„Jeżeli PO wybiera drogę na lewo, to dla PSL otwiera się droga na centrowych wyborców”

„W wyborach idziemy jako PSL-Koalicja Polska i nic się w tej kwestii nie zmieni”

Szef Polskiego Stronnictwa Ludowego, Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził w programie „Rozmowa Piaseckiego” w TVN24, że „dwa bloki na opozycji to szansa, by zatrzymać samodzielne rządy, które nigdy nie służą demokracji”.

 

Zdaniem lidera PSL za tą koncepcją – poza przeprowadzonymi analizami – przemawia fakt, że „w łatwiejszych wyborach” – określił tak niedawne wybory do Europarlamentu – „przegraliśmy o 7 pkt. proc. z PiS-em”, a także: „dużo głosów się zmarnowało. Kilka partii nie przekroczyło progu. Nie możemy marnować głosów”. Recepta ludowców? – „Musimy budować dwa bloki. Potrzebny jest blok lewicowy, bo są ludzie o takich poglądach, drugi to blok centrowy, do którego będziemy należeć my. Naturalnie powinno być tu miejsce dla Platformy, ale musi się ona konkretnie określić” – mówił polityk.

Pytany przez Piaseckiego, czy lepszą decyzją dla jego partii nie byłaby szeroka koalicja, w której PSL nie musiałby martwić się o przekroczenie progu wyborczego, Kosiniak-Kamysz powiedział: „jeżeli chcielibyśmy działać w polityce tylko po to, by dostać się do Sejmu, powinniśmy byli oczywiście zostać w Koalicji Europejskiej. […] Tak mamy traktować politykę? Nie o to chodzi” – dodał. Jak podkreśla szef PSL, wszystko powinno rozstrzygnąć się do końca tego tygodnia.

„Jeżeli PO wybiera drogę na lewo, to dla PSL otwiera się droga na centrowych wyborców. Powtarzanie wszystkich elementów nieudanego eksperymentu jest z góry skazane na porażkę” – uważa szef ludowców. Jednocześnie zdaniem Kosiniaka-Kamysza, „jest wielkie poczucie, że za rok, w 125-lecie PSL będzie świętować jako partia, której miejsce jest w parlamencie”.

Wspomniana „droga na lewo” PO według rozmówcy TVN to fakt podpisania przez prezydenta Warszawy, Rafała Trzaskowskiego, karty LGBT, który to akt ocenił jako polityczny błąd. PSL rozważa natomiast zaproszenie do koalicji ruchu Pawła Kukiza. Dlaczego? – „Budujemy umiarkowane centrum. Wszyscy, którzy wyznają takie same wartości, są zaproszeni do budowy koalicji” – powiedział. Jak podkreśla, „wyborca lewicowy, gdy zobaczy chadeka z PSL, nie wybierze go. Wyborca prawicowy czy centrowy nie pójdzie, gdy zobaczy lewicę. Zostaną w domu, jeśli nie lubią PiS, ale na taką koalicję nie zagłosują” – stwierdził autorytatywnie.

mpm

Źródło: TVN24

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

12
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
7 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
gboorMaciek123454321WaldemarantyuzurpatorPolka gorszego sortu Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zwinka
Zwinka

To „umiarkowane centrum” to PiS ? Dziwna pewność siebie Kamysza na to wskazuje.

Piotr
Piotr

Głupi jak mądrość ludowa.

smętek
smętek

Podobno dr przed nazwiskiem nie zawsze znaczy dureń. Kamysz do takich wyjątków nie należy.

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

Wiem, że polecą tu na mnie gromy, ale trochę racji ma. Bądźmy realistami: zwłaszcza na wsi ludzie od zawsze przywiązani do PSL nie zagłosują na tak szeroką ideologicznie koalicję. Myślę, że PSL wciąż ma szanse odebrać tych wyborców PiSowi. Oby nie było za późno. Po wyborach zawsze jest możliwość współpracy w sejmie. Ale dogadywanie się z Kukizem uważam za wielki błąd. To ugrupowanie to trujący plankton.

Waldemar
Waldemar

Obawiam się, ze w wypadku PSL to przesuwanie leżaków na Titanicu. Na dobry ład PiS wieś podkupił transferami, dodatkowo łasząc sie do Kół Gospodyń Wiejskich czy OSP. Koalicja z Kukizem to już kompletny niewypał i odradzałbym ją Kosiniakowi. Kukiz przegrał właściwie wszystko, zachowując się w sejmie jak w politycznym matriksie, najczęściej będąc pożytecznym idiotą PiS. Widać, ze taka formacja nikogo już w Polsce nie interesuje, i w tym wypadku jest to Titanic stępką do góry. Choć grubo przesadziłem – raczej dośc wysłużona żaglówka.

Maciek123454321
Maciek123454321

Nie chodzi o rzucanie gromów, ale moim zdaniem ludzie na wsi przestali czuć, że PSL o nich dba, dlatego gremialnie głosują na pisiorów. Bo PiS o nich dba. (przynajmniej tak mówi, a jak mówi, to…………..mówi). Reaktywacja PSL-u nastąpi, kiedy PiS pójdzie do piachu. A teraz należy ratować Polskę. Tym osobom, które (jeszcze) popierają PSL na pewno da się wytłumaczyć, że to jest teraz konieczność dziejowa. I do cholery – sprawy ideologiczne ODŁOŻYĆ. Nie są teraz ważne.,Czy in vitro, czy LGBT, czy aborcja, czy rola kościoła…… TO NIE MA TERAZ ZNACZENIA!!!!

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

Pan to wie, ja to wiem i mnóstwo innych ludzi też to wie, ale jak to tamtym wytłumaczyć? There’s no fucking way, niestety.

antyuzurpator
antyuzurpator

Co on gada o „drodze na lewo” i „umiarkowanym centrum”.
Sprawa jest prosta i trzeba to jasno powiedzieć – PSL chce przejąć tą część mniej lub bardziej ortodoksyjnego katolickiego elektoratu, która nie jest zasłuchana w toruńskie media, nie wierzy ślepo w „mądrości” z drabinki i bajdurzenia pinokia, ale nigdy nie zagłosuje na „heretycką i bezbożną” koalicję PO.
To jest rozbijanie jedności opozycji, ale jeśli już tak ma być, to lepiej żeby PSL-owi udało się przekroczyć próg wyborczy – pod warunkiem, że zerwą ze swoją starą tradycją „kto wygra wybory? – nasz koalicjant” i nie zwąchają się z pisem.

Maciek123454321
Maciek123454321

„…Część mniej ortodoksyjnego katolickiego elektoratu, która nie jest zasłuchana w toruńskie media (…) ale nigdy nie zagłosuje na „heretycką i bezbożną” koalicję PO.” Przyznam, że dosyć karkołomna definicja zwolennika PSL. Czy Sz.Kolega zna takiego mniej ortodoksyjnego katolika? Według mnie taki ktoś już NIE ISTNIEJE. Nastąpiła ogromna polaryzacja nastrojów. Ten dawny zwolennik PSL już dawno powędrował do PiS-u. Jeżeli PSL chce w ogóle przetrwać jako siła polityczna, a nie tylko jako trzyprocentowy beneficjent Skarby Państwa (przypominam, że próg 3% daje przywilej ubiegania się o dotacje), to tylko w koalicji z PO-KO. Tylko w takiej postaci, w żadnej innej. Dzisiaj mamy podział… Czytaj więcej »

gboor
gboor

Boże jedyny…. Koledzy to chyba bardzo młodzi i z dużego miasta, bo tak tylko mogę sobie wytłumaczyć kompletną nieznajomość własnego społeczeństwa. Ludzie mniej lub bardziej wierzący lub tylko poczuwający się do katolickiej tradycji, a zarazem nie należący do nurtu moherowo-psychiatrycznego, to zdecydowana większość społeczeństwa, nie jakieś egzotyczne niedobitki. Sam do nich nalezę. Nigdy nie mieliśmy problemu z głosowaniem na PO, ale gdy ostatnio Schetyna, diabli wiedzą czemu czemu, może przez te upały, wpadł na pomysł podania ręki tonącemu Biedroniowi, z jego programem aborcji na życzenie, adopcji dzieci przez gejów itp,, to się skończyło. Może zyskałby w ten sposób głosy garstki… Czytaj więcej »

Maciek123454321
Maciek123454321

Wybieram się jutro na forum programowe, zasięgnę języka. Co do wiek, swoje lata mam, być może żyję w pewnej „bańce informacyjnej”, znaczy w siedlisku najgorszego sortu na warszawskiej Białołęce. Ale, jeśli ci nieortodoksyjny katolicy gdzieś żyją, to może właśnie oni programowo olewają wybory? Trzeba ich jakoś zmobilizować.

antyuzurpator
antyuzurpator

Świat nie jest czarno-biały. Zgadzam się, co do zwiększonej polaryzacji nastrojów, ale nadal jeszcze są ci pośrodku, mniej niż dawniej, ale są. Owszem, znam osoby wierzące, które są krytyczne wobec pis i polskiej instytucji kościelnej (są np. w miejscu mojej pracy, z jednym spotykałem się na protestach pod sądem). A jeśli tacy są nawet wśród kleru, jak ks. Wierzbicki (świetna rozmowa wczoraj w TVN24), to tym bardziej wśród zwykłych ludzi. Z pewnością wśród tych krytykantów są tacy, którzy będąc wiernymi swojej ideologii wzdragają się przed wyborem opcji jawnie i ostro antykatolickiej i są skłonni wybrać „złoty środek”, czyli np. właśnie… Czytaj więcej »