Kaczyński z kryształu

Trzy miesiące przed wyborami nocna nowelizacja ordynacji wyborczej

Oczywiście nie śmiemy przypuszczać, że prezes leży a Ziobro go kopie.

Austriacki krewny Kaczyńskiego ma papiery i kwity na różne różności. A to fakturę za robotę jaką wykonał i domaga się zapłaty, a to nagrania z rozmów z kryształowym Kaczyńskim. To znów wyjmuje rzekomą kopertę z rzekomą łapówą za podpis dla pewnego księdza nie księdza. Znikający ksiądz, to temat na film. Należy dodać z „rzekomą” łapówą, bo inaczej pozwą cię jak nic. Mimo braku przesłuchania podejrzanych o to czy owo, ONI już wiedzą, że prezes jest niewinny, a wszystko to austriackie gadanie. Gada o tym cały PiS jak długi i szeroki. Wszyscy od premiera począwszy wiedzą o tym bez śledztwa, że Kaczyński to kryształ. A nawet jak stwierdził „obatel” Czarnecki wzór metra z Sevres. Cóż, chyba prezes ma ponad metr, panie Czarnecki? Zauważył to słusznie widz „Szkła kontaktowego”. Nawet podlizać się Pan nie umiesz? Rzeczniczka Mazurek oznajmiła, że Austriak kłamie. Po co jakieś śledztwa, sądy, procesy. To wina Tuska i tyle.

A jednak nastąpiło trzęsienie ziemi. Prezes, do którego podwładni przychodzą i całują go w pierścień, czy w co tam sobie zażyczy, nagle przyjechał do zwykłego Ziobry, tego samego, który jak pamiętamy, piskliwym głosikiem błagał JK o litość.  Problem w tym, że później prezes namaścił go i wyposażył w trzy tożsamości. Tym samym dał mu do rączki potężną broń. Nieskończoną ilość haków. Sądził, że będzie mu wiernie służył. Na czym to opierał, tego nie wiemy. Przecież Ziobro już raz go zdradził, odszedł… Wrócił i ma teraz haki także na pryncypała. Dlatego szef grupy musiał się pofatygować. Prosił czy groził, tego nie wie nawet rzeczniczka Mazurek, która zawsze wie co nie powinno się wydarzyć, jednak rozumie kopanie leżącego. Oczywiście nie śmiemy przypuszczać, że prezes leży a Ziobro go kopie. Jeśli nawet, która z trzech osób rządzących naszym prawem macha nóżką? Już same takie rozważania, ich możliwość nadwyrężają autorytet silnego wodza. To nie do przyjęcia.

Coś trzeba będzie z tym zrobić.

Po pierwsze zastraszyć kogo się da. Austriaka, jego prawników. To nie będzie łatwe, grożą, że w razie czego przeniosą sprawę do Austrii. Prezes będzie wzywany przed austriacki sąd? Czy da się zwalić winę na Tuska?

Po drugie nie dopuścić do żadnych przesłuchań księdza nie księdza. Nie wiadomo czy koperta do niego dotarła. Na kopercie, tej autentycznej są odciski palców prezesa. Podobno. Krewny zeznał, że miał ją w ręce. Co tam ślady! Gdy zginęła Blida, nie było śladów na broni, to na kopercie będą? Wszyscy się zastanawiają, po co te pieniądze. Cóż gotówka zawsze mile widziana, przekazana poza bankiem. Czysta sprawa. Jak kryształ.

Austriak powinien zapewnić sobie ochronę osobistą. Także ten ksiądz. Niewygodni świadkowie są zawsze w niebezpieczeństwie. Nie śmiejcie się, to groźna sprawa. Rozwojowa. Śmiech wam zamrze na ustach, gdy przypomnimy sprawę KNF i Kwaśniaka, który miał zginąć, zaatakowany przez nieznanych sprawców. Cudem ocalał. Nadszedł sąsiad, więc dzieło nie zostało dokończone. Jeden z filarów finansowych związanych z Pisem powiedział filozoficznie, że ofiara nie zawsze jest niewinna! Kryształowo czyste sumienia nie mają wątpliwości.

Krystyna Kofta
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
LrawyRozbawionyDociekliwy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Dociekliwy
Dociekliwy

Tak na marginesie to z przywołanym tu obatelem Czarneckim ostatnio często gadającym w TV i radiu kojarzy mi się tylko słynny rysunek pana Mleczki – „Obywatelu nie p….. bez sensu”.

Rozbawiony
Rozbawiony

” w razie czego przeniosą sprawę do Austrii. ”
Znikome szanse – fakturę nie wystawił Austriak, jako osoba fizyczna, lecz wystawiła spółka zarejestrowana w Polsce, innej spółce zarejestrowanej w Polsce. Właściwym sądem do rozstrzygnięcia sporu, jest sąd w Polsce.

Lrawy
Lrawy

Żenujący bełkot pani Krysi