Jan Kobuszewski nie żyje – „Są takie osoby, które zostają w naszej pamięci na zawsze…”

Jan Kobuszewski nie żyje – „Są takie osoby, które zostają w naszej pamięci na zawsze...”

Jan Kobuszewski – wybitny aktor teatralny i filmowy oraz artysta kabaretowy – zmarł dziś rano. Miał 85 lat.

Był jednym z najlepszych aktorów charakterystycznych w Polsce, fenomenalnie wykorzystywał swoje warunki fizyczne. Legendarne wprost stały się występy Jana Kobuszewskiego w kabarecie „Dudek”, „Kabarecie Olgi Lipińskiej”, a także w „Kabarecie Starszych Panów”.

Wszyscy pamiętamy Kobuszewskiego z ról w popularnych serialach telewizyjnych – w „Wojnie domowej”, „Alternatywy 4”, (1983), „Zmiennikach”. Grał w filmach Stanisława Barei: „Poszukiwany, poszukiwana”, „Nie ma róży bez ognia” i „Brunecie wieczorową porą”. Występował też oczywiście w teatrach: Narodowym, Polskim w Warszawie i Nowym w Łodzi. Na dłużej związał się z warszawskim Teatrem Kwadrat.

Dla słuchaczy Programu III pozostanie dziadkiem Jacka Marii Poszepszyńskiego w kultowym słuchowisku Macieja Zembatego i Jacka Janczarskiego „Rodzina Poszepszyńskich”.

– „Są takie osoby, które zostają w naszej pamięci na zawsze…”; – „Panu Bogu brakowało na scenie wyjątkowego aktora. Teraz go ma”; – „Ogromna strata, której nigdy nie da się uzupełnić. Odszedł Wielki Mistrz” – wspominali Jana Kobuszewskiego internauci.

bt

Źródło: rp.pl, Twitter

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Miranda
Miranda
28 września 2019 14:40

oj Panie Janeczku, będzie mi bardzo Pana brakować. Dziękuję. Dawał mi Pan radość i uśmiech. Teraz czuje smutek i żal , że już Pan od nas na zawsze odszedł.

szary człowiek
szary człowiek
28 września 2019 18:05

Ogromny smutek! Strata niepowetowana dla kultury! Był wspaniałym aktorem i człowiekiem. Smutek ogarnia coraz większy, bo coraz częściej odchodzą ci najlepsi i najwartościowsi.

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu
28 września 2019 22:00

Smutno mi okropnie. Oglądam stare skecze z Dudka i śmieję się przez łzy. Będę Pana pamiętać do końca moich dni. Wężykiem!