Jesteśmy coraz bardziej wkurzeni… i co z tego?

Jesteśmy coraz bardziej wkurzeni… i co z tego?

I tak mija nam już 6-ty rok, gdy władzę sprawuje w Polsce Zjednoczona Prawica. Pod szczytnymi hasełkami prawdziwej szczęśliwości narodu, prawdziwej polskości, prawdziwego patriotyzmu, prawdziwej siły, praworządności i sprawiedliwości społecznej, robi nas prezes ze swoim kolesiostwem nieźle w bambuko.

A co my na to?

Wkurzamy się. Permanentnie, konsekwentnie, głośno, choć… wciąż mało skutecznie.

Jakoś to nasze wkurzenie nie hamuje zapędów autorytarnych obozu władzy, który wciąż ochoczo i pełen inwencji twórczej, demoluje co się da, by tylko spełnić swoje obietnice i zapewnić nam tę szczęśliwość oraz radość bycia prawdziwym Polakiem, czyli takim, pełnym fobii, leżącym krzyżem gdzie popadnie, bezwolnym i oddanym Bogu oraz władzy.

Jak widać, zupełnie nie potrafimy przekuć tego wkurzenia na postawienie prezesa pod ścianą i zrobienia porządku z tym całym tałatajstwem.

A przecież, gdyby tak rozejrzeć się wokół, to tych wkurzonych jest od groma i trochę.

To przedsiębiorcy, którym pomoc władzy w czasie pandemii woła o pomstę do nieba. Nauczyciele sprowadzani coraz bardziej do roli narzędzia w realizacji manipulacyjnej edukacji i indoktrynacji młodego pokolenia. Pracownicy Służby Zdrowia, którzy mają położyć uszy po sobie i zasuwać, najlepiej za darmo, bo ich praca to misja. Rolnicy, którym się chce stawiać jakieś warunki. Górnicy, górale, ludzie żyjący z gastronomii, turystyki, handlu, rozrywki.

Ludzie zjednoczeni pod flagą LGBT, bo to zbędny element w dzisiejszej Polsce. Intelektualiści, bo są za inteligentni, sędziowie, ci, co to nie chcą podporządkować się władzy, niepokorni prokuratorzy, obrońcy konstytucji. To też ludzie kultury, bo po co narodowi niezależna i wolna kultura. Zwolennicy UE.

Młodzi skupieni w Strajku Klimatycznym, ekolodzy, nie mogący już ścierpieć, co ta władza wyczynia z naturą i jak szkodzi Matce Ziemi. No i od pewnego czasu Kobiety, mające zgodnie z zamysłem partii rządzącej, pełnić rolę inkubatora i być na usługi mężczyzny, swego pana i władcy.

Wkurzeni wychodzą co jakiś czas na ulice, wznoszą w górę pięści, rzucają coraz bardziej niewybrednym słownictwem, ścierają się z policją, dla której rozkaz to rozkaz, więc stara się jak może, by zasłużyć na uznanie rządzących, a przy tym jest świetna, bo nikogo jeszcze nie zabiła i nie używa armatek wodnych teraz, gdy mamy zimę.

Wkurzeni wygrażają, nie ukrywają, co zrobią z tymi, których wreszcie oderwie się od koryta….kiedyś…

Trzeba przyznać, że nie ma właściwie tygodnia, by jakaś grupa wkurzonych nie wyległa na ulice. No i tu właśnie pojawia się problem. To zawsze jest tylko grupa. Czasami kilkunastoosobowa, czasami kilkudziesięcio. Choć i zdarza się nawet, iluś tam tysięczna.

Jest to jednak wciąż tylko grupa, reprezentująca określone interesy, walcząca w obronie swoich praw, protestująca w swoim gronie, dla siebie i dla swojej wizji.

Teoretycznie mamy więc wkurzonych bez liku, w praktyce jednak, z powodu ograniczenia się tylko do siebie i własnych postulatów, nie stanowią oni realnego zagrożenia dla władzy, która wciąż nie tylko śpi spokojnie, ale i konsekwentnie realizuje dzieło swego, a właściwie prezesa, życia. Prowadzi nas w stronę wyznaniowego państwa autorytarnego.

No i co dalej drodzy Wkurzeni?

Będziemy tak sobie wychodzić, krzyczeć, wkurzać się i czekać na zbawcę, który przyjedzie na białym koniu i rozwali ten system, który podgryza korzenie polskiej demokracji coraz bardziej skutecznie?

Czy też może weźmiemy przykład z Białorusi i damy sobie czas, by dorosnąć obywatelsko, zjednoczyć siły i wreszcie uderzyć masowo w ten pisowski mur z taką mocą, by go rozwalić?

Białorusinom wystarczyło cierpliwości na 23 lata, więc, idąc tą drogą, przed nami jeszcze 17 lat na zmobilizowanie się, połączenie i dostrzeżenie, że tylko w „kupie siła”.

Pytanie tylko, czy wówczas będzie jeszcze co ratować…

Zostań patronem KODUJ24.PL

Tamara Olszewska

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
11 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Jantar
Jantar
5 lutego 2021 21:39

Pani Tamaro, Sobolewski dopiero co kilka dni temu mówił w jakimś programie, że „PiS idzie po władzę na CO NAJMNIEJ 3 kolejne kadencje”, czyli co najmniej na 12 następnych lat licząc od wyborów w 2023 r. Czyli w sumie chcą rządzić przynajmniej (!!!) 20 lat.

Agnieszka
Agnieszka
6 lutego 2021 08:58
Reply to  Jantar

I chcecie tego?

Agnieszka
Agnieszka
5 lutego 2021 21:46

Nie wiem co sadzic, ale nie potrafie zrozumiec dwoch problemow: po pierwasze czy zalezy nam, by godnie zyc w normalnym kraju i jesli tak, to jak to mozliwe, ze przy takiej jak obecnie dostepnosci do srodkow masowej komunikacji, narod nie potrafil sie komunikowac…

Jacek Doliński
Jacek Doliński
5 lutego 2021 23:13

PiS pokazał od roku 2015, że ma w doopie nawet wielotysięczne manifestacje, dopóki mają one charakter pokojowy, a do ochrony domu JarKacza wystarczy postawić na ulicy Mickiewicza 60 suk i 600 kulsonów. Więc jak się nie zbierzemy wszyscy razem i nie zrobimy PolMajdanu, to PiS będzie rządził aż do śmierci albo całkowitego zniedołężnienia Kaczyńskiego.
Historia uczy, że każdy wielki protest społeczny w PRL-u, który przyniósł istotne zmiany (1956, 1970, 1980, 1988-9) miał podłoże ekonomiczne. Jedyny czysto polityczny protest w marcu 1968 r. został przez rządzącą partię zgnieciony. Obawiam się więc, że nieunikniony PolMajdan nie nastąpi, dopóki „suweren” nie odczuje całkowitej pustki we własnym portfelu. Na to się co prawda zanosi, ale rządowi udaje się jeszcze uniknąć najgorszego – całkowitej zapaści gospodarczej.
P.S. Mimo dobrych wieści płynących ze Zjednoczonej Targowicy w piątek 5 lutego wieczorem, nie liczyłbym na to że buldogi wzajemnie się pozagryzają. Zbyt wiele mają do stracenia, bo zdają sobie sprawę, że jeżeli nie będą rządzić, to pójdą siedzieć.

druh Marek
druh Marek
6 lutego 2021 11:39

Zgadzam się z tym , że działając wspólnie i w porozumieniu, można rozpędzić niszczącą Polskę szajkę. Wspólnie powinni organizować w jednym dniu marsze ( spacery ), a nawet strajk generalny wszystkie organizacje prodemokratyczne: SK, KOD, Obywatele RP, Strajk Kobiet, ZNP, Agro-unia i niezależne od PiS związki zawodowe. Jeśli raz protestują jedni a za tydzień inni i tak co kilka tygodni różne grupy zawodowe i społeczne, to będzie jak na Białorusi.

Agnieszka
Agnieszka
6 lutego 2021 17:45
Reply to  druh Marek

Tylko potrzeba leadera, a tego brak…

מְנֵא
מְנֵא
8 lutego 2021 08:43
Reply to  Agnieszka

Spójrzcie sami na siebie i na to co do tej pory robiliście z takimi kandydatami na liderów. Był Mateusz Kijowski, gość z charyzmą, świetny organizator, dobry mówca i człowiek wizją. Został zniszczony przez swoich kolegów z KOD-u. Przecież zamiast wziąć człowieka na listę płac, jak to się robi w normalnych organizacjach i stowarzyszeniach, ktoś „życzliwy” zasugerował mu wystawienie faktur za nie wykonane prace, na co on w swojej naiwności przystał a następnie w tajemniczy sposób faktury te wydostały się do środków przekazu (a przecież nie zrobiły tego jakieś tajemnicze „wiewiórki” ale zaufani ludzie z ówczesnej wierchuszki KOD, bo tylko tacy mają wgląd do dokumentów finansowych organizacji) i drobną w sumie sprawę rozdęto do granic gigantycznej afery. Czy na tym portalu ktokolwiek aktywnych tu dziennikarzy i komentatorów wystąpił w obronie niszczonego lidera ? Ależ skąd, jeszcze kopano leżącego już człowieka, bo przecież nie ma nic lepszego, jak dokopać słabszemu. Był organizator KOD Kapeli, pan Konrad Materna, człowiek z opozycyjną przeszłością, ośmieszający obecną władzę tekstami swoich piosenek (a jak wiadomo każdy reżim najbardziej boi się ośmieszenia) śpiewanych przez towarzyszący mu chórek kobiet. I co – został oskarżony przez pisowską władzę o handel ludźmi i pomimo ewidentnie sfabrykowanych dowodów skazany i posadzony do więzienia. I znowu postawię pytanie – czy ktokolwiek na tym portalu stanął w jego obronie ? Odpowiedzcie sobie sami. Teraz są Marta Lempart i Klementyna Suchanow, również osoby z charyzmą i zdolnościami organizacyjnymi. Pierwwsza z nich jest oskarżana przez reżimowe środki przekazu o jakieś przekręty, tę drugą na swym blogu zaatakował(-a) działacz(-ka) LGBTQ Szutowicz używający (-a) pseudonimu Margot, że był (-a) przez nią molestowany(-a) seksualnie. I co ? Ano nic, na tym portalu cisza, widocznie wszyscy tu sądzą, ze te sprawy same rozejdą się po kościach. Przykład Mateusza Kijowskiego, Konrada Materny i innych, przeze mnie nie wymienionych wskazują, że nie. Właśnie kupiłem sobie słone paluszki i czekam na dalszy rózwój sytuacji i chwilę, kiedy kolejni, świetnie się do tego nadający kandydaci na lidera opozycji odejdą w niesławie. A Wy śpijcie dalej i śnijcie swój sen o odsunięciu PiS od władzy.
PS
Trochę się rozpisałem, choć najprawdopodobniej Wasz cenzor nie przepuści tego tekstu (tak, jak paru moich poprzednich, również krytycznych), bo Wy, uważający się za sól ziemi, nie lubicie jednak krytyki. A tymczasem od pół roku konto na zrzucie na działność tego portalu praktycznie stoi w miejscu (bo przecież uzyskanie 10% zakładnej sumy to „niebywały sukces” – prawda ?) a wniosków „jakoś niet”. Spójrzcie na siebie, może jednak najwyższy czas coś tu zmienić a nie ciągle powtarzać, jak mantrę „PiS jest zły, PiS ma bardzo ostre kły, trzeba odsunąć PiS od władzy”. Takie słowa niewielu już ruszają, powoli stajecie się skansenem i zamkniętą, coraz biedniejszą sektą. Panie Magda Jethon i Eliza Michalik doskonale wyczuły koniunkturę i tuż przed przewidywaną katastrofą opuściły Wasz pokład, zapewne bez żalu.

Agnieszka
Agnieszka
9 lutego 2021 13:51
Reply to  מְנֵא

Masz racje, tylko za ja akurat mieszkam poza granicami Polski i co moge zrobic? Jedyne co robie to regularny udzial w wyborach, choc kosztuje mnie to sporo, bo musze dojechac 250km. Poza tym, staram sie budowac o Polsce jak najlepsze zdanie tu gdzie mieszkam. To jest moj wklad w budowanie lepszego kraju.

Tomasz
Tomasz
7 lutego 2021 07:07

Bardzo słabe, powierzchowne spojrzenie na czubek góry lodowej wydarzeń. Naprawdę sądzi Pani, że to wszystko co się dzieje to wina PiS i zmiana partii „rządzącej” rozwiąże problemy kovida, zwolenników UE, lgbtowców i górali? Przecieram oczy i zastanawiam się jaki cel ma ten artykół. A czytelnikom proponuję odświeżyć komórki pamięci z naszej historii narodowej i oscylatora wyborów partii rzadzących. Przecież taki pan Morawiecki i jego ludzie nie mają nic wspólnego z pisem. A taki prezes gdzieś tam zaszyty w czeluściach domu zapewne zgrzyta zębami bo władza już dawno wymknęła mu się z rąk i może jedynie robić groźne miny na tyle na ile mu pozwolą obce banki centralne ustawiające świat pod dyktando elity rządzącej.

jurek
jurek
7 lutego 2021 12:06

Mamy w praktyce dowód jak bardzo słabe okazało się państwo, które budowaliśmy od 1989 roku. Euforia odzyskanej wolności i wiara, że teraz już będzie tylko lepiej to zbyt mało.
Może zabrakło postawienia prawa, jednakowego dla wszystkich, jako naczelnej wartości Wolnej Polski? Od razu premier Mazowiecki uznał, że je obejdzie dająć Kościołowi lekcje religii. Widać nasze historyczne doświadczenie narzuconego przez obcych praw musi obowiązywać. Może inaczej by teraz nasz kraj wyglądał, gdyby było oczywiste że niezawisłe sądy nie pozwolą na łamanie Ustawy Głównej.
Czy to nie dziwne, że nikt nie zaskarżył niekonstytucyjnych ustaw okupanta do SN?
Czyli nie ma naszych sądów w Berlinie.

Predator
Predator
7 lutego 2021 18:18

Tak jak Solidarności zajęło 20 lat obalanie komuny, tak i teraz Polakom zajmie obalanie pisu około 20 lat.