Kaczyński i elektorat: gdy nie ma miłości, trzeba płacić

„Piątka Kaczyńskiego" nawet nie wszystkim PiSowcom przypadła do gustu

Nieatrakcyjny starzejący się prezes z brzuchem próbuje kupić względy wyborców, płacąc im z ich własnych podatków.

Czym by tu Polaków nastraszyć? Seksualizacja dzieci, straszne LGBT, ACTA2, trotyl na tupolewie – Prawo i Sprawiedliwość miota się w panice, próbując znaleźć magiczne zaklęcie otwierające drogę do serc elektoratu. W wyborach parlamentarnych 2015 roku takim cudownym wytrychem była groźba zalewu uchodźców przynoszących na rękach egzotyczne bakterie, dokonujących zamachów i gwałcących polskie kobiety. Rzeczywiście PiS-owi udało się tym wtedy obywateli nastraszyć i nawiązać z nimi emocjonalny kontakt. Tu tkwiła tajemnica znakomitego wyniku wyborczego, nie w programie 500 plus, w którego realizację przed wyborami mało kto wierzył.

Wszystkie straszaki prezesa

Jak daleko sięga nasza pamięć, Jarosław Kaczyński zawsze posługiwał się tą samą metodą: wynajdywał jakiegoś czarnego luda, którego zdemonizowany wizerunek prezentował Polakom, i obiecywał: ja was przed nim obronię. W latach 90. była to uwłaszczona nomenklatura, niezlustrowani konfidenci SB, bezduszni monetaryści, agenci WSI, potem przyszła kolej na brukselskich okupantów i spiskowców, którzy wspólnie z Putinem w gęstych kłębach sztucznej mgły wysadzili w powietrze tupolewa. Dopiero jednak uchodźcy okazali się tym kamieniem filozoficznym polskiej polityki, którego prezes przez całe życie szukał.

Do dziś kamień utracił cudowną moc. Najwyraźniej nie działa też żaden z kolejnych straszaków, po który sięga partia Kaczyńskiego. Propagandyści „dobrej zmiany” skaczą więc od sloganu do sloganu, co tylko pogłębia wrażenie kryzysu i bezsilności.

Zaledwie dwa tygodnie temu cała czołówka partii rządzącej i wszystkie jej media rzuciły się na homoseksualistów, którzy ponoć ostrzą sobie zęby na polską dziatwę. Minęło kilkanaście dni i co? Głucha cisza. Okazało się, że ta broń jest groźna dla samego PiS-u, który pozostaje w symbiozie z katolickim klerem, ostatnio powszechnie postrzeganym (być może chwilami już nawet przesadnie) jako siedlisko seksualnych patologii.

Przez chwilę na horyzoncie mignęła też uchwalona przez europarlament dyrektywa, którą propagandyści „dobrej zmiany” określili mianem ACTA2 – ale i ten temat „nie żre”, na pewno więc szybko zostanie porzucony mimo wysiłków prezesa, który jeszcze w sobotnim wystąpieniu wrócił do tej sprawy.

Zamożny prezes oferuje sponsoring

W tej sytuacji Kaczyński próbuje pozyskać wyborców hojnymi prezentami. Tyle że w ten sposób w gruncie rzeczy obnaża swą słabość i nieatrakcyjność politycznej oferty PiS-u. Wielu zamożnych starszych mężczyzn zna to z własnego doświadczenia: w pewnym wieku fizyczny magnetyzm znika i trzeba zacząć sięgać do portfela. Opieranie więzi pomiędzy partią a wyborcami na chaotycznym i nieumiarkowanym rozdawnictwie przypomina relację między starzejącym się brzuchatym sponsorem a młodą atrakcyjną kobietą, którą ten stara się pozyskać pieniędzmi i prezentami.

Gotów jestem założyć się, że przez sporą część elektoratu jest to odczytywane jako kolejny przejaw słabości PiS. Władza wymyka się prezesowi z rąk – myśli niejeden wyborca – więc coraz głębiej sięga do sakiewki (nie swojej zresztą, lecz publicznej) i sypie pieniędzmi na lewo i prawo. A w tym samym czasie nauczycielom mówi, że na podwyżki dla nich środków nie ma.

Co więc zostaje PiS-owi? Może jeszcze spróbować sięgnąć po metody złośliwego skrzata, który po nocach sika do dzbanka z mlekiem. Właśnie tą drogą poszli Karol Guzikiewicz ze stoczniowej „Solidarności” i wojewoda pomorski. Żeby zrobić kuku samorządowcom i opozycji, zarejestrowali zgromadzenie cykliczne pod pomnikiem poległych stoczniowców 4 czerwca. Właśnie tam planowali się zebrać w tym dniu oponenci PiS-u, broniący zdobyczy polskiej demokracji i państwa prawa przed „dobrą zmianą”.

Ciekawe czy ta metoda walki przysporzy PiS-owi wielu nowych wyborców. Jak myślicie?

Wojciech Maziarski
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

4
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
darooMarekJabisMaciek123454321 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciek123454321
Maciek123454321

Bardzo trafnie, a ten akapit o skrzacie szczególnie mi się podoba. Tylko, że jest to igranie z ogniem. Konfrontację mamy jak w banku. Guzikiewicz i kilku innych lizodupów + Dudopiotr z kotem Kacperkiem naprzeciwko kilkudziesięciotysięcznego tłumu. Przecież to farsa, wyjąwszy okoliczność, że znajdzie się tam przynajmniej 2-3 tysiące policjantów ochraniających grupkę kilkudziesięciu pajaców ubranych w niebieskie peleryny i hełmy budowlane. Ale tak będą wyglądały proporcje. Być może sprawę wcześniej rozstrzygnie sąd, do którego sprawa trafi jak amen w pacierzu. A teraz odnośnie kampanii wyborczej pisuarowej. Jest chaotyczna, niespójna, nie na temat. Taka narracja z całą pewnością nie przysporzy Kryształowemu głosów,… Czytaj więcej »

Jabis
Jabis

Czerwińska do natychmiastowej dymisji, bo: -„Wydawała się lojalną, spokojną kobietą, dlatego została ministrem, …”
Q! To jest minister f i n a n s ó w ! Strażnik państwowej kasy … a nie lojalna niemota.

Marek
Marek

Pomysły prezesowi się skończyły. Polaków przestraszyć tez coraz trudniej. Swoją drogą na 25 lat knucia tylko raz Kaczyńskiemu udało się do tego stopnia przestraszyć ludzi, że na niego gromadnie zagłosowali. Ile w tym wyniku z 2015 r.było winy PO, która poddała się wówczas bez walki? Teraz też nie tryska energią i chęcią zwycięstwa.

daroo
daroo

„nowa PIATKA” czy w tej sekcie jest chociaż jeden który poznał podstawy gramatyki jęz. polskiego?