Jarosław Kaczyński robi pieniądze dzięki polityce?

Jarosław Kaczyński robi pieniądze dzięki polityce?

Prezes PiS przede wszystkim robi pieniądze, a dopiero później politykę? Czy więc polityka służy mu do zarabiania pieniędzy?

Jest niezwykle sprawnym, sprytnym biznesmenem, działającym w ukryciu, który – być może – polityki używa jako narzędzia do zarabiania olbrzymich pieniędzy. Z rozmów Jarosława Kaczyńskiego z jednym z jego biznesowych partnerów wyłania się obraz bardzo bogatego i wpływowego człowieka, doskonale znającego mechanizmy nie tylko robienia biznesu, ale także doskonale wiedzącego, jak wykorzystać do swoich celów media i jak z nimi rozgrywać sprawy tak, żeby dziennikarze piszący o polityce możliwie najmniej jego biznesowi zaszkodzili. Człowieka, który Tadeusza Rydzyka traktuje nie jak księdza, ale równorzędnego partnera w robieniu wielkich pieniędzy.

Taśmy Kaczyńskiego pokazują, jak brat Lecha Kaczyńskiego wykorzystuje politykę do zarabiania – po cichu, pod przykrywką nośnych społecznie haseł – ponieważ prezes PiS przyznaje, że ma świadomość, iż biznes robiony przez partię polityczną, dzięki prezesowi państwowego banku, który jest „na telefon” polityków PiS, jest nie do obrony. Te taśmy to wierzchołek góry lodowej i kopalnia pytań, na które dziennikarze z pewnością znajdą odpowiedź.

Pierwsze, które mi się nasuwa brzmi jednak: jakim cudem służby skarbowe i CBA nie wiedziały o tajnym projekcie (jak projekt robiony przez szefa największej i rządzącej partii politycznej może w ogóle w państwie prawa być tajny) budowy dwóch wież K Tower (K – jak bracia Kaczyńscy)?

Jak „ciche” przedsięwzięcia biznesowe Jarosława Kaczyńskiego i działalność spółki Srebrna mają się do ustawy o finansowaniu partii politycznych, która jasno mówi, że finanse partii politycznej są jawne? Że majątek partii politycznej powstaje ze składek członkowskich, darowizn, spadków, zapisów, z dochodów z majątku oraz z określonych ustawami dotacji i subwencji. Że może być przeznaczony tylko na cele statutowe lub charytatywne? Że partia polityczna nie może prowadzić działalności gospodarczej (art. 23 a i 24 ustawy o partiach politycznych)?

A jak działalność biznesowa Jarosława Kaczyńskiego ma się do ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora, zgodnie z którą (art. 25) uposażenie poselskie nie przysługuje parlamentarzystom prowadzącym działalność gospodarczą? I zgodnie z którą (art. 1) wyborcy mają prawo do pełnej informacji o działaniach podejmowanych przez ich przedstawiciela w Sejmie?

Słowa Jarosława Kaczyńskiego, że „projekt [budowy K Tower] nie jest zamknięty, trzeba tylko poczekać, aż zmieni się sytuacja polityczna”, jasno pokazują, że priorytetem szefa PiS są warte kilkaset milionów złotych interesy, a polityka jest po prostu niezbędnym narzędziem do ich realizacji.

Negocjacje i rozmowy nie są prowadzone z punktu widzenia interesu obywateli, tylko spółki Srebrna. Obywatele wymieniani są jedynie w kontekście mediów – które mogą o sprawie napisać w sposób niekorzystny dla szefa PiS.

Sądzę, że to, czego się dowiedzieliśmy (na razie, bo „GW” zapowiada, że będą kolejne teksty) zupełnie zmienia spojrzenie na polską rzeczywistość i politykę.  Wyjaśnia wiele spraw dotąd niewytłumaczalnych i pokazuje, że wiele decyzji odbieranych dotąd jako ideologiczne – na przykład sojusz z Tadeuszem Rydzykiem – nie wygląda na wspólnotę poglądów czy przekonań, ale wspólnotę zgoła inną: prowadzonych równolegle przez panów Kaczyńskiego i Rydzyka przy pomocy państwowego banku (czy to w ogóle legalne?) interesów.

Pieniądze służą Jarosławowi Kaczyńskiemu do tego, by skuteczniej i bez ograniczeń mógł realizować polityczne cele? A może jest dokładnie odwrotnie: może to polityka jest narzędziem i przykrywką do prowadzenia biznesu na skalę, o której przeciętnemu Polakowi i wyborcy PiS nawet się nie śniło?

Wygląda na to, że ten, kto od lat najwięcej mówi o układzie polityczno – biznesowym, wie o nim wszystko, ponieważ sam go stworzył? W cywilizowanym świecie takie powiązanie interesów z polityką i wykorzystywanie władzy zdobytej w demokratycznych wyborach do stworzenia imperium finansowego, które następnie wspiera partię – matkę ma już swoją nazwę. To niezwykle groźna i w normalnych państwach bezwzględnie zwalczana przez odpowiednie służby oligarchia.

Na marginesie: chciałabym bardzo dowiedzieć się, co właściwie dzieje się z pieniędzmi zarabianymi przez spółkę Srebrna? Na co i kiedy były i są wydawane? Sądzę, że nie tylko każdy wyborca w Polsce ma prawo do takiej wiedzy – upublicznienie tych informacji jest niezbędne do wyjaśnienia prawdziwych  mechanizmów funkcjonowania polskiego życia politycznego i uczynienia go bardziej przejrzystym i uczciwym.

Eliza Michalik

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

6
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
antyuzurpatorJabisminiGedeonZwinka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Waldemar
Waldemar

Interesująca była dziś rozmowa Olejnikowej z Derą. Spółki, spółeczki, Instytuty, prezes raz prezesem, a raz tylko członkiem rady nadzorczej, partia jako inwestor? a skądże! a wszystko jak z starego Cyrku Staniewskich, co to „sztuki takie pokazywał, ze nie było na nie mocnych”.Ale, jak tak się zastanowić, to jednak tandeta którą łatwo przejrzeć.

Zwinka
Zwinka

Żarłacz pożarł Polskę i odkłada tłuszcz, a przeżuty i nadtrawiony „pokarm” przesuwa się w kierunku końcowego odcinka przewodu pokarmowego. Wkrótce zostanie wydalony.

Gedeon
Gedeon

Moim zdaniem nadrzędnym celem Kaczyńskiego jest władza, a Srebrna ma mu zapewniać przetrwanie w trudnych czasach. Tyle i tylko tyle. O ile wcześniej można było mówić o milionach to teraz w grę wchodzą miliardy. „Repolonizacja” PKO SA okazuje się tylko zasłoną dymną bo Kaczyński po prostu chciał mieć nieograniczony dostęp do miliardów w kasie banków. I tak Kaczyński zamienił demokrację (oczywiście pełną wad) na skrajnie patologiczną oligarchię narodowo socjalistyczną. Władza, władza, władza. A władza w rękach takiego socjopaty będzie nam się odbijała przez dziesięciolecia.

mini
mini

Kaczyński nie jest ciapowatym misiem, za którego momentami uchodzić. Doskonale wiedział, co trzeba zrobić, żeby przygotować odpowiedni grunt pod swój biznes.
Według rocznego raport Transparency Internatiional na temat korupcji, Polska Turcją i Węgry mocno obniżyły swoją pozycję, tzn. nastąpił dość znaczny poziom korupcji w tych państwach. Jak zauważa Louise Brown z w/w organizacji, w krajach żądzonych przez populistów, gdzie ograniczana jest swoboda działania demokratycznych organizacji, mediów i wymiaru sprawiedliwości, wraz z osłabieniem demokracji następuje wzrost zachowań korupcyjnych.
Tego zjawiska, ten cwany lis, też zapewne był świadomy. Dla idei więc tego nie robił.

Jabis
Jabis

Banki … na telefon.
A klienci banków płaczą i płacą … coraz wyższe opłaty. Za wszystko. Niedługo … to i na miskę ryżu zabraknie.
GENIUSZ Kłamczyński … wziął sobie na premiera nierozgarniętego/cwanego premiera, który postanowił go wkopać. Paragrafowo.
Ta szklanka … to ani w połowie pusta/pełna! W niej jest s z a m b o partii PIS. Szambo wyjątkowe.

antyuzurpator
antyuzurpator

Odpowiadam na pytanie pierwsze: – w państwie prawa nie może być tajny, a nawet w ogóle nie mógłby mieć miejsca. Tyle że państwo pis nie jest państwem prawa. – służby oczywiście wiedziały, ale ich szefowie mieli przykazane: „Masz to chronić, bo jak nie, to cię wymienimy na lepszy model, a ciebie zniszczymy”. Gdy Petru do obsługi IT zamiast angażować zewnętrzną firmę za grube tysiące użył swojej. to pis ogłosił aferę i Petru ze swoją partią został zmarginalizowny (mimo że żadnych kryminalnych zarzutów nie było). Kaczyńskiego pisiate wybielają na wszelkie sposoby – „wolacy, nic się nie stało”. A jak tzw. ciemny… Czytaj więcej »