Jan Wróbel krytykuje międzypartyjny spór o nazwy ulic

Jan Wróbel krytykuje międzypartyjny spór o nazwy ulic

Znany dziennikarz i publicysta, Jan Wróbel, odniósł się w swoim najnowszym tekście do długoterminowej walki o nazwy ulic.

“Mieszkam przy ulicy, która – na skutek przeciągania liny między PO a PiS – nie może zdecydować się, czy nazywa się Armii Ludowej czy Lecha Kaczyńskiego.”

Dziennikarz obwinia obie wiodące partie – PO i PiS – o małostkową grę, służącą partyjnym korzyściom, a nie, jak głośno się mówi, uczczeniu pamięci zasłużonych.

Według publicysty najlepszym rozwiązaniem sporu byłoby powołanie wielopartyjnej komisji uzgodnień. “To jedyne logiczne rozwiązanie, na pewno lepsze od tego, że po każdych wyborach będziemy zmieniać i zmieniać, kosztem czci należnej bohaterom.” – czytamy w artykule.

Według Wróbla owo ponadpartyjne porozumienie nie jest jednak w tej chwili możliwe, gdyż żadnej ze stron nie jest ono na rękę.

wb

Źródło: wiadomosci.dziennik.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Andrzej Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Andrzej
Andrzej

Szanowny Panie Wróbel, proszę nie wyważać otwartych drzwi logicznego myślenia. Każde miasto czy wieś mają swoje ciała samorządowe i to one winny zajmować się nazwami ulic, skwerów etc., etc. Z prawie 100% pewnością wiem, że w normalnych miastach, miasteczkach i wsiach samorządy są w takich sprawach ponadpartyjne i kierują się lokalnym patriotyzmem lub innymi, ogólnospołecznymi sentymentami ( dla przykładu we wsi Czerwonak – powiat poznański – istnieje osiedle XXX-lecia PRL ). Natomiast Warszawka i jej elyty to swoiste kuriozum – czy Wy tam nie macie czegoś innego, pożytecznego, do roboty ?