Jeszcze dwa tygodnie nerwowej niepewności

Doszło do pierwszych incydentów wyborczych, w tym prób przekupstwa!

W drugiej turze Duda i Trzaskowski będą szli łeb w łeb. Języczkiem u wagi mogą się okazać wyborcy Bosaka.

Po pierwszej turze wyborów wiemy w zasadzie tyle samo, co przed nią. A mówiąc ściślej – tyle samo nie wiemy. Nie wiemy, kto zostanie prezydentem, a tym samym – czy uda się powstrzymać prowadzoną przez PiS demolkę polskiej demokracji. Dzień 28 czerwca niczego nie rozstrzygnął, a nawet nie dał wskazówki pozwalającej formułować prognozy, czym zakończy się druga tura 12 lipca.

Jak pokazują sondażowe wyniki ogłoszone po zamknięciu lokali, Duda dostał mniej niż na ogół dawały mu sondaże przedwyborcze, a Trzaskowski trochę zyskał, przekraczając psychologiczny próg 30 proc. To dopełnienie trendu, który obserwowaliśmy od kilku już tygodni: Duda powoli słabł, a Trzaskowski szedł w górę.

W drugiej turze wszystko będzie zależeć od tego, czy ten trend się utrzyma. A także od tego, jaką postawę przyjmą ci, którzy głosowali na innych kandydatów. Na kogo przerzucą swe głosy? I czy w ogóle pójdą do wyborów?

Zsumowane głosy Trzaskowskiego i Hołowni to nieco więcej niż wynik Dudy. Kosiniak-Kamysz i Biedroń wypadli o wiele słabiej, niż można było prognozować jeszcze miesiąc temu. Za to Bosak wypadł znacznie lepiej – jego wynik przewyższa sumę głosów oddanych na Kosiniaka i Biedronia.

Najprawdopodobniej Duda i Trzaskowski utrzymają w drugiej turze swój stan posiadania – ci, którzy teraz na nich głosowali, pójdą do urn ponownie.

Jak jednak rozłoży się elektorat odziedziczony po pozostałych kandydatach? Większość wyborców Hołowni zapewne zagłosuje na Trzaskowskiego, choć pewnie będzie też trochę takich, którzy nie wezmą udziału w wyborach. Podobnie w przypadku zwolenników Kosiniaka-Kamysza i Biedronia. Jakaś część wyborców lidera PSL może poprzeć Dudę, ale ponieważ w sumie nie jest to wielki elektorat, nie będzie to miało decydującego znaczenia.

Zagadką jest zachowanie wyborców Bosaka. Podejrzewam, że spora ich część nie weźmie udziału w drugiej turze, część poprze Dudę, a część Trzaskowskiego. Przedwyborcze sondaże pokazywały, że paradoksalnie wyborcy Konfederacji częściej deklarują przerzucenie głosu na kandydata KO niż na Dudę. Czy jednak spełnią te zapowiedzi?

Tak czy inaczej, jest wielce prawdopodobne, że to właśnie ten obóz będzie języczkiem u wagi. Świadomość, że los Polski zależy od decyzji zwolenników skrajnej prawicy narodowej, jest nieco deprymująca. Ale cóż począć, takie są reguły demokracji.

Wojciech Maziarski

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

5
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
JantarBarneyGvintHerodAntypis Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
HerodAntypis
HerodAntypis

Najważniejsze, że nie skończyło się na pierwszej turze. Z mów powyborczych wynika, że mamy aż „dwie” trzecie siły bardzo rozczarowane wynikiem i przez to wybujałym nagle apetytem. Spodziewam się, że oba urażone ega zastosują teraz rozmaite szantażyki w zamian za poparcie swego elektoratu. Agonalnego nie muszą urabiać, zgodzi się na absolutnie wszystko – to Rafałowi zechcą ugiąć karku.

BarneyG
BarneyG

” Agonalnego nie muszą urabiać, zgodzi się na absolutnie wszystko – to Rafałowi zechcą ugiąć karku”

Z ta roznica, ze Rafal dotrzyma obietnic i umow. Adrian i #dojnazmiana w sekunde po ogloszeniu wyniku zapomna o „koalicjantach” i obiecankach.

Konfederacja i Bosak beda idiotami jesli popra Adriana. PiS ich oskubie i skonsumuje jat to zrobil ze szystkimi koalicjantami: LPR, Samoobrona, przydatny idiota Kukiz15, Po Rzumie Gowina itd.

Dla Kaczynskiego po prawe ma byc tylko sciana.

vint
vint

Jakiej nerwowej niepewności? Wsiowy głupek ma już ponad 45% poparcia. Nawet jak dojdzie do drugiej tury, to zwolennicy naziola oddadzą swoje głosy na „spluwaczkę kłamczyńskiego” i pozamiatane. Jesli ktoś się łudził, że znowu będzie normalnie, to jest baaaaardzo naiwny. NIESTETY! Wolacy nie chcą normalności, Wolacy chcą chamstwa, upadku, wojny domowej, dokopania każdemu komu się odrobinę bardziej powiodło. A to wszystko pod patronatem małego żoliborskiego dyktatora, którego jedynym życiowym celem jest absolutna i nieodwracalna degradacja kraju.

Jantar
Jantar

” jedynym życiowym celem jest absolutna i nieodwracalna degradacja kraju”

…. na pasku Watykanu.

Wszak JP2 w testamencie zapisał, że jego życzeniem jest, by „Polska była katolicką wyspą w laickim świecie”. Stąd takie przymierze PiS i kościoła.

vint
vint

Dokładnie!