Jak w SKW degradowano doświadczoną oficer. TVN 24: To był odwet za ściganie „tłumaczki Macierewicza”

Jak w SKW degradowano doświadczoną oficer. TVN 24: To był odwet za ściganie "tłumaczki Macierewicza"

Sobotni „Superwizjer” TVN 24 – zapowiadaliśmy ten materiał niedawno w artykule „Antoni Macierewicz ma powody do niepokoju?” – ujawnił sprawę major Magdaleny E. (prosi, by nie podawać jej nazwiska). Sprawę tę śmiało można nazwać wspólnym mianownikiem dla kilku głośnych w ostatnich latach wątków związanych z działalnością Antoniego Macierewicza. Począwszy od czasów, gdy w 2006 r. likwidował Wojskowe Służby Informacyjne, aż do czystki, jaką w latach 2015-16 na jego polecenie przeprowadził Piotr Bączek, szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Chodzi mianowicie o zdegradowanie major Magdaleny E. przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego. Najważniejszym powodem – jak się okazuje w świetle materiału – był jej udział w śledztwie dotyczącym tłumaczenia na rosyjski, raportu z likwidacji WSI. „Superwizjer” ustalił, że mjr Magdalena E. jako doświadczony oficer operacyjny prowadziła to postępowanie i ujawniła w nim wiele niepokojących faktów. Co dziwne, MON na sobotni materiał TVN24 reaguje nerwowo i niczego nie wyjaśnia – pisze Wojciech Czuchnowski na portalu Wyborczej.

O sprawie wiadomo więcej od lata 2016 r., kiedy „Wyborcza” ujawniła, że Bączek zdegradował major E. do stopnia kapitana. Oficjalnym powodem była niesubordynacja mjr E. w czasie operacji uwolnienia polskiego oficera z rąk białoruskiego KGB. Naprawdę był to pretekst, tym bardziej perfidny, że operacja była… osobistym sukcesem agentki. Dodajmy, że major E. wcześniej wykazała się walecznością w Afganistanie, za co dostała wiele odznaczeń. Bączek podjął też decyzję o degradacji – do szeregowca (!) –  płk. Krzysztofa Duszy, przełożonego mjr E. i szefa Centrum Szkolenia Kontrwywiadu NATO (pracował w nim wraz z mjr E.). Przypomnijmy: do CSK NATO ludzie Macierewicza wkroczyli siłą 18 grudnia 2015 r. Przeszukali wtedy pomieszczenia i rozpruli sejfy.

Z kolei od kilku miesięcy, za sprawą publikacji „Polityki” wiemy już, że ekipa Macierewicza szukała wówczas dokumentacji postępowania sprawdzającego wobec Iriny O., tłumaczki, która na polecenie Macierewicza przełożyła na język rosyjski słynny raport z likwidacji WSI. Śledztwo w tej sprawie SKW prowadziła za rządów PO. Starano się wówczas ustalić, czy fragmenty raportu trafiły do tłumaczenia jeszcze przed jego ujawnieniem, dlaczego raport błyskawicznie pozyskały służby specjalne Białorusi (współpracujące z rosyjską Służbą Wywiadu Zagranicznego) i czemu tłumaczenie powierzono osobie spoza grupy tłumaczy MON, która nie miała certyfikatu dostępu do informacji niejawnych.

W TVN 24 gen. Piotr Pytel, szef SKW w latach 2011-15 opowiadał wymowną historie. – Jeden z oficerów będących reprezentantem państwa, które bardzo mocno współpracowało ze stroną rosyjską, podzielił się ze mną następującą refleksją – mówił Pytel i zacytował: „Nawet pan nie wie, jak dużo zawdzięczamy publikacji raportu z likwidacji WSI. Zwłaszcza w języku rosyjskim. To był dla nas rodzaj podręcznika pozwalający zweryfikować nasze przypuszczenia co do sposobu działania waszych wojskowych służb specjalnych”.  Pytel miał na myśli oficera wywiadu Białorusi, której służby współpracują z Rosją.

Co ustaliła major E.? Jej zespół potwierdził, że tłumaczka nie została formalnie sprawdzona przed dopuszczeniem jej do niejawnych materiałów. Zaczęto też badać, czy tłumaczka współpracowała z KGB. W 2013 r., gdy po pierwszej fazie postępowania, SKW przekazała informacje o tej sprawie posłom z sejmowej komisji ds. służb specjalnych, Prawo i Sprawiedliwość zapewniało, że nie doszło do naruszenia prawa, a Irina O. nie miała dostępu do niejawnych dokumentów (!). Choć część Sejmu żądała wówczas powołania komisji śledczej, nie doszło do jej powołania. Ówczesny rzecznik PiS, a dziś prezydent RP, Andrzej Duda bronił Macierewicza. W jaki sposób? Otóż dementował informację o zleceniu przekładu raportu przed jego upublicznieniem. – „Taka sytuacja nigdy nie miała miejsca, raport nigdzie nie został opublikowany i nie został nigdzie oddany do tłumaczenia przed oficjalną publikacją” – mówił Duda, jak czytamy na portalu. Sam Antoni Macierewicz, wbrew faktom (z dokumentów sprawy jasno wynika, że tłumaczenie zostało zlecone przed publikacją i zatwierdzeniem raportu przez prezydenta), w oficjalnym oświadczeniu zarzekał się, że wszystkie tłumaczenia odbywały się po publikacji jawnej części raportu.

Wracając do mjr Magdaleny E., już w pierwszej instancji wygrała ona proces o przywrócenie jej stopnia. Co ciekawe MON idzie w zaparte w sprawie jej ustaleń. Przed emisją sobotniego reportażu nikt z MON nie chciał rozmawiać z TVN 24. Rzeczniczka resortu opublikowała jedynie komunikat. Podaje w nim dawno już podważone informacje, że „osoba tłumacząca raport [o WSI] na język rosyjski tłumaczyła dokument jawny po odtajnieniu raportu przez Prezydenta RP i nie uczestniczyła w żadnych niejawnych pracach”. To nie wszystko. Rzeczniczka uznała również za stosowne pouczyć media: „W związku z faktem, iż w/w sprawy są przedmiotem licznych manipulacji medialnych, a z uwagi na niejawność szczegółów, nie wszystkie informacje mogą zostać przestawione opinii publicznej, zwracamy się z prośbą do przedstawicieli mediów o zachowanie szczególnej staranności i rzetelności” (!) – dowiadujemy się z portalu Wyborczej.

Z materiału „Superwizjera” można było dowiedzieć się o powiązaniach Iriny O. Obecnie obywatelka RP, Rosjanka z pochodzenia, a prywatnie żona polskiego opozycjonisty Marka Z., po 1989 roku pracownika MSZ i konsula na zagranicznych placówkach (pracuje obecnie w ambasadzie RP w Moskwie). Jako tłumaczka do upadku komunizmu pracowała w Inturiście, państwowej instytucji kontrolowanej przez służby specjalne ZSRR. Delegowani przez tę organizację ludzie opiekowali się wszystkimi cudzoziemcami, którzy przyjeżdżali do ich kraju. Z akt IPN wynika, że Irinę z jej mężem poznał agent SB działający w środowisku literatów i Antoniego Macierewicza.

mpm

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
JanekAdam Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Adam
Adam

Oglądałem wczorajszy program w TVN24.
„Z akt IPN wynika, że Irinę z jej mężem poznał agent SB działający w środowisku literatów i Antoniego Macierewicza.”

I dziwnym trafem ta pani w kilka lat później bardzo pośpiesznie tłumaczyła raport o WSI… 😛

Czy ktoś jeszcze ma wątpliwości odnośnie tego, co napisał Tomasz Piątek w swojej książce o panu M. i jego niejasnych powiązaniach z rosyjskimi służbami?
Ja nie mam tych wątpliwości od bardzo długiego czasu, a każda taka lub podobna informacja utwierdza mnie w moim przekonaniu.

Janek
Janek

„Z akt IPN wynika, że Irinę z jej mężem poznał agent SB działający w środowisku literatów i Antoniego Macierewicza.”- zna ktoś nazwisko?