Jędraszewski może mówić, co chce, bo kościół w Polsce jest autonomiczny

Jędraszewski kontra ateizacja i liberalizm. „Nie my jesteśmy Kościołem!”

Abp Marek Jędraszewski, w sierpniu 2019 roku, podczas mszy z okazji 75. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, mówił o „neomarksistowskiej” i „tęczowej zarazie”, która „chce opanować nasze dusze, serca i umysły”.

 

Wówczas prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa, bowiem „słowa Marka Jędraszewskiego nie stanowiły zagrożenia dla życia ani zdrowia innych osób (…)  wypowiedź Jędraszewskiego nie obrażała uczuć religijnych innych osób ani nie stanowiła publicznego nawoływania do nienawiści na tle różnic etnicznych i narodowościowych (…)  potencjalne zagrożenie płynące ze słów arcybiskupa było „abstrakcyjne” oraz „nieokreślone”.

Niezależnie od decyzji prokuratury, do sądu wpłynął pozew cywilny przeciwko Jędraszewskiemu i właśnie teraz odbyła się rozprawa w Sądzie Rejonowym w Krakowie.

 

Jak informuje portal wpolityce.pl, sąd oddalił pozew, twierdząc, że  „Konkordat gwarantuje Kościołowi w Polsce autonomię w głoszeniu wiary i jej nauczaniu”. Śmiało więc mógł arcybiskup użyć nawet tak ostrych słów w obronie swojej religii.

Zostań patronem KODUJ24.PL

 

Marek Markiewicz, adwokat Jędraszewskiego uznał to za duży sukces, bo oznacza to, że sąd wziął pod uwagę i podkreślił autonomię Kościoła oraz wzmocnił  „również wolność słowa w Polsce”.

Tamara Olszewska

Źródło: gazeta.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Marek
Marek
9 grudnia 2020 12:48

Cytowana w felietonie p.Katarzyna bardzo trafnie to ujęła „……..głoszenie wiary jest tożsame z prawem do obrażania, poniżania,wyrażania pogardy i stygmatyzowania ludzi. Skoro pozwala na to konkordat, to analogicznie działa to w drugą stronę….”
Krótko mówiąc każda tzw „obraza uczuć religijnych” zgodnie z ww wyrokiem powinna przestać obowiązywać. Jeżeli biskup KK może bezkarnie obrażać, na zasadzie wzajemności można obrazić i biskupa. Zapominamy tylko że rządzi PiS i biskupowi włos z głowy nie spadnie ale zwykły śmiertelnik za zbesztanie biskupa, trafił by przed sąd o co zadbał by PiS-owski prokurator. Czy skazany tego nie wiem, bo sędziów którzy nie sprzedali się PiS jest jeszcze sporo

smętek
smętek
9 grudnia 2020 15:28
Reply to  Marek

Taki wyrok jest kolejnym dowodem na plagę bezrozumnych prawników z Krakówka. Ten orszak idiotów otwierają duduś i żebro.

HerodAntypis
HerodAntypis
9 grudnia 2020 13:10

Zaraz jakiś zapisiały sąd orzeknie, że pedofilia to choroba zawodowa księży i skończą się odszkodowania dla ofiar kościelnych gwałtów. Trzeba wyrwać tego watykańskiego chwasta z korzeniami, bo poczynają sobie coraz śmielej.

Alpha
Alpha
9 grudnia 2020 18:56

Nikt mu jeszcze nie jebnął zdrowo aż się kopytami nakrył ?