niebezpieczeństwo. Jedyne, na czym rozmowy się skupiały, to na zatuszowaniu incydentu.

Ratujmy Koduj24.pl - Zrzutka.pl

 

Kłamstwo w tej sprawie doradził władzom LOTu Alekander Kobecki, właściciel firmy PR-owej, zatrudnionej wiosną 2020 r. W ramach rzekomych oszczędności LOT zrezygnował ze współpracy z podobną firmą, ale tańszą i zatrudnił droższą – KRL Consultans. Po paru zdawkowych odpowiedziach, że sprawa jest wyjaśniana, pytania dziennikarzy ucichły. Przez długi czas wydawało się, że „temat umarł” – jak pisały w wewnętrznej rozmowie władze LOT. „Czyli można iść na urlop. 😉 Pozdrawiam wszystkich”. – Z ulgą podsumował Janusz Janiszewski, prezes Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, człowiek odpowiedzialny za bezpieczeństwo na całym polskim niebie, były kontroler ruchu lotniczego.

Polacy, znowu nic się nie stało?

Pełny zapis dyskusji podaje wp.pl.

/ep/

Źródło: wp.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Marek
Marek
20 kwietnia 2021 14:36

No proszę. Czemu wyborcy nie wiedzieli o tym w czasie dokonywania wyborów? Niewiele by to oczywiście zmieniło bo „wyborcy” takimi kwestiami się nie interesują. Wolą słuchać obietnic, na dodatek takich, których spełnienie nie leży w gestii wybieranego.
A potem sądy, zwłaszcza pisowskie, i tak by nie uznały takich argumentów za unieważnieniem, tak jak nie uznały niewłaściwego działania w kampanii ze strony tvpis, rządu itd. mimo, że pisowska sędzia rozpoznała i stwierdziła ową niewłaściwość w uzasadnieniu.

Zwinka
Zwinka
20 kwietnia 2021 15:10

No i co, przecież tym razem się udało. Procedury lotnicze są dla tchórzy, takich jak major Pietruczuk, a nie dla powstałych z kolan organizatorów smoleńskiego Kontrolowanego Lotu Ku Ziemi ( CFIT).

Wolf
Wolf
21 kwietnia 2021 07:07

Jak by się ten samolot rokwasił (np, zderzając się z innymi samolotem), to kogo tym razem oskarżałby obłąkany Antoni?
Straszne, jacy oni są durni.

Zwinka
Zwinka
21 kwietnia 2021 11:34
Reply to  Wolf

Lewaków.