Kaczyński nie chce pamiętać słów brata

Pokazywanie oświadczeń majątkowych milionerów radnych z PIS rujnuje wizerunek

Nie będziemy opisywać dzisiejszej konferencji Jarosława Kaczyńskiego, bo na przytaczanie wygadywanych przez niego komunałów zwyczajnie szkoda czasu. Wypada żałować, że Kaczyński nie chce pamiętać słów swojego brata na temat sądów i sędziów. W konfrontacji z dzisiejszymi wypowiedzi prezesa PiS brzmią one bardzo wymownie.

Słowa Lecha Kaczyńskiego przytacza gazeta.pl. Przypomina, że były prezydent wręczył nominacje prawie 3500 sędziom. 17 z nich awansował do Sądu Najwyższego, w tym obecną Pierwszą Prezes prof. Małgorzatę Gersdorf.

Podczas swojej kadencji Lech Kaczyński bardzo często mówił o roli sądownictwa w Polsce oraz trójpodziale władzy. Powtarzał, że praca sędziego wiąże się z ogromną odpowiedzialnością. Podkreślał niezależność sądów od przedstawicieli innych władz. A oto wyimki z jego przemówień:

„Niezależność sądów w naszym kraju jest zagwarantowana bardzo solennie, bardziej niż w niejednej konstytucji innych państw europejskich, także tych, które są członkami Unii Europejskiej. To rozwiązanie, można powiedzieć, modelowe. Jego kształt wynikał z przemyśleń związanych z sytuacją w poprzedniej rzeczywistości ustrojowej naszego kraju” – 9 kwietnia 2008 roku.

„Jestem najgłębiej przekonany, że zdecydowana większość polskich sędziów, a mamy ich w naszym kraju dużo – bardzo dużo w porównaniu z innymi krajami – to ludzie, którzy znakomicie swoje obowiązki wypełniają. Znakomicie, zgodnie ze swoimi przekonaniami i sumieniem. (…) Jestem najgłębiej przekonany, że zdecydowana większość to ludzie, którzy nie minęli się z powołaniem” – 23 czerwca 2006 roku.

„W Polsce, można powiedzieć, mamy do czynienia z niewątpliwie pełną odrębnością władzy sądowniczej. Pełną i można stwierdzić, że większą, niż przeciętnie w Europie. Ja to akceptuję co do zasady i nie zamierzam robić niczego, aby ten stan rzeczy w sposób istotny zmieniać” – 27 kwietnia 2006 roku.

„Pan prezes [Sądu Najwyższego] mówił o poprawiającej się sprawności SN. Tutaj szczególnie krzepiące są informacje dotyczące terminu rozpatrywania kasacji. Okres 6-8 miesięcy to rzeczywiście już nie okres specjalnie długi, to rzeczywiście nie jest gorzej, przynajmniej, co mogę powiedzieć w oparciu o swoją skromną wiedzę, niż w innych krajach europejskich – bo w wielu przypadkach jest nawet lepiej niż w tych krajach” – 21 czerwca 2006 roku.
(Źródło: gazeta.pl)

bt

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
2 Thread replies
3 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
ZgredzinkaGekonMaciek123454321 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciek123454321
Maciek123454321

Proponuję rozpocząć szeroką akcję propagandową pod nazwą „Prezes powiedział”. Coś takiego zrobił Mały Sabotaż w czasie okupacji w Warszawie. Niemcy wpadli na pomysł, żeby rozwieszać plakaty pod tytułem „Fuehrer powiedział” cytując zapowiedzi Hitlera o rychłm zwycięstwie itd. Mały sabotaż podrobił te plakaty i pod tym samym tytułem rozwieszał na mieście, cytując…. Hitlera, ale w wypowiedziach sprzed roku, dwóch lat, gdzie rozwój wydarzeń dawna zadał kłam wypowiedziom „wodza”. Efekt był porażający. Może trzeba to powtórzyć? Na manifestacjach KOD i innych rozwieszać transparenty z cytatami z Karalucha, kiedy był w opozycji. Niech wszyscy zobaczą, jaki to obrzydliwy kłamca i oszust.

Gekon
Gekon

Jestem za!!! Niech PiSowskie karaluchy wiedza, ze sa karaluchami!!!

Zgredzinka
Zgredzinka

Świetny pomysł !!!