Kaczyński samorządom nie odpuści

Ks. prof. Bortkiewicz: Zastanawiam się czy pan Tusk potrafi odróżnić krzyż od hakenkreuza, bo te znaki mu się mieszają

Życie pokazało, że samorządy, jeden z ostatnich bastionów samodzielności i niezależności, są dla Jarosława Kaczyńskiego twardym orzechem do zgryzienia. Wynik poprzednich wyborów samorządowych w 2014 r. miał prawo prezesa zirytować. PiS w terenie objął rządy jedynie w sejmiku podkarpackim. Platforma obsadziła swoimi marszałkami dziesięć województw, PSL – pięć. Mimo wysiłków na nic się zdały insynuacje o wyborczym fałszerstwie. Tym razem ciemny lud tego jednak nie kupił.

W obawie przed kolejnym sprawdzianem swoich sił w terenie PiS-owska ekipa sięga po różne sztuczki. Głośno już było o pomyśle wstecznie ograniczającym do dwóch kadencje prezydentów, burmistrzów i wójtów. Po stanowczym sprzeciwie samorządowców i mieszkańców na razie sprawa ucichła, ale konia z rzędem temu, kto uwierzył, że sprawa nie wróci.

Skórka warta jest bowiem wyprawki. Każdy wie, że gra toczy się głównie o pieniądze, a przede wszystkim fundusze unijne. PiS chce położyć rękę na tych kwotach i dysponować nimi według własnego uznania. Złośliwi mówią, że samorządy są Kaczyńskiemu potrzebne, pod warunkiem jednak, że działają tak jak w Toruniu, gdzie ostatnio przekazano działkę wartą ok. 2 milionów złotych w użytkowanie wieczyste Tadeuszowi Rydzykowi zaledwie za 111 tysięcy złotych. W planach PiS nie ma miejsca na żadne odmienności. – „Jawny gej Robert Biedroń rządzący w Słupsku, trzymający miejscowy kler z dala od publicznej kasy – taki scenariusz jest nie do przyjęcia” – mówią.

Na razie pomysł zmiany ordynacji wyborczej podobno upadł, ale do działania ruszył Kościół i lobbuje za zmianami. Jak twierdzi portal Crowd Media, jednym z najbardziej gorliwych piewców obecnego rządu – obok Romana Kneblewskiego, Tadeusza Guza i Tadeusza Rydzyka – jest ksiądz Paweł Bortkiewicz. Kneblewski o WOŚP Jurka Owsiaka mówi per aborcja i eutanazja, Guz nazywa ekologów zielonymi neokomunistami, Rydzyka nie ma sensu cytować. Paweł Bortkiewicz od 2015 roku jest członkiem Narodowej Rady Rozwoju powołanej przez Andrzeja Dudę. Opozycję nazwał bandą przygłupów, dla których nie powinno być miejsca w polityce, lecz w kabarecie za więziennym murem. Bortkiewicz wziął się ostatnio za samorządowców. Lży i obraża. – „Prezydent Opola chce chyba śpiewać, prezydent Słupska jest cyklistą i lubi pedałować, prezydent Poznania jest dziadkiem swoich wnuków wylegującym się z nimi w łóżku w sposób upubliczniony podczas obchodów rocznicy Powstania Wielkopolskiego, prezydent Wadowic jest na tyle nowoczesny, że zmienia herb miasta pozbawiając go zmurszałej symboliki papieskiej, prezydent miasta stołecznego Warszawy jest pasjonatką rynku nieruchomości. Lista takich pasjonatów oddających się sztuce, sportowi, własnym pasjom hobbistycznym jest długa, można by ją wydłużać. Dlatego trzeba dokonać dobrej zmiany w samorządach, bez tej zmiany nie odbudujemy do końca Polski”– głosi Bortkiewicz.

Widać wyraźnie, że księdza bardzo boli, iż wymienieni przez niego politycy są popularni i lubiani przez wyborców, bo nie chodzą na pasku miejscowych biskupów i leży im na sercu los mieszkańców, dzięki którym zdobyli władzę. – „Ksiądz Bortkiewicz, jeśli marzy o zmianach, niech zacznie od własnego podwórka. Świeckie doskonale radzi sobie bez takich ludzi, jak on” – odpowiadają jego adwersarze.
(Źródło: CrowdMedia)

/p/
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Jacek
Jacek
6 czerwca 2017 07:36

(…)Mimo wysiłków na nic się zdały insynuacje o wyborczym fałszerstwie. Tym razem ciemny lud tego jednak nie kupił.(…)
Sama Dobra Zmiana w to nie wierzy… inaczej by je unieważniła.

paragraf22
paragraf22
6 czerwca 2017 10:17
Reply to  Jacek

Nie podsuwaj pomysłów.

Jacek
Jacek
6 czerwca 2017 13:26
Reply to  paragraf22

To nie pomysł tylko ligiczny wniosek płynący z uznania wyborów za sfałszowane… tylko strach pomyśleć co z decyzjami odwołanych władz. Pewnie stają się nielegalne albo coś w tym stylu.