Jeśli różnica między kandydatami będzie rzędu 100 tys. głosów, to ważność tych wyborów będzie stała pod znakiem zapytania”

Polonia zmobilizowana jak nigdy. Będzie rekordowa frekwencja?

Głównym tematem w „Debacie Dnia” Agnieszki Gozdyry były oczywiście wybory prezydenckie, a konkretnie, problemy, jakie ma z nimi Polonia. Udział w nich zadeklarowało 387 tysięcy naszych rodaków, z czego 343 tysiące zagłosuje drogą korespondencyjną i tu właśnie pojawia się problem, pokazujący chaos organizacyjny.

 

Trudno nie zgodzić się z Markiem Sawickim, który uważa, że urzędnicy MSZ „odpuścili sobie”, bo trudno im się było zorganizować, gdy długo nie wiedzieli, jaka będzie w ogóle procedura przeprowadzenia wyborów. „Gdyby Prawo i Sprawiedliwość nie majstrowało już po ogłoszeniu wyborów prezydenckich w lutym 2020 roku, gdyby nie majstrowało przy ordynacji wyborczej, gdyby nie zmieniało wyborów na wybory korespondencyjne, gdyby nie eliminowało z tych wyborów Państwowej Komisji Wyborczej, To Ministerstwo Spraw Zagranicznych z pewnością byłoby gotowe, bo wiedziałoby, że w normalnej, znanej procedurze musi te wybory przeprowadzić”.

Nie ukrywa on, że to właśnie PiS, premier Morawiecki i MSZ ponoszą odpowiedzialność za ten stan rzeczy. Za ten bałagan organizacyjny, opóźnienia w przekazywaniu pakietów wyborczych, brak możliwości dojazdu tam, gdzie dopuszczono wybory tylko bezpośrednio, w placówkach dyplomatycznych.

 

W sytuacji, gdy sondaże pokazują niewielką różnicę miedzy kandydatami w II turze, każdy głos jest na wagę złota, a już wiemy, że nie wszyscy Polacy, którzy zgłosili chęć wzięcia udziału w wyborach, będą mogli zagłosować.

Sawicki żałuje, że w Sejmie nie przyjęto jego projektu ustawy, zakładającego „żeby wszystkie strony uczestniczące w tych wyborach uznały, że w tym niekonstytucyjny trybie uznajemy, że wybory uważamy za prawomocne”. Jest więc przekonany, że „jeśli przegra Andrzej Duda, to Sąd Najwyższy tych wyborów nie uzna. A jeśli przegra kandydat opozycji, to z pewnością opozycja będzie skarżyła te wybory do Trybunału Sprawiedliwości, bo one odbywają się w procedurze poza konstytucyjnej”. Przyznaje mu rację Robert Winnicki, poseł Konfederacji, który też uważa, że całą ta procedura wyborcza „jest trochę obok porządku konstytucyjnego”.

Obawiam się, że czeka nas bardzo gorący czas po wyborach…

Tamara Olszewska

Źródło: polsatnews.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

5
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
HerodAntypisPolka gorszego sortuZwinkasmętek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
smętek
smętek

Czy ktoś zwrócił uwagę na to, że na terenie szpitali w których stwierdzono np. 9 osób zakażonych wirusem wybory się nie odbędą. Taki drobiazg krajowy a usprawiedliwianie MSZ, czyli rządu, nie ma sensu. Oni tworzą chaos, w który czują się najlepiej.

Zwinka
Zwinka

Narobili tyle dziur w systemie wyborczym, że szczelność liczenia głosów będzie przypominała durszlak, Jest się czego obawiać.

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

O ostatecznym wyniku i tak przesądzą głosy oddane korespondencyjnie, a wiadomo, jak zostaną policzone. Te na PADa – tak, a na innych – nie. Wiadomo.

HerodAntypis
HerodAntypis

Jeśli PADŁ przegra o 100 tysięcy głosów, to znaczy, że polscy homoseksualiści ukarali go za tępienie „ideologii” LGBT.

Zwinka
Zwinka

Wszyscy Polacy mają mnóstwo powodów do wymierzenia Dudzie kary. Tylko część nie zdaje sobie z tego sprawy, bo jest kiepska w obserwacji i szacowaniu strat.