Jaka władza – takie obchody 100-lecia niepodległości Polski

Tuska słowa na wagę innych: Nie lękajcie się!

Komitet Narodowych Obchodów Setnej Rocznicy Odzyskania Niepodległości miał ponad 200 mln zł – na co zostały wydane?

Już tylko dni dzielą nas od obchodów najważniejszej rocznicy w naszej historii – 100-lecia niepodległości Polski. Mam pełną świadomość faktu, że nigdy więcej nie będę miała okazji, by świętować okrągłą rocznicę tak ważnego wydarzenia, więc i moje oczekiwania co do tego dnia były ogromne. Wyobrażałam sobie, że mimo dość demonicznych realiów, mimo podziału społeczeństwa, uda nam się tego dnia poddać pamięci, refleksji, szacunkowi wobec wszystkiego, co przez te 100 lat warte było zapamiętania. Ech… i znowu okazało się, że jestem naiwna…

W kwietniu tego roku Komitet Narodowych Obchodów Setnej Rocznicy Odzyskania Niepodległości przedstawił dokładny program uroczystości rocznicowych. I tak w maju uroczyste obchody Święta Flagi (2 maja) oraz Święta Narodowego 3 Maja, w czerwcu spotkanie Dam i Kawalerów Orderu Virtuti Militari, w lipcu Zgromadzenie Narodowe z okazji 525. rocznicy zwołania Sejmu walnego w Piotrkowie. W sierpniu uroczystości związane ze Świętem Wojska Polskiego oraz stuleciem Lotnictwa Polskiego, we wrześniu z Dożynkami Prezydenckimi w Spale, w październiku ze stuleciem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, w listopadzie ze stuleciem Marynarki Wojennej, a całość miała się zamknąć wielką fetą narodową 11 listopada. No i tutaj pojawia się problem…

Prezydent Duda już kilka dni temu ostro wziął się do roboty i zaczął przekonywać naród do wspólnego udziału w Marszu Niepodległości, który przejdzie ulicami Warszawy właśnie 11 listopada. Zaproponował, by na ten czas zawiesić wszelkie niesnaski narodowe, zapomnieć o wzajemnej agresji, nienawiści, podziale społeczeństwa i RAZEM uczcić ten dzień, tak ważny dla nas wszystkich.

Wiecie, czego mi zabrakło w jego słowach? Zwykłego „przepraszam” – za zdrajców, gorszy sort, elitę lewaków i komuchów, za ignorowanie obywateli, niesłuchanie ich, oddzielenie grubą kreską tych „złych” od dobrych – „pisolubnych”. Przez myśl mu nawet nie przeszło, że mówiąc o zgodzie narodowej tego dnia, sam przyczynił się do tego, by naród był coraz bardziej skłócony, coraz bardziej wrogi wobec siebie. On naprawdę uwierzył, że wystarczy wygłosić kilka banałów i będzie już w porządku? O święta naiwności! A może to nawet nie naiwność, tylko najzwyklejsza buta, wrodzona arogancja i nadmierna wiara we własne ego?

Mało tego prezydent, namawiając nas na przyjazd do Warszawy, zapomniał wspomnieć, że Marsz Niepodległości to nie impreza państwowa, ale zorganizowana przez ONR, Młodzież Wszechpolską i inne ugrupowania skrajnie prawicowe o ostrym zabarwieniu neonazistowskim. Ten fakt przeoczył również premier i inni politycy obozu rządzącego, zapraszający nas z całego serca swego na marsz „wszystkich Polaków”.

I nagle okazało się, że pan prezydent i cała reszta mają być tylko gośćmi. Wprawdzie narodowcy zaproponowali mu, by Duda szedł w pierwszym szeregu, a nawet mógł przemówić, jednak dla prezydenta okazało się to zdecydowanie za mało. Tym bardziej, że ponoć nie przystano na jego warunek, by jedynymi flagami na marszu były te nasze, państwowe, biało – czerwone i nie zagwarantowano, że nie pojawią się na nim „inne rzeczy”.

Co w tej sytuacji robi Duda? Ogłasza wszem i wobec, że on nie weźmie udziału w marszu. Tym, na który tak gorąco wszystkich zapraszał. Nie weźmie, bo nagle kalendarz imprez tak mu się wypełnił, że po prostu nie da rady. Wychodzi na to, że mówiąc kilka dni wcześniej, iż chciałby, „żebyśmy razem poszli w Marszu Niepodległości, i jest to kwestia odpowiedzialności wobec społeczeństwa. Stańmy obok siebie i pokażmy ludziom, że można być razem”, kolejny raz pokazał swoją „wiarygodność”.

No i mamy, to co mamy. Komitet Narodowych Obchodów Setnej Rocznicy Odzyskania Niepodległości dostał ponad 200 mln zł na organizację święta, co jednak okazało się za mało, by zorganizować obchody centralne w stolicy. Teraz jedyną propozycją Dudy jest, by cała Polska w południe odśpiewała hymn państwowy. I to wymagało wielomiesięcznych przygotowań?

Jedyną wielką imprezą w Warszawie będzie więc marsz narodowców, którzy zaklinają rzeczywistość i powtarzają jak mantrę, że będzie patriotycznie, bardzo „polsko”, bardzo rodzinnie. Ot, imprezka dla każdego.

Dla każdego? A to ciekawe, bo wiadomo już, że przededniu Marszu odbędzie się skrajnie nacjonalistyczny koncert. Jego organizatorem jest stowarzyszenie, na którego czele stoi pracownik Muzeum Katyńskiego, instytucji podległej ministerstwu. Grzegorz Prujszczyk z Koalicji Antyfaszystowskiej alarmuje, że „Wieczorem, 10 listopada, rozgrzewkę przed świętowaniem na „Marszu Nienawiści” zapewnią „patriotom” neonazistowskie zespoły na festiwalu „Ku Niepodległej”. Zagra na nim śmietanka brunatnych wykonawców, którzy zaśpiewają o „lewackich psach”, „bronieniu czystości swojej krwi”, „białej armii” czy „brudnych rasach”. To cytaty z piosenek, które wykonują zaproszeni wykonawcy. Zaskakujące jest głównie to, że te żywcem wyjęte z nazistowskiej propagandy zdania wypowiadane są po polsku, a nie w niemieckim oryginale”.  Wśród wykonawców znajdzie się grupa Code 291, której wokalista ma wytatuowaną na piersi swastykę oraz zespół Obłęd, znany z występu na imprezie z okazji urodzin Adolfa Hitlera.

Ciekawe, bo na Marsz Niepodległości wybierają się również włoscy faszyści. Wpadną do nas Selene Ticchi, afiszująca się w koszulce z nadrukiem przedstawiającym ogrodzenie obozu w Auschwitz i tory prowadzące do jego bramy oraz lider faszystowskiej Forza Nuova Roberto Fiore, który zaszczyci 100 rocznicę niepodległości Polski swoim przemówieniem. Możemy też liczyć na obecność zaprzyjaźnionych faszystów ze Słowacji i Węgier. Jestem przekonana, że i na samym Marszu organizatorzy zadbają, by pokazać jego prawdziwy, pełen fobii, antysemityzmu i nietolerancji charakter. 

Rzeczywiście w tym Marszu będzie miejsce dla każdego? Naprawdę tak powinno świętować się 100-lecie niepodległości Polski? Jakim cudem rząd państwa, które doznało tyle zła z rąk faszystów i nazistów dzisiaj oddaje Warszawę propagatorom chorej ideologii?

Mizeria, drodzy Państwo. Totalna mizeria. Duda ucieka z Warszawy. Nie mam pojęcia, gdzie będzie premier, rząd, politycy PiS. Może w Krakowie? Nie zaszczycą nas swoją obecnością przedstawiciele innych państw. Tu się złoży kwiatki, tam zapali znicz, zaśpiewa się wspólnie hymn Polski i „po ptakach”. No, można jeszcze liczyć na Kościół, który zapewne od rana do wieczora będzie nas karmił mszami w intencji… kogo, czego?

Żeby zasadzie „chleba i igrzysk” stało się zadość, na wariata wprowadza się 12 listopada dniem wolnym, choć nie dla każdego i nie wszędzie. Co tu jest grane? Jak można było tak się skompromitować i rozwalić TAKI DZIEŃ? Co to za władza, co to za rząd, co to za patrioci, którzy nie potrafią oddać honorów tej wspaniałej, jedynej, bo setnej rocznicy. 

Co za szczęście, że mamy jeszcze normalne samorządy. W Poznaniu szykuje się wielkie święto, które łączy się z urodzinami ulicy Św. Marcin. Będzie „bogato”, będzie pysznie (bo rogale marcińskie tego dnia rządzą). Będzie parada, impreza za imprezą, mnóstwo radości i uśmiechu.  Na zaproszenie prezydenta Jaśkowiaka odwiedzi Poznań prezydent Bronisław Komorowski, a może i Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski oraz Donald Tusk. Wspaniała impreza szykuje się też w Łodzi i w wielu innych miastach.

Cała Polska, dzięki swoim samorządom, będzie godnie świętować 100-lecie niepodległości, a tylko Warszawa, nasza stolica, oddana narodowcom, pozostanie brunatna…

Tamara Olszewska

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

12
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
5 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
darooMadoZgredzinkaRafałAnda Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciek123454321
Maciek123454321

Wstyd i obciach.

Anda
Anda

W najczarniejszych snach nie pojawiłby się ten koszmar, w jaki obchody 100-lecia niepodległości zamienili pisowcy .
Najpierw ukradli obchody Powstania Warszawskiego, zamieniając je w odchody, teraz to.

Andrzej
Andrzej

Nasza władza jest na ciągłym haju. Nie trzeźwieją.

smętek
smętek

Otrzeźwieje jak ci łysole powiedzą „Teraz my mamy decydujący głos”.

Marko
Marko

Zakapturzone dresiarskie Karyny I Sebixy świętują niepodległość Polski z pochodniami drąc mordę jak patola w Afryce…, żenua.

Waldemar
Waldemar

Naiwny pan prezydent wyobrażał sobie wspólny pochód z ONR, dla którego pochód jest pokazem siły i ideologicznym przekazem, a nie świętowaniem rocznicy. To jedno. Jako warszawiakowi jest mi przykro, że głównym akcentem święta ma być ten spęd kibolsko-narodowej dziczy z racami: szkoda, że ratusz nie zaproponował jak w Poznaniu swoich własnych uroczystości. Byłoby gdzie świętować.

smętek
smętek

Przeprasza, a gdzie Ratusz miałby nas zaprosić? Centrum miasta przejmą narodowcy. Placu Piłsudskiego nie mamy. Zostaje Ogród Saski ale miejsca tu mało.

smętek
smętek

Szanowni Państwo. Jak nam kler zapodał niepodległość jest wymodlonym darem Boga. Zostańmy wszyscy we własnych domach z najbliższymi a pustymi ulicami miast przejdą faszyści. Wszelkie powstałe straty pokryją organizatorzy. Proszę, nie dajmy się wkręcić tej brunatnej sile.

Zgredzinka
Zgredzinka

To jest bardzo sensowna propozycja, szkoda tylko, że podana na tak wąskim forum, bo faktycznie takim typom jak Brejwik najbardziej doskwiera brak poklasku i lekceważenie.
Przecież to wredne naziolstwo drze japy nie dlatego, że jest takie patriotyczne, ale dlatego, że czuje się silne w grupie.
To są ci, którym brakuje prawdziwego sensu w życiu.
Za dużo siły, a za mało obowiazków,

Mado
Mado

A może by się tak zmobilizować i następnego dnia, 12 listopada, wyjść na ulicę i m a s o w o zaprotestować przeciwko faszystom, nacjonalistom, neonazistom i obecnej władzy?

Rafał
Rafał

Tego nie da się skomentować nie używając najbardziej wulgarnych słów.

daroo
daroo

Ja mam tylko jedno :pytanko” : co takiego mają do ukrycia ci „PATRIOCI” że noszą kominiarki ?????