Jeszcze tylko media i PiS rządzi na całego

Repolonizacja i dekoncentracja mediów coraz bliżej

Pisowska „dekoncentracja” i „repolonizacja” to nic innego, jak uderzenie w wolne media.

Minęły wakacje i nasi parlamentarzyści zameldowali się w Sejmie. Pełni werwy, energii i zapału do pracy, co źle nam wróży. Tak więc zaczęło się wielkie odliczanie i ani się obejrzymy, a politycy PiS „ugotują” wolne media, a wtedy… hulaj dusza…

W normalnym, demokratycznym państwie media nazywane są czwartą władzą. Ich siła, ich wpływ na kształtowanie społeczeństwa i polityki jest tak duży, że ustawia się je obok władzy wykonawczej, ustawodawczej i sądowniczej. To właśnie media bacznie przyglądają się władzy i gdy tylko złapią ją na korupcji, nadużyciach czy oszustwie, natychmiast to rozgłaszają, co niejednokrotnie kończy się skandalem i dymisją.

W normalnym, demokratycznym państwie dziennikarze kierują się swoim kodeksem etycznym. Zgodnie z nim, powinni być rzetelni i bezstronni, odpowiedzialni za swoje publikacje, a na pierwszym miejscu stawiać dobro swoich odbiorców i dobro publiczne, przed interesem własnym, redaktora, wydawcy czy nadawcy. Powinni być szczególnie czuli na punkcie oddzielania informacji od interpretacji oraz opinii. Przekazywać je tak, by odbiorca mógł odróżnić fakty od przypuszczeń czy plotek, oparte na wiarygodnych i możliwie wielostronnych źródłach.

Informacje należy wyraźnie oddzielać od interpretacji i opinii. Ważne jest, by opinie, nawet gdy są stronnicze, nie zniekształcały faktów i były wynikiem jakichkolwiek nacisków z zewnątrz. Dziennikarz powinien okazywać szacunek osobom, bez względu na ich odmienność ideową, kulturową czy obyczajową, powinien unikać wulgaryzmów i określeń obscenicznych. Nie powinien angażować się w działalność polityczną i partyjną, w żadną taką działalność, która podważałaby jego wiarygodność i bezstronność. Tak wygląda praca dziennikarska w państwie demokratycznym, pamiętacie jeszcze te czasy?

Jest też jeszcze inne powiedzenie o mediach. „Kto ma media, ten ma władzę”. Ależ cuda można zrobić z narodem, gdy wprowadza się cenzurę, likwiduje wolne, niezależne od władzy media, a te publiczne pozostają pod ścisłą kontrolą i tylko na usługach tego, co to właśnie dorwał się do rządzenia. Wiecie, że takie właśnie podejście do mediów są jedną z podstawowych cech państw autorytarnych i totalitarnych? I już chyba rozumiecie, dlaczego przeraża mnie ta świetna forma polityków PiS-u, którzy zamierzają jesienią załatwić nasze media na amen. Może sobie Jarosław Kaczyński wmawiać nam i światu, że demokracja w Polsce ma się świetnie, ale my dobrze wiemy, do czego ten pan zmierza. Rozwalił już praktycznie wszystko, co się dało. Teraz „załatwi” media, potem internet i będziemy jak Białoruś czy Rosja, a nasza demokracja pozostanie tylko wspomnieniem.

Politycy PiS-u nie są wcale takimi geniuszami, jakby się wydawało. Literatura o perswazji i manipulacji ludźmi poprzez media jest bardzo bogata. Wystarczyło usiąść, poczytać i wprowadzić w życie. Ot i cała filozofia. Wielkiej inteligencji do tego nie trzeba. Tak więc politycy wykuli, co trzeba, na pamięć, biegiem przejęli media publiczne, wywalili, kogo się dało i zatrudnili „swoich”. I tak, już od prawie dwóch lat widzimy, jak pracownicy telewizji publicznej i mediów prawicowych (nie piszę o nich „dziennikarze”, bo nie zasługują na to miano) wykorzystują techniki manipulacji i perswazji, by ogłupić naród, na ile się da. Popatrzmy, do których najchętniej sięgają…

Kreowanie wroga i wskazywanie kozła ofiarnego to podstawa. Gdy naród się boi, nie zwraca uwagi na istotne problemy. Wpatrzony we władzę wzrokiem skopanego psiaczka oczekuje, że pomoże ona pokonać strach, zapewni bezpieczeństwo, utuli, ukocha i będzie dobrze.

Dzisiejsze „gwiazdy” mediów narodowych oddziaływanie na emocje mają opanowane do perfekcji. Jak łatwo budzić w widzach antypatię do tych, co nie pasują do pisowskiej rzeczywistości. Jak łatwo budzić współczucie i sympatię do skrzywdzonego człowieka, który jest taki, jak wyznawcy partii, która prowadzi naród do odzyskania honoru i godności. Dla dobra Ojczyzny, warto się poświęcić, byle tylko państwo pomogło nieszczęśnikom, pomogło powstać Polsce z kolan, a będzie nam za to dana dozgonna wdzięczność i… taka miła satysfakcja, że pomogliśmy wodzowi i jego kolesiom zwalczyć trudności, które zafundował nam wszystkim i każdemu z osobna poprzedni rząd.

Dezinformacja to nic innego, jak przesłanianie istotnej, choć niewygodnej dla władz, informacji kontrinformacją, która ciekawsza, bardziej „chwytna”, neutralizująca wpływ tej pierwszej. Można jeszcze określoną informację załatwić, wrzucając ją na sam koniec wiadomości, wspominając ją ot tak, mimochodem, dość lekceważąco, co sugeruje, że nie warto sobie nią zawracać głowy, bo ona nic nie znaczy i nie ma żadnego wpływu na fantastyczne funkcjonowanie państwa.

Odwołanie do aspektu narodowościowego też robi swoje. W końcu każdy marzy, by należeć do narodu bohaterów, tego jedynego, wybranego, któremu inne narody do pięt nie dorastają. Dorzucić do tego wątki nacjonalistyczne, wszelkie fobie i już mamy społeczeństwo, stojące przed rządzącymi na dwóch łapkach z wdzięczności wielkiej, bo docenione, zauważone i takie bardzo, bardzo ważne.

Dodajmy do tego takie narzędzia, z których podwładni PiS-u korzystają bez skrupułów, jak wprowadzanie w błąd, wzbudzanie sensacji, przemilczanie, ustawienie informacji w określonej kolejności, mieszanie wiadomości ważnych i nieważnych. Dodajmy do tego manipulację sondą publiczną bezpośrednią lub telefoniczną i już wszystko wiemy. Mamy do czynienia z klasyczną formą przejęcia mediów, które realizują autorytarne zapędy PiS-u i z demokracją nie mają nic wspólnego.

Zapowiadana przez PiS „dekoncentracja” i „repolonizacja” to nic innego, jak uderzenie w wolne media, które bazują na sporym kapitale zagranicznym. Każdy pretekst dobry, by odebrać nam, obywatelom, dostęp do informacji bardziej wiarygodnych, rzetelnych. Jeszcze załatwi nam PiS internet i będziemy jak w klatce, dusić się od agitacji i propagandy aż do mdłości, a władza będzie szczęśliwa przekonana, że przełkniemy każdą papkę, jaką nam podsunie, uwierzymy w nią i staniemy się tacy posłuszni, tacy oddani, tacy „pisowscy”. RATUNKU!!!!!!!

Tamara Olszewska
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

14
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
8 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
AndrzejStanisławRozbawionyBeata DeleckaMordazdradziecka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
jacek
jacek

W XXI w. cenzura jest ciut przereklamowana… jak ktoś ma z nią na pieńku może czmychnąć do TORa czy innych DarNetów.

Ted
Ted

Przereklamowana ? No nie wiem. „Wrogie”portale, pewnie głównie opłacane przez „Niemców” mogą zostać zablokowane, tak jak blokuje się teraz portale hazardowe. Można już wiele rzeczy załatwić przez sieć, ale trzeba mieć tzw zaufany profil – można zrobić tak, że wszystko co obywatel zechce opublikować w sieci, np takie komentarze, jak my tutaj piszemy, będzie możliwe tylko dla właścicieli takich profili. i TOR czy inne tego typu wynalazki nie pomogą. Ile ludzi zna się na tyle na komputerach i sieci, że będzie chciało kombinować, obchodzić te zabezpieczenia, walczyć z molochem ? Tak jak wiele osób ogląda 1 i 2 program TVP,… Czytaj więcej »

jacek
jacek

Ciekawe… jakoś Ukraińcy gdy im odcięto dostęp do rosyjskich portali to szybko zapoznali się z VPNem.

Stanisław
Stanisław

Cenzura przereklamowana? To spróbuj napisać na tej stronie coś pozytywnego o PiS.

jacek
jacek

Spróbujmy… PIS to dobra zmiana dla Polski.

Stanisław
Stanisław

Lol, przeszło. Szkoda, że nie mogliśmy dokończyć wcześniejszej polemiki.

jacek
jacek

No to teraz ja dam przykład szczucia medialnego w drugą stronę:
Tytuł: Jak Niepoprawni zostali zmieszani z błotem przez hejterów
I komentarz z odpowiedzią nr. 1483756

I co powiesz na taką prowokację?

Marek
Marek

I tu sprawdza się doskonale to co napisała lub powiedziała o Polakach Wiesława Szymborska ,, Polacy to psychicznie chory naród ” i zgadzam się z nią w 100%, bo widząc to na co pozwalają pislamistom robić z krajem i na domiar złego jeszcze ciągle wzrasta im poparcie to jak się można z Szymborską nie zgodzić, oj, oj opamięta się młodzież jak im pislamiści wyłączą internet, to może w tedy pójdą po rozum do głowy i coś zaczną robić z tym przeklętym pislamem, bo jak na razie to nie za wiele ich to obchodzi co pislamisci wyprawiają w Polsce, tylko że… Czytaj więcej »

Beata Delecka
Beata Delecka

Obywatele Królestwa Danii poprawnie piszą po duńsku.

HANNA
HANNA

MEDIA MUSZĄ BYĆ NIEZALEŻNE !!!!! NAWET JAK SIĘ NIE PODCHLEBIAJĄ WŁADZY , TO NASI RZĄDZĄCY NIE MOGĄ WYCHODZIĆ Z ZAŁOŻENIA ” KTO MA WŁADZĘ , TEN MA MEDIA ” TO ŚLEPA ULICZKA. , KTÓRA KAŻDĄ WŁADZĘ ZAPĘDZI TO W „ŚLEPY ZAUŁEK „

Marek
Marek

MEDIA MUSZĄ BYĆ NIEZALEŻNE !!!!! NAWET JAK SIĘ NIE PODCHLEBIAJĄ WŁADZY nie za bardzo mogę się z tą opinią zgodzić widziałem kiedyś na Discavery chanej jak wygląda niby to wolny internet w Korei Pł., można na nim wchodzić tylko i wyłącznie na strony i informacje które są robione przez reżim władzy wszystko inne jest poblokowane TV jest też taka sama, czyli to jest bardzo prosty przykład że w reżimie media nie mogą być niezależne.

Mordazdradziecka
Mordazdradziecka

Jeszcze tylko gleichschaltung, jak w III Rzeszy.

Rozbawiony
Rozbawiony

„Tak wygląda praca dziennikarska w państwie demokratycznym, pamiętacie jeszcze te czasy?”
Pamiętam, np. Tomasza Lisa 🙂

Andrzej
Andrzej

Jeszcze trochę i wrócimy do czasów Wolnej Europy. Szkoda tylko, że stacje zagłuszające zlikwidowano. I znów nocami będziemy słyszeć bum, bum, bum – tu mówi Londyn albo Głos Ameryki. Czy takiej Polski chcecie?