Jesteśmy w przededniu wojny religijnej?

Jesteśmy w przededniu wojny religijnej?

Walczyliśmy już ze sobą w Polsce o Smoleńsk, walczymy o pamięć i historię, o prawa kobiet, teraz w powietrzu wisi wojna fanatyków religijnych z normalną większością, która chce żyć w państwie prawa.

Sprawa pracownika zwolnionego z Ikei pokazuje po raz kolejny i mam wrażenie, że to już jest naprawdę ostatni dzwonek, jak groźne jest prezentowane od lat przez władze państwowe pobłażanie wobec buty, pogardy, chciwości i bezprawia Kościoła katolickiego. Gdyby nie opieszałość policji, prokuratury i sądów wobec księży pedofilów i chroniących ich biskupów, gdyby nie ich demoralizująca bezczynność wobec odmowy wydawania akt spraw dotyczących pedofilii, gdyby nie jawnie okazywana tolerancja dla łamania przepisów i ostentacyjne stawianie ludzi w sutannach ponad prawem, nie doszłoby zapewne do sytuacji, w której ktokolwiek uważa, że słowa „jestem katolikiem” są magiczną formułką chroniącą od odpowiedzialności. A tak się właśnie stało.

 

Polska jest dziś krajem, w którym coraz więcej osób żyje w przekonaniu, że można złamać prawo, powiedzieć lub zrobić niemal wszystko, dopuścić się aktów nienawiści, poniżania, pogardy i przemocy bez żadnych konsekwencji pod warunkiem, że po wszystkim wygłosi się magiczną formułkę „jestem katolikiem”, „zrobiłem to jako katolik” lub „tak jest napisane w Biblii”.

Fakty są takie, że Polska jest państwem, którego Konstytucja zobowiązuje władze państwowe do neutralności światopoglądowej i równego traktowania wszystkich obywateli, zarówno wierzących w Boga, jak i wywodzących swoje wartości z innych źródeł. Wiara, praktykowana w ramach tej czy innej religii, jest zbiorem zasad postępowania tylko dla dobrowolnych wyznawców. Zmuszanie ludzi siłą, żeby wyznawali katolickie poglądy, praktykowali katolickie obrzędy, lżenie ich pod pretekstem własnych przekonań to przemoc, która zgodnie z polskim prawem jest ścigana przez prawo.

Dlatego kiedy Tomasz K. napisał na wewnętrznym forum swojej firmy (w odpowiedzi na okolicznościowy tekst nawołujący do tolerancji wobec osób o homoseksualnej orientacji), że homoseksualizm to zboczenie i dewiacja, złamał artykuł 18 kodeksu pracy, zakazujący bezpośredniej i pośredniej dyskryminacji ze względu na orientację seksualną i zakazujący zachowań sprawiających, że ktokolwiek może z jej powodu zostać poniżony i pozbawiony godności.

 

Homoseksualizm nie znajduje się na liście chorób, karanych zboczeń czy dewiacji. Przeciwnie, tak przez polskie, jak i międzynarodowe prawo jest uznawany za normalne, zdrowe zachowanie seksualne. Dlatego nazywanie go publicznie zboczeniem i dewiacją nie jest „opinią”, tylko poniżeniem i naruszeniem godności gejów i lesbijek, jest publiczną obelgą, na którą są paragrafy w kodeksie karnym.

To, że należy człowieka zabić za jego homoseksualną orientację, to nie jest „pogląd”, tylko jawna dyskryminacja i podpieranie się cytatem z Biblii (a tak właśnie robi Tomasz K.) niczego tu nie zmienia. Bo nie Biblia jest w Polsce obowiązującym prawem, tylko Konstytucja, Kodeks Pracy, Kodeks Karny i Kodeks Cywilny. Na marginesie: Biblii nie czyta się dosłownie, jej teksty podlegają interpretacjom i jest to wiedza powszechnie znana, choć bez znaczenia w tej akurat sprawie.

Wyskok, taki jak pracownika Ikei, może się zdarzyć zawsze, ale to, co niepokoi naprawdę to reakcja władz państwowych, ministra i wiceministra sprawiedliwości, którzy nie czekając na wyrok sądu, już wypowiedzieli się w tej sprawie, atakując prywatną firmę i orzekając, że Tomasz K. jest niewinny, stając jednoznacznie po stronie sprawcy, a nie ofiary. Moim zdaniem pokazuje to, jak daleko zaszliśmy już na drodze do państwa wyznaniowego, jak blisko nam do wywołania w Polsce kolejnej wojny, tym razem religijnej.

Niepokojące jest to, że władze zamiast respektować prawo, nie rozstrzygać o sprawach spornych, jeszcze przed ich pojawieniem się na wokandzie, łagodzić rozbuchane społeczne emocje – podsycają je, podjudzając do otwarcia kolejnego frontu bratobójczej, krwawej walki. Walczyliśmy już ze sobą w Polsce o Smoleńsk, walczymy o pamięć i historię, o prawa kobiet, teraz w powietrzu wisi wojna fanatyków religijnych z normalną większością, która chce żyć w państwie prawa.

Nie posłuży to nikomu, oprócz PiS. Nie skorzystają na tym prawdziwi katolicy ani ateiści, nie skorzystają obywatele, niezależnie od światopoglądu i wyznania, skorzysta tylko jedna partia, która nie patrząc na społeczne, nieodwracalne koszty tej wojny, chce, choćby po trupach, wygrać najbliższe wybory.

Eliza Michalik
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

29
Dodaj komentarz

avatar
17 Comment threads
12 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
21 Comment authors
adsumtak sobie spekulujeDana, dana...ufftorquemada Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciej
Maciej

Pani Elizo oczywiście ma Pani rację .Mnie to przerażać zaczyna bo nie dalej jak wczoraj przeczytałem rozmowe Grzegorza Sroczyńskiego z Profesorem Kisilowskim .My zmierzamy prosto w kierunku państwa wyznaniowego z powodu ciułania głosów .To jest swego rodzaju korupcja polityczna ,ale groźniejsza chyba od 500+ , krowa + i perliczka plus , ponieważ ustawia konfrontacyjnie jednych tych „bardziej polskich katolikow” przeciw tym gorszym .Yuval Harari w „Sapiens ” bardzo ciekawie porownuje religie , szczególnie politeistycze z monoteistycznymi .Znając nieco historie i będąc fanem s-f zaczynam mieć cierpnącą skorę na karku .

Zwinka
Zwinka

Maćku, wojna katolików z muzułmanami trwa od wieków. Car podrzucając uchodźców pod bramy Europy sprytnie ( trzeba to przyznać ) dolewa oliwy do ognia, a Jego Osoba Prezes na tym ogniu piecze swoją pieczeń. Przy ochoczej pomocy KK, oczywista oczywistość. Jako społeczeństwo zapewne damy się koncertowo zaorać, „żeby tylko te muslimy starych żon nam nie zgwałciły”… No i taką właśnie mamy Polskę AD 2019.

Z dalaka
Z dalaka

Zahukany naród i ciemnogród tych „katolików”

Maciek123454321
Maciek123454321

Te wybory to walka na śmierć i życie o normalną Polskę. Bez klerykalizmu, bez oszołomów i debili, bez szczucia i poniewierania, bez kretyńskich i bandyckich pseudo-ustaw poprawianych po kilkanaście razy, bez ośmieszania siebie i kraju, bez Rydzyka i jego skretyniałych akolitów, bez groźby zapaści ekonomicznej. Czy się to uda??????

Zgredzinka
Zgredzinka

Maćku, w świetle tego co wyprawiają opozycyjni politycy …. wątpię.
Mówi się, że każdy naród ma taki rząd na jaki zasługuje … i to niestety się sprawdza.
Trudno przy tym mieć pretensje do tłuszczy, bo „wykształciuchy” też niespecjalnie mają świadomość tego, że właśnie zanurzamy się w szambie i czas przestać żałować róż, kiedy lasy płoną.

Dana, dana...
Dana, dana...

Sądzę, że w tym właśnie tkwi sedno……
Przecież juz dawno, dawno temu Wyspiański pisał o elicie intelektualnej: żeby tylko chcieli chcieć…. To trwa do dzisiaj.

uff
uff

Oby! Amen.

greg
greg

Pisia władza nie zrobi nic przeciwko KK, ale tylko do chwili, gdy uda się im tzw. ‚repolonizacja mediów’. Wówczas już propaganda z ambon nie będzie potrzebna i nastąpi to co było w PRL-u, a więc w pełni podporządkowany KK jak najbardziej się przyda, ale tylko do utrzymywania suwerena na klęczkach.Jak hierarchowie będą próbować podskoczyć, to się wyjmie teczki jeszcze z PRL-u, a w razie ich braku, właściwe przypadki pedofilii, które m.in. z powyższych powodów ta władza nigdy w normalny sposób nie rozliczy. Taki więc, wydaje się, że wojna religijna nie jest tym czego pragnie ta władza, raczej tylko chce odpowiednio… Czytaj więcej »

Zgredzinka
Zgredzinka

Bingo.

paragraf22
paragraf22

Ikea skorzystała z innego zapisu Starego Testamentu: Oko za oko ząb za ząb.

HerodAntypis
HerodAntypis

A dupa za pieniądze

PiJar
PiJar

Ależ ta wojna trwa już od dawna! Przecież we wszystkich dotychczasowych jej odsłonach (Smoleńsk, prawa kobiet, LGBT itd.) kler stawał w swojej większości po jednej stronie sporu. Popierał stanowisko „Prawdziwych Polaków”, czyli w domyśle katolików. Tyle, że były to w jakiś sposób zastępcze pola zasadniczego konfliktu – w swej istocie nie tyle religijnego, co kulturowego. Kościół nie ma zamiaru dostosowywać się do zmieniających warunków, więc broni status quo, który zapewnia mu władzę i wszelkie przywileje. Tylko kwestią czasu było przerodzenie się zimnej wojny w gorącą, a przecież ani w Hiszpanii, ani w Irlandii, ani gdziekolwiek indziej Kościół nie oddał swych… Czytaj więcej »

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

To prawda, ta wojna trwa od dawna i jest to klasyczna wojna hybrydowa. Tyle, że u nas prowadzą ją nie zielone ludziki, tylko czarne. Za przyzwoleniem tak zwanego rządu.

tak sobie spekuluje
tak sobie spekuluje

Pytanie czy nasz KK jest jeszcze katolicki naprawd3, czy tylko z nazwy….

Rozbawiony
Rozbawiony

” złamał artykuł 18 kodeksu pracy, zakazujący bezpośredniej i pośredniej dyskryminacji…”

Tomasz K. nie złamał art.18 KP. Nie mógł go złamać, bo go nie dotyczy. Art.18, znajdujący się w dziale Równe traktowanie w zatrudnieniu. dotyczy relacji pracodawca – pracownik, a te zakazy dotyczą pracodawcy.

Nic do śmiechu
Nic do śmiechu

Tomasz K. naruszył art. 100 & 2 pkt. 6 Kodeksu pracy,

Maciek123454321
Maciek123454321

Rozbawiony???? Chyba „pozbawiony”…. Jakaś literówka się wkradła.

HerodAntypis
HerodAntypis

Religia katolicka jak każda inna uległa z czasem degeneracji i nadal karłowacieje.Właściwie jest już sektą z sektami wewnątrz – takimi jak neokatechumenat, Opus Dei czy najgorszą z nich Ordo Luris. Jak już katole kibole naziole rydzole uporają się z LGBT, wezmą się za tych co nie chodzą do kościoła, żyją bez ślubu, nie dają dzieciom klapsów, nie biją żon rozwodzą się – po prostu tymi, którzy nie są tacy, jak oni chcą by byli. Dopiero wtedy będą pewni że postępują dobrze, bo ‚wszyscy tak robią ‚ Powołują się na Biblię jako największy autorytet bo ze wszystkich wydrukowanych książek najwięcej jest… Czytaj więcej »

Goool
Goool

Czyli odwracanie kota ogontem – bibli nie czyta się dosłownie, ale tu nie ma to nic do rzeczy…

Jantar
Jantar

Nie jesteśmy w przededniu wojny religijnej – od co najmniej 30-u lat, a moim zdaniem przynajmniej od dnia wyboru Wojtyły na papieża, jesteśmy w jej trakcie. Całą sytuację z perspektywy lat widzę właśnie tak, że celem pontyfikatu Wojtyły było oddanie Polski pod władzę Watykanu. A dokładniej rzecz ujmując – przywrócenie Polski pod władzę Watykanu, bo przez stulecia przecież Watykan decydował o losach Polski (jak i całej Europy) – aż do końca II wojny światowej, kiedy władzę przejęli komuniści. Wybór Wojtyły na papieża też nie był przypadkowy, a głęboko przemyślany właśnie pod kątem przywrócenia władzy Watykanu nad tą częścią Europy. Kardynałowie… Czytaj więcej »

Zgredzinka
Zgredzinka

Niestety … ale Ty możesz mieć rację.
Z perspektywy czasu tak to właśnie wygląda.

Mariusz
Mariusz

Kraje, które mają za sobą wojny religijne są dużo bardziej otwartw i rilerancyjne niż Polska – kraj bez stosów. Nowożytna tolerancja wykuwała się w ogniu wojny, strasznej bo najczęściej była to też wojna domowa. Polska nietolerancja dziś to skutek pychy i samouwielbienia. My jesteśmy tak tolerancyjni, że az nie tolerujemy tolerancji.

Rafał P
Rafał P

Bo to Polska właśnie. Przed wojną się żarli. W czasie wojny „na szczęście” mieli zewnętrznych wrogów, więc żarli się mniej miedzy sobą. Podobnie za komuny, gdy nawet mieszkańcy Swornigaci i Męcikała chyba nawzajem się kałem nie obrzucali, ale wreszcie „na nieszczęście” przyszła wolność i sprawdziła się przepowiednia Jana Kochanowskiego, że „Nowe przyslowie sobie Polak kupi, że i przed szkodą i po szkodzie głupi”.

Marcin
Marcin

Łooo ku*rwa, nie wiem jak Wy, ale ja spadam z Kaczogrodu póki jeszcze nie są zamknięte granice

Grzegorz
Grzegorz

Pamiętamy jeszcze jak w 2014 (tak, tak – za rządów PO-PSL) mówił w Sejmie jeden z najbardziej znanych przedstawicieli kościoła: Bardzo chętnie chcielibyśmy, jeżeli popełniamy błędy, żeby nam zwracać uwagę. Ale nie co chwila. A że takie prawo to głupie prawo i niesprawiedliwe prawo. Takiego prawa nie wolno respektować. Prawo? Hitler też prawo ustanawiał . I na deser crème de la crème: Mnie jako katolika prawo nie obowiązuje I co? Czy ktokolwiek z ówcześnie rządzących choćby symbolicznie pogroził mu palcem? Nie przypominam sobie. A raczej wszyscy udali, że nie słyszeli. A to pokazało w jaskrawy sposób właśnie to teraz coraz… Czytaj więcej »

Jacek Doliński
Jacek Doliński

Gdy pierwszy gej zostanie w Polsce zamordowany przez fanatycznego wyznawcę religii, jego obrona przez adwokatów spod znaku Ordo Iuris będzie się opierała na cytatach ze Starego Testamentu, które umieścił w swoim komentarzu zwolniony pracownik IKEA.
(Obym się mylił).

torquemada
torquemada

Zatrważające jest to, do jakich mrocznych otchłani przeszłości spycha nas ciemniactwo pisuaru, mącącemu w głowach swemu niewyedukowanemu i prymitywnemu zwolennikowi! Dziwne, że mistrz intelektu czyli drabinkowy prezes tego nie dostrzega. Pewnikiem jest to, że dostrzega, tylko o to mu chodzi! Marzą mu się w Polsce płonące stosy inkwizycji oraz lochy przepełnione „nieprawomyślnymi”. Przy tej wizji „Najjaśniejszego Słońca PiSu”, fikcja literacka Orwella wydaje się niewinną bajeczką na dobranoc! Jacyż podli, bezmyślni i okrutni ludzie (hmm, czy zasługują na to szczytne miano?) dorwali się do dyktatorskiej władzy; mamią, ogłupiają ciemne masy, z rozmysłem spychając nasz biedny kraj w otchłań nietolerancji, agresji i… Czytaj więcej »

Jantar
Jantar

Ależ właśnie dzięki temu społeczeństwo będzie walczyć między sobą, a oni będą korzystać z nieuwagi i kraść na całego. A społeczeństwo prędzej czy później zostanie niewolnikami władzy – dostaną za pracę, jak to ujął Morawiecki na taśmach, „miskę ryżu i niech się jeszcze z tego cieszą, bo na nic więcej nie zasługują”.

adsum
adsum

Czy już mogę skandować: „Niech żyje rzeczypospolita przykościelna”??