Kaczyński może się w końcu przeliczyć

Jarosław Kaczyński poprawi byt wiernym członkom PIS? Będą mogli w końcu „latać za swoje”

Ostatnia „miesięcznica smoleńska” spowodowała prawdziwą erupcję emocji i to nie tylko po stronie kontrmanifestantów i opozycji, ale również w środowisku prawicy. Najlepiej ilustruje to wypowiedź, pragnącego zachować anonimowość, posła obozu rządzącego dla wp.pl.

W minioną sobotę oliwy do ognia dolał obraz siłą wyniesionego za ręce i nogi z Krakowskiego Przedmieścia byłego działacza opozycji Władysława Frasyniuka. Zdarzenie uchwyciły kamery telewizyjne, a zdjęcia szybko obiegły internet. Posypały się komentarze. Padły liczne porównania do ZOMO… Informator z PiS twierdzi, że ludzie są już tym wszystkim serdecznie zmęczeni, a narastający konflikt wokół miesięcznic nie wyjdzie jego partii na dobre. – „Pomimo dobrych wyników sondażowych, idzie to w złą stronę dla nas. Na pewno na tym nie zyskamy. Jest beznadziejnie. Ludzie mają tego serdecznie dosyć”.

Polityk ujawnia, że w sprawie Smoleńska posłowie otrzymują „konfrontacyjny przekaz”. – „O wszystkim decyduje jeden palec – palec prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego” – mówi. Polityk wie na pewno, że wielu ludzi po stronie zjednoczonej prawicy to drażni. – „Robi się wielka nieprzyjemna historia. I zgadzam się z tym, że nie trzeba nam w Polsce kolejnych emocji, rozruchów, czy zamieszek” – stwierdza. Partia idzie w zaparte – podkreśla – a rola prezesa jest rozstrzygająca. – „Jeden gest prezesa wystarczy i wszyscy zaczynają inaczej gadać”. Ocenia, że Kaczyński dobrze się czuje w walce. Jest trudny, nie znosi krytyki. – „Jeśli ktoś ma dostęp do briefów, do tego, co my mamy na co dzień mówić, to widzi, że przekaz jest mocno konfrontacyjny”. Podkreśla, że o ile w Polsce konfrontacja daje pewne gwarancje, o tyle nie sądzi, by była to gwarancja kolejnych samodzielnych rządów.

Informator wp.pl zaznacza, że „trzeba mega odwagi, by sprzeciwić się Kaczyńskiemu. Niech nikt nie sądzi, że wszyscy politycy, posłowie, działacze, są idiotami i nie widzimy co się dzieje? A dlaczego nikt nie protestuje? Bo to byłby koniec. Młodzi, którzy dopiero zaczynają, nie chcą stracić swoich funkcji. A każdy ma coś do stracenia…”.

Pytany o obecną taktykę, poseł PiS mówi, że „na skutek naszych działań żołnierze PiS przeistoczą się w komandosów. Że ci, którzy są za PiS-em dziś, będą za PiS-em jeszcze bardziej jutro”. Przypomina, że elektorat twardy mówi: „Do końca życia będziemy was popierać”. Ludzie – zdaniem polityka – „nie wiedzą, co to Trybunał Konstytucyjny, o co chodzi z tymi sędziami… Ignorancja jest przyjacielem populizmu. Im mniej kumaty człowiek, tym można bardziej radykalnie za mordę go brać. Są tacy – fanatycy i ortodoksi. Ale są też tacy, którzy patrzą na nas tak, jakby bagnet chcieli wbić. To dzisiejsza Polska” – podsumowuje.

Anonimowy rozmówca Wirtualnej Polski mówi, że twardo trzymając obecny kurs, Jarosław Kaczyński może się jednak w końcu przeliczyć. Poseł przypomniał, że „Zjednoczona Prawica zdobyła większość w Sejmie na skutek zbiegu kilku nadprzyrodzonych, wyjątkowych przypadków. Duża grupa jest niezdecydowana. Jeżeli przegramy najbliższe wybory, to nie dlatego, że ludzie pójdą za PO, tylko znów przeciw PiS-owi” – stwierdził. Zwrócił przy tym uwagę, że opozycja jest fatalna i gdyby „PO trzymała fason i była lepiej zorganizowana”. to już byłoby inaczej.

Poseł z obozu rządzącego nie ukrywa, że ma problemy z firmowaniem „dobrej zmiany”. O odejściu jednak na razie mowy nie ma. Dlaczego? – „Dotkliwy brak alternatywy” – oświadcza z żalem.
(Źródło: wp.pl)

/jp/
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

13
Dodaj komentarz

avatar
9 Comment threads
4 Thread replies
3 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
andaPiotrWiśniaZgredzinkaEwa Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jacek
Jacek

(…)Ale są też tacy, którzy patrzą na nas tak, jakby bagnet chcieli wbić.(…)
I to są ci na prawo od PISu.

Maciek123454321
Maciek123454321

O czym to świadczy? Że tak naprawdę nie ma PiS-u. To zbiorowisko karierowiczów, hochsztaplerów, oszustów i kłamców. Spina to wszystko Karaluch – mały hitlerek. Szczęśliwy zbieg okoliczności z 2015 (przypomnę o ogromnej ilości „zmarnowanych głosów” na KORWINa, RAZEM i Zjednoczoną Lewicę, które to głosy przejął PiS) już się nie powtórzy. Ludzie świadomie zagłosują na partie, które bankowo wejdą do następnego sejmu, i do diabła z niuansami światopoglądowymi. Byle się pozbyć PiS-u. Zapewne tak się stanie, chociaż może………….. pojawi się ktoś pokroju Emmanuela Macrona i „przewietrzy” naszą scenę polityczną. Jeśli tak się stanie, to drżyjcie PISuary! Platforma może wam daruje łamanie… Czytaj więcej »

Zgredzinka
Zgredzinka

Maćku, też pisałam o tym, iż potrzebne jest nam koniecznie trzecie rozwiązanie, tylko że do wyborów pozostał już tylko rok, a tu nikogo nie widać na horyzoncie.
Macron w tym czasie był już daleko zaawansowany w walce.
Kazus „Nowoczesnej” się już nie powtórzy.

Maciek123454321
Maciek123454321

Zgredzinko, rok do wyborów SAMORZĄDOWYCH, w czasie których bardzo możliwe, że wykrystalizuje się współpraca różnych organizacji opozycyjnych. A kolejny rok – konsolidacja. To chyba dość pradopodobny scenariusz, w każdym razie optymistycznie liczę na to.

Zgredzinka
Zgredzinka

Ja też, bo póki co nie ma innej alternatywy.

VIPera
VIPera

Czy kogoś dziwi twardy konfrontacyjny kurs Kaczyńskiego i Macierewicza? Tu nie chodzi o żadne ambicje, wyrzuty sumienia czy utrzymanie władzy – ciągłe podkręcanie atmosfery, szczucie Polaków na siebie ma w efekcie doprowadzić do rozlewu krwi, może nawet wojny domowej. A wtedy dobry wujek Putin przyjdzie i, za zgodą NATO i UE, zmęczonych polskim burd….em, zaprowadzi porządek. Kaczyński i Macierewicz odlecą na Karaiby na zasłużoną emeryturę, Duda polegnie bohatersko na straży dobrej zmiany, a jakiś Jaki, Piotrowicz albo inna kanalia dostanie stołek gubernatora Prywislinskiego Kraju.

Waldemar
Waldemar

Jak widzę pisowskie „Głębokie Gardło”, tyle, ze te gardziołko sensacji nie przekazuje , tylko partyjne ploteczki. Ale współczuję, bo może to nie dwójmyślenie, ale jednak jakas dawka hipokryzji niezbędna tu jest. Bo w końcu alternatywa jest: po prostu trzeba rzucić legitymacją, jak partia nie odpowiada. Tak jak uczynił to kiedyś Dorn, mówiąc, ze zapisywał się do partii wodzowskiej, ale nie sułtańskiej. I jeszcze jedno: wyłazi liczenie PiSu na tzw. niekumatego czyli „prostego człowieka”. Kogo PiS ma na myśli? Czyzby tego pana, co wysiaduje godzinami na ławce pod moim balkonem? Oczywiście, że TK to sprawa obojętna dla sporej części społeczeństwa, ale… Czytaj więcej »

drak
drak

Poseł z obozu rządzącego nie ukrywa, że ma problemy z firmowaniem „dobrej zmiany”. O odejściu jednak na razie mowy nie ma. Dlaczego? – „Dotkliwy brak alternatywy”

a może jednak; dotkliwy brak fruktów gdzie indziej, bo każdy ma coś do stracenia?
pachnie mi to gowinistyczną świnią

Ewa
Ewa

„trzeba mega odwagi, by sprzeciwić się Kaczyńskiemu. (…) A każdy ma coś do stracenia…”. – Jasne! Do stracenia pieniążki, budżetowe pieniążki. „Mega odwagi” wymaga bycie przyzwoitym?

Piotr
Piotr

Do czego prowadzi brak sprzeciwu przekonał się brat Lech w Smoleńsku, Polska może skończyć tak samo, jeśli będziemy się tylko przyglądać co z nami robi a on już „umywa ” rączki , co widać w ławie poselskiej.

Zgredzinka
Zgredzinka

I to jest niestety tragiczna prawda … dotkliwy brak alternatywy.
I znowu z tego powodu nie pojawi się przy urnach wyborczych znaczna część myślącego elektoratu, .
To dlatego ostatnio wygrał PiS, bo głosowała na niego w większości ogłupiała ciemnota, która teraz urządza wszystkim życie.
I tak niestety będzie dalej.
Potrzeba nam niezbędnie polskiej wersji Macrona i takiego polskiego LREM !!!

Wiśnia
Wiśnia

„pan” poseł z pisuaru będzie narzekał,ale jego dupa tak mocno przyrosła do stołka że nie da się oderwać.

anda
anda

Ta,,, w latach trzydziestych ubiegłego wieku, też byli tacy co mieli za dużo stracenia, bo słuchali jednego człowieka a potem świat stanął w ogniu i zginęły miliony