Kaczyński i jego słupy: Duda, Szydło, Morawiecki

Rozmowa to nie jest otwieranie ust i wydobywanie z gardła dźwięków

Prezes PiS do perfekcji opanował strategię posiadania pełni władzy, a zarazem nie chce być odpowiedzialnym za jej sprawowanie.

Odpowiedzialność prawna bowiem spada na jego marionetki, które kiedyś – gdy władza wypadnie mu z rąk, jak Ceaușescu bądź Janukowyczowi – staną przed niezależnym wymiarem sprawiedliwości i odpowiedzą za bezprawie. Kaczyński swoją odpowiedzialność rozpisuje na Andrzeja Dudę, Beatę Szydło i Mateusza Morawieckiego, którzy w niepohamowanej własnej żądzy władzy stali się zakładnikami prezesa PiS.

Afera ze spółką Srebrna pokazuje – niczym w podręczniku politycznej korupcji –  w jaki sposób splatają się wątki narracji dyktatury i zarządzania marionetkami delegowanymi przez prezesa PiS. Winniśmy całować po rękach Geralda Birgfellnera, że zdecydował się ujawnić taśmy z transakcji biznesowych przeprowadzanych z Jarosławem Kaczyńskim. Niemniej bardzo ważną postacią w demitologizacji prezesa PiS jest Roman Giertych, zaś dziennikarze „Wyborczej”, opisujący kolejne rozdziały afery K-Towers, zasługują na najwyższe nagrody dziennikarskie i to międzynarodowe – jakiegoś globalnego Pulitzera.

Kaczyński na poziomie państwa odpowiedzialnymi za swoje bezprawie czyni prezydenta i premierów (na razie jest dwoje). Oni kiedyś odpowiedzą za niszczenie Polski i to na wszelkich poziomach: prawnym, moralnym, finansowym.

We władzach spółki Srebrna, którą zarządza Jarosław Kaczyński, są osoby bez znaczenia, które nadstawiają kark za prezesa, jak sławny już Kujda i „pani Basia”, osoby, które nie wiedzą, za co odpowiadają, za co jednak są wynagrodzeni sowitymi synekurami państwowymi. Birgfellner, rozmawiając z Kaczyńskim, był zdziwiony, że nie rozmawia z zarządem Srebrnej, Kaczyński miał na to odpowiedź: „Ci ludzie kręcą własne lody”.

A zatem mamy do czynienia z ludźmi-słupami, którzy nie są świadomi odpowiedzialności. Tak też wyglądać miał model biznesowy K-Towers (wieżowców na cześć braci Kaczyńskich). Odpowiedzialność prawną i finansową brały na siebie dwie spółki-krzaki Nuneaton (komandytowa i z o.o.), zaś Srebrna pełnię zysków. Gdyby biznes z wieżowcami nie wypalił, odpowiedzialne byłyby spółki-krzaki, a Srebrna nie straciłaby na tym ani grosza.

Kaczyński zarządzą Srebrną za pomocą ludzi-słupów i tak zarządza państwem – za pomocą słupów, w które ochoczo zgodzili się wcielić Duda, wcześniej Szydło, a dzisiaj Mateusz Morawiecki. Aby w przyszłości osądzić bezprawie i dążenie Kaczyńskiego do dyktatury, nie wystarczy powołanie jakiejś komisji śledczej ani postawienia go przed sądem. Najpierw do spółki Srebrna winni wejść śledczy i to ci o najwyższych kompetencjach i profesjonalizmie. Ten akt „pożegnania dyktatury” winien odbywać się przy podniesionej kurtynie, jednocześnie dobrze byłoby, gdyby osądzane były polityczne słupy prezesa – jako to podsądnymi winni być Duda, Szydło i Morawiecki – z jednym zarzutem: legitymizowanie bezprawia.

Musimy zdawać sobie sprawę, że Kaczyński, jego słupy i kadry partyjne nie oddadzą władzy, tylko dlatego, że przegrają wybory. Czeka nas męka przez dyktaturę – ku demokracji.

Waldemar Mystkowski
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

5
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
andrzejWaldemarJacek DolińskiantyuzurpatorJabis Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jabis
Jabis

… stanęła i obejrzała się za siebie. I wtedy… zamieniła się w słup soli. …
Siedlisko zła moralnego i zepsucia obyczajów Sodoma i Gomora została zniszczona.

antyuzurpator
antyuzurpator

Mam nieodparte wrażenie, że nazwa „Nuneaton” nie jest przypadkowa i obrazuje podstawową cechę i przeznaczenie tych spółek: nun-eat-on – „nie do zjedzenia”. Czyli żaden sąd ani żadne inne roszczenia nie będą w stanie „pożreć” tych spółek – bo po prostu nie będą miały żadnego majątku, którym możnaby „nakarmić” wierzycieli.

Jacek Doliński
Jacek Doliński

Kodeks Karny w art. 18. § 1 stwierdza: Odpowiada za sprawstwo nie tylko ten, kto wykonuje czyn zabroniony sam albo wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, ale także ten, kto kieruje wykonaniem czynu zabronionego przez inną osobę lub wykorzystując uzależnienie innej osoby od siebie, poleca jej wykonanie takiego czynu. Paragraf ten definiuje pojęcia „sprawstwo kierownicze” i „sprawstwo polecające”. Kaczyński – w końcu prawnik – na pewno wie, że nie uniknie odpowiedzialności za sprawstwo kierownicze i polecające. Tyle tylko, że jako zwykłemu posłowi nie przysługuje mu Trybunał Stanu, będzie więc odpowiadał przed sądem powszechnym. Kaczyński i jego słupy które pomagały… Czytaj więcej »

Waldemar
Waldemar

Już przed laty Dorn powiedział Kaczyńskiemu, że godzi się być w partii wodzowskiej, ale nie w sułtańskiej. Trafił w punkt. Kaczynski tak skonstruował PiS poczynając od statutu, że zagwarantował sobie faktycznie władzę na każdym partyjnym piętrze. To samo uczynił z państwem polskim, dobierając właściwych ludzi, a na ludziach – przyznaję – zna się znakomicie. Wyciągnął wnioski z dawnych secesji i trzyma w szachu Ziobrę czy Gowina, którzy bez PiS idą na polityczną emeryturę ( by tak to elegancko nazwać). No i rozgrywa rozmaite animozje – jak kiedyś między Maciarewiczem a Dudą choćby. W sumie jest to teatr marionetek i Kaczyński… Czytaj więcej »

andrzej
andrzej

Na zdjęciu wygląda ta trójka jakby siedziała na ławce skazanych.