Jaki jest „homo pisus”?

Jaki jest „homo pisus”?

O tym, kim jest wyborca Prawa i Sprawiedliwości, co go cechuje, skąd pochodzi i czym jest najbardziej zmotywowany w swojej sympatii politycznej opowiadał w Radiu TOK FM socjolog, dr hab. Maciej Gdula z UW, autor badań nad PiS–owskim elektoratem. Przeprowadził je wraz z zespołem w mieście, w którym Prawo i Sprawiedliwość zdobyło 50 proc. głosów.

Badacze stwierdzili, że PiS–owiec to osobowość złożona i mówią o trzech różnych tożsamościach. To ludzie o całkiem odmiennych interesach ekonomicznych, aspiracjach i biografiach, a jednak łączy ich wiele.

Jedni to ludzie z klasy średniej, przekonani, że świat jest przeciwko nim, że ktoś im szkodzi, że rzuca im kłody pod nogi. To nie są ludzie bardzo zamożni: ani prawnicy, ani przedsiębiorcy, ani lekarze. Dla nich PiS jest tą partią, która może zmienić ich życie. Rozliczyć tych, którzy im szkodzą…

Drudzy to ludzie, którzy mają poczucie moralnej wyższości, przekonani, że należy wprowadzić porządek oparty na rygoryzmie moralnym. Często to klasa średnia: całkiem nieźle urządzona, ale z deficytem uznania.

Trzecia grupa to ludzie wykonujący pracę fizyczną. Dla nich popieranie PiS to akt przystąpienia do wspólnoty i docenienie władzy, która pamięta o zwykłym człowieku i chce działać na jego rzecz.

Co ich wszystkich łączy? W przeciwieństwie do całej reszty społeczeństwa są zmobilizowani. Mają głębokie przekonanie, że to, co robi PiS to ważny historyczny proces. To z jednej strony redystrybucja władzy i godności oraz rozgrywanie jej choćby wobec uchodźców. Bo oto możemy komuś kazać „nie przyjeżdżaj”. Zwolennicy PiS-u mają dzięki temu poczucie władzy nad cudzym życiem. Są przekonani, że solidarność należy się tylko odpowiednim ludziom, a państwo może służyć za oparcie, ale tylko w ramach granic naszej wspólnoty narodowej. Badacze, którzy przeprowadzali rozmowy, byli zszokowani, że miła pani z klasy średniej mówi nagle rasistowskim językiem.

Wspólna jest też niechęć do elit i to rozumianych jako sędziowie, bankowcy, naukowcy i każdy, kogo można uznać za uprzywilejowanego. W Polsce nie mówi się o istnieniu klasy wyższej i opowiada się, że wszyscy mogą należeć do klasy średniej – dowodzą socjolodzy. Ale ludzie rozglądają się wokół siebie i pytają: „Jak to, wszyscy mieli być tacy sami, a tu niektórzy jedzą ośmiorniczki? Wszyscy mieli jechać na tym samym wózku, a tu niektórzy wysyłają dzieci za granicę na studia i kupują im mieszkania?”.

Socjolodzy dowodzą, że PiS przedłuża ten sen o klasie średniej, przekonując, że ci „oni” to jakoś nieuczciwie zdobyli – z korupcji, układów. Gdy pozbędziemy się tych „onych”, każdy będzie miał takie same szanse.

W tym sensie PiS zamienia liberalną opowieść o samodzielnych jednostkach na narrację, w której wszyscy jesteśmy członkami jednej wspólnoty, tylko przeszkadzają nam elity, bo to one nie dają nam żyć normalnie…

/j/

Źródło: TOK FM

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

7 komentarzy do "Jaki jest „homo pisus”?"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Zwinka

Podsumowując : Rewolucja Październikowa Reaktywacja. Nawet miesiąc się zgadza.

Zgredzinka

Jako „biała”, nie bardzo jestem zachwycona perspektywą.

Tomasz
14 cech faszyzmu (Umberto Eco): 1) Brak miejsca na rozwój wiedzy (tradycjonalizm) 2) Odrzucenie modernizmu, irracjonalizm 3) Kult działania dla samego działania, podejrzliwy stosunek do świata intelektualnego 4) Uznawanie odmiennych poglądów za przejaw zdrady 5) Rasizm 6) Szukanie poparcia przede wszystkim u sfrustrowanych klas średnich 7) Nacjonalizm, wiara w teorie spiskowe 8) Postrzeganie wrogów jednocześnie jako nadzwyczajnie silnych i nadzwyczajnie słabych 9) Uznawanie, że pacyfizm jest równoznaczny z brataniem się z wrogiem, i postrzeganie ludzkiego życia jako wiecznej walki 10) Pogarda dla słabych 11) Kult śmierci 12) Kult męskości, czyli lekceważący stosunek do kobiet i bezwzględne prześladowanie wszelkich niekonformistycznych skłonności… Czytaj więcej »
Zgredzinka

Toż to wspólczesna Polska !!!
Wychodzi na to, że już jesteśmy krajem faszystowskim.

Janek

Ryzykowne. Wielu ta dzisiejsza Polska się podoba, więc mogą uznać, że ten faszyzm, to nie jest taki zły i niech tam sobie będzie.

Maciek123454321

Jeszcze dodać należy dużą klasę, którą kiedyś nazywało się lumpenproletariatem. Pięćsetplusowcy, bezrobotni czekający na zasiłek i tym podobni. Łączy ich wszystkich niestety jedno – braki w wykształceniu i niestety niskie IQ. Całe szczęście, że wielu z nich zdążyło już otrzeźwieć, do czego w niebagatelnym stopniu przyczynia się rozkręcająca się powoli inflacja. Za chwilę dojdzie jeszcze bardziej utrudniony dostęp do lekarza (wypowiadanie klauzuli opt-out).

Alicja777

Kiedyś usłyszałam pogląd, że gdyby faszyzm nie powstał Niemczech, narodził by się w Polsce. Po latach ta przepowiednia – o zgrozo! – zaczyna się ziszczać.