Kaczyński wystrychnął prezydenta na… Adriana?

Kaczyński woli „brykającego” czasem Dudę niż wracającego z Brukseli na białym koniu Donalda Tuska

Doradczyni prezydenta Zofia Romaszewska i podsekretarz Anna Surówka-Pasek w przerwie obrad komisji sejmowej czytały poprawki do ustawy o Sądzie Najwyższym przedstawione przez PiS. Potem do Sejmu przyjechał minister Paweł Mucha z instrukcjami od Andrzeja Dudy. Prezydent przebywa z wizytą w Wietnamie. Z kolei wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł zniknął z posiedzenia komisji pracującej nad projektem o SN i prowadził konsultacje przez telefon.

„Linie telefoniczne pomiędzy Warszawą a Wietnamem muszą być teraz rozgrzane do czerwoności. Miała być spokojna podróż do pięknego i egzotycznego kraju. A tu taki psikus” – komentował na Twitterze Andrzej Gajcy z onet.pl

Wszystko po tym, jak PiS nagle – podczas posiedzenia komisji sprawiedliwości – pokazał swoje poprawki. W dużym skrócie dają one ogromną władzę w Sądzie Najwyższym Zbigniewowi Ziobrze. Jako minister sprawiedliwości będzie mógł w każdej chwili powołać swojego rzecznika dyscyplinarnego, czyli de facto sędziego dla wszystkich sędziów. Według nieoficjalnych informacji taką rolę miałby pełnić Łukasz Piebiak – dziś zastępca Ziobry.

A podobno zawarto kompromis, po trwających dwa miesiące rozmowach Dudy z Kaczyńskim, a potem prezydenckiego ministra Pawła Muchy ze Stanisławem Piotrowiczem… „Fakty TVN” nieoficjalnie dowiedziały się, że ma być kolejne spotkanie prezydenta z prezesem.

bt

Źródło: onet.pl, tvn24.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

6
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
2 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
Polski Real LifeantyuzurpatorZgredzinkaPolka gorszego sortuWaldemar Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
baboon
baboon

No to może pan prezydent w końcu stanie się prezydentem prawdziwym. Do tego wystarczy skasować te wszystkie niekonstytucyjne gówna z ubiegłego piątku i pokazać kto tu ma „cojones”. Tu już nie da się być trochę w ciąży oraz pokazywać, że jajeczko jest tylko trochę „zepsute”. Ostatnia szansa na pozostanie człowiekiem prawym i uczciwym. Jak nie wobec siebie, to chociaż wobec współobywateli. Amen. Jak ja żałuję, że nie jestem prezydętę.

Waldemar
Waldemar

Podoba mi się tempo, z jakim przechodzą te ustawy. A to się chłopaki z PiSu uwijają aż miło! Po latach marudzenia, kwękolenia, powiedziałbym nawet memłania na Wiejskiej, w kilka dni, a może i nocek, tyle nowych aktów prawnych! Ja bym w tym kontekście pomyślał o zgłoszeniu do Księgi Rekordów Guinnessa i pobiciu jakiegoś światowego rekordu w procedowaniu i uchwalaniu. Trzeba by tylko wykluczyć posłów opozycji, bo niepotrzebnie wydłużają, no i ograniczyć wystąpienia do jednego głosu, a mianowicie przewodniczącego posła Piotrowicza.

Zgredzinka
Zgredzinka

Dobreeee ….

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

Poczekali aż prezydent poleci do tego Wietnamu, żeby nie przeszkadzał i hulaj dusza. Konsultacje przez telefon? Wolne żarty! Przecież oni mu wciąż plują w twarz, a on idzie w zaparte, że to deszcz pada.

antyuzurpator
antyuzurpator

Fajnie ktoś to podsumował w „Szkiełku”: prezydent wraca z Wietnamu do Warszawy, a tu „sajgon”.

Polski Real Life
Polski Real Life

Prezydent po swoim wybryku z ustawami miał przypomniane szczegóły umowy z jarkaczem , który zapewnię mimochodem przypomniał mu wszystkie haki jakie na niego mają w pislandii