Kaczyński woli „brykającego” czasem Dudę niż wracającego z Brukseli na białym koniu Donalda Tuska

Kaczyński woli „brykającego” czasem Dudę niż wracającego z Brukseli na białym koniu Donalda Tuska

Adam Bielan stawia sprawę jasno i tłumaczy reakcje Kaczyńskiego, bo co raz powstaje pytanie o reelekcję i tzw. „niezależność” Andrzeja Dudy. Prezydent ostatnio zaryzykował i kilkakrotnie pozwolił sobie na odrobinę niezależności, czym naraził się na gniew Jarosława Kaczyńskiego, ale – jak mówił Bielan w programie „Tłit” w Wirtualnej Polsce – wątpliwe, by ostatecznie pogrzebał swoje szanse na reelekcję.

„Jarosław Kaczyński nie był zadowolony z weta prezydenta. Ale mając do wyboru Andrzeja Dudę i powrót Donalda Tuska, wszystkie moje koleżanki i koledzy wybiorą tego pierwszego” – stwierdził Bielan.

To wyjaśnia, dlaczego Andrzej Duda pozwala sobie w ostatnich miesiącach na odrobinę niezależności i uchodzi mu to na sucho. Co prawda Jarosław Kaczyński, mimo że nie ma formalnych narzędzi do sterowania decyzjami prezydenta, to potrafił ostentacyjnie okazać mu swoje niezadowolenie.

To zawsze działało, jak choćby podczas obchodów rocznicy katastrofy smoleńskiej, gdy demonstracyjnie przeszedł obok prezydenta nie podając mu ręki. Wówczas była to najprawdopodobniej reakcja na słowa o pojednaniu i wybaczeniu, jakie wcześniej wygłosił Andrzej Duda. W domyśle chodziło o przeciwników politycznych.

Najwyraźniej politycy Prawa i Sprawiedliwości nie mają zbyt wielkiego wyboru. Pozostaje im „brykający” Andrzej Duda albo powracającym z Brukseli na białym koniu Donald Tusk. Andrzej Duda w końcu tak wielu ustaw nie zawetował…

/j/

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
ZwinkaWaldemar Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Waldemar
Waldemar

Może warto zamiast pisać o białym koniu (?), przyjrzeć się narastającej fali strajków w budżetówce. Słusznie zwraca uwagę „Wyborcza” na kompletny tumiwisizm PO (a co z innymi partiami opozycji?), w sytuacji, kiedy należałoby wspierać wszelkimi możliwymi środkami tych, którzy nie załapali się na „dobrą zmianę”. Tylko na tym polu można konkurować z specami od kiełbasy wyborczej. A rozterki prezesa należy zostawić samemu prezesowi: to jest jego piaskownica i jego zabawki.

Zwinka
Zwinka

„Brykający” Duda ? No coś Pan, to przecież dobrze ułożony szczeniaczek. Służyć, podawać łapę i chodzić przy nodze potrafi. Nie czepiaj się pan.