Janusz Schwertner recenzuje nowy film Sekielskich: „Zabawa w chowanego” jest o tych, którzy gwałcicieli chronią.

Janusz Schwertner recenzuje nowy film Sekielskich: „Zabawa w chowanego” jest o tych, którzy gwałcicieli chronią.

„Zabawa w chowanego” to przerażający obraz pedofilii w polskim Kościele czytamy w recenzji Janusza Schwertnera na temat  nowego filmu braci Sekielskich opublikowanej na onet.pl.

Film będzie miał swoją premierę w serwisie YouTube w sobotę.

 

Negatywnymi bohaterami produkcji dokumentalnej mają być m.in. ksiądz-pedofil i polski biskup niemal systemowo ukrywający zboczeńców w sutannach.

Najbardziej przygnębiające w zrecenzowanym obrazie jest jednak to, że Kościół nie podjął działań zmierzających do powstrzymania wyniszczającej go plagi pedofilii:

Znamy już doskonale mechanizm przenoszenia księży z parafii do parafii, unikania odpowiedzialności, zamiatania spraw pod dywan. Ale nawet przy największej empatii i przy świadomości, jak bolesnej tematyki dotykamy, wciąż nie sposób dojść do przekonania, że w polskim Kościele zachodzi właśnie jakaś poważna zmiana” – napisał red. Schwertner, który zastanawia się przy tym, o co chodzi Kościołowi…

 

Czy hierarchowie liczą na to, że temat pedofilii przestanie być „modny” i zwyczajnie zniknie z popularnych mediów i ust topowych polityków obozu lewicowo-liberalnego? Po premierze „Zabawy w chowanego” z pewnością to nie nastąpi.

Jedna z przedstawionych historii po prostu wywołuje gęsią skórkę: „Do molestowania dwóch braci przedstawionych w filmie dochodziło w ich własnym domu, podczas lekcji gry na gitarze, gdy rodzice przebywali w pokoju obok. Oboje przekonani, że za zamkniętymi drzwiami odbywają się ćwiczenia gry na instrumencie. Bezgranicznie ufali księdzu, lubili go, nie podejrzewali o nic. Nawet sami bracia wzajemnie nie wiedzieli, że w tym samym czasie padają ofiarą duchownego”.

Autorzy produkcji nie skupili się jednak na kolejnych historiach skrzywdzonych ludzi; zamiast tego zaprezentowali widzom mechanizm ukrywania sprawców przestępstw seksualnych, którego dopuszcza się mocno zdemoralizowana instytucja Kościoła.

Jest taka scena, gdy rodzice jednej z ofiar idą zgłosić do biskupa akt molestowania seksualnego ich dziecka. On przyjmuje ich na wizytę i początkowo prosi o wyjaśnienia. Jednak mija chwila, a ten każe im opuścić pomieszczenia. W zasadzie wyrzuca ich za drzwi. W zasadzie trudno dobrać odpowiednie słowa, by określić jego zachowanie: skandaliczne, pozbawione empatii, okropne? Rodzice są zdruzgotani, tak jak widzowie, którzy będą tej scenie przyglądać się w trakcie seansu” – kontynuuje swój wywód autor recenzji.

Czy premiera „Zabawy w chowanego” przerwie zmowę milczenia w polskim Kościele? Na to pytanie niestety trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć.

/nt/

Źródło: onet.pl

 

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
JantarJacek DolińskiMaciek123454321 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciek123454321
Maciek123454321

Tępactwo i bezgraniczne, bałwochwalcze wręcz uwielbienie kościoła w niektórych kręgach społecznych z jednej strony, a cynizm, ograniczenie umysłowe i arogancja ze strony hierarchów i znacznej części duchowieństwa z drugiej strony powodują, że nic się w tej materii nie zmienia. Koronawirus zrobił jednak swoje, nagle księżom bieda zajrzała w oczy. Szczególnie mocno odczuł to zdaje się ojczulek z Torunia. Epidemia plus działalność braci Sekielskich mogą spowodować, że po zniesieniu ograniczeń w gromadzeniu się ludzi, kościoły pozostaną puste. Ludzie już się ogarnęli, zorientowali się, że bez księdza da się żyć Tacowe wyschło. Być może to spowoduje, że choć trochę duchowieństwo zrozumie, że… Czytaj więcej »

Jantar
Jantar

Kościół, a raczej nasi hierarchowie, nie dopuszczą, żeby cokolwiek się zmieniło. Oni za wszelką cenę chcą państwa wyznaniowego, bo tylko tak zapewnią sobie absolutną nietykalność. A PiS w obronie swoich tyłków w zamian za kampanię wyborczą z ambon, z chęcią im da jeszcze większe przywileje. To jest umowa, dzięki której wzajemnie się chronią i wspierają w każdej sytuacji, w najgorszych nawet przestępstwach i świństwach. Nie widzę szans, by polski kościół jako instytucja kiedykolwiek się zmienił nawet po odejściu PiS od władzy. Hierarchowie żądają od władz „powrotu do korzeni”. Co to oznacza? To oznacza analfabetyzm, ślepe posłuszeństwo księżom, obowiązkowe wyznanie katolickie… Czytaj więcej »

Jacek Doliński
Jacek Doliński

Jeżeli polski kościół będzie musiał wypłacać wszystkim ofiarom księży-pedofili zasądzone wielusettysięczne odszkodowania, to biskupi sami, z własnej inicjatywy zarządzą powszechne i powtarzane okresowo testy fallometryczne (phallometric tests) preferencji seksualnych księży i seminarzystów. A duchowni wykazujący skłonności pedofilskie będą mieli do wyboru izolację w którymś z położonych na głębokiej prowincji klasztorów albo wystąpienie ze stanu duchownego. I w ten sposób problem pedofilii w polskim kościele zostanie raz na zawsze rozwiązany przez polskich biskupów.
Tylko trzeba im stworzyć odpowiednią motywację.