Kafka czy Orwell? Angażowała się przeciwko antysemityzmowi… została oskarżona o antysemityzm

Kafka czy Orwell? Angażowała się przeciwko antysemityzmowi... została oskarżona o antysemityzm

Odtwórczyni roli Idy Lebenstein w nagrodzonym Oscarem filmie Ida, Agata Trzebuchowska została wezwana na komendę policji ws. antysemickich wpisów w internecie. Okazało się, że kadr z filmu przedstawiający Trzebuchowską został umieszczony w miejscu zdjęcia profilowego na stronie „Cały świat przeprasza polską prawicę za Oscara dla Idy”. Strona ta  opublikowała zdjęcie plakatu na którym – zdaniem Policji –  obecne były antysemickie treści.

 

Strona „Cały świat przeprasza polską prawicę za Oscara dla Idy” umieściła w internecie wpis ze zdjęciami przedstawiającymi ksenofobiczne plakaty, które rozklejono na warszawskich przystankach autobusowych. „Uwaga, pasożydy. Stop mafii roszczeniowej, stop żydowskiej okupacji. Nigdy więcej przepraszania, nigdy więcej syjonizmu” – napisano na neofaszystowskich materiałach. Informacja na ten temat zostały potem zamieszczone na jednym ze skrajnie prawicowych portali.

Profil „Cały świat przeprasza polską prawicę za Oscara dla Idy” nie miał na celu propagowania antysemickich treści. Chciał jedynie zaprotestować przeciwko antysemityzmowi i pokazać skalę tego zjawiska w kraju. Cała sytuacja przypomina więc ponury żart. „Celem umieszczenia plakatu przez wspomnianą stronę nie jest propagowanie zawartych na nim nienawistnych treści, tylko poinformowanie o haniebnym incydencie i nagłośnienie sprawy” – wytłumaczyła potem aktorka.

 

Pomimo tego Trzebuchowska została wezwana na komisariat, gdzie musiała składać wyjaśnienia. Dwie godziny spędziłam, tłumacząc, swoją drogą bardzo uprzejmej i chyba równie co ja skonsternowanej całą sytuacją policjantce, następujący fakt: Umieszczenie kadru z filmu “Ida”, w którym zagrałam tytułową rolę, w miejscu zdjęcia profilowego strony “Cały świat przeprasza polską prawicę za Oscara…” nie czyni ze mnie jej administratorki ani innej osoby mającej wpływ na publikowane treści.”

Nie wiadomo więc, jak sprawa potoczy się dalej. Znając absurdy polskiego państwa do „wyjaśnienia” sytuacji, może nie dojść zbyt szybko. Oburzenia nie kryją liberalni i postępowi internauci, którzy są po prostu zaszokowani sposobem, w jaki postępują organy ścigania.

Niektórzy z użytkowników sieci wiążą sytuację z wpływami partii rządzącej i Kościoła katolickiego, który – jak wiadomo – nie od dziś propaguje radykalnie prawicowe treści. „Podziękujmy Kościołowi katolickiemu i prezespanu wraz z całym jego dworem. Niestety polski kołtun – plica polonica – ma się wyjątkowo dobrze. Straszno i nieśmieszno”, „O k…wa. czytam i nie wierzę własnym oczom. Przecież to Orwell w pigułce” – to tylko przykładowe opinie czytelników „Wysokich Obcasów”, gdzie opublikowano artykuł o tej nietypowej sytuacji.

/nt/

Źródło: wysokieobcasy.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
smętekBartJacek Doliński Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jacek Doliński
Jacek Doliński

Widać że pod względem inteligencji PiSia policja jest kontynuatorką tradycji Milicji Obywatelskiej:
Komendant wysyła do szkoły dwóch milicjantów, aby zrobili maturę, ponieważ mają ukończone trzy klasy szkoły średniej.
Początek roku szkolnego. Do siedzących w ławce milicjantów zwraca się nauczycielka, chcąc sprawdzić, jaka wiedza im pozostała.
– Kto napisał „Pana Tadeusza”?
– Nie ja – mówi jeden.
– Nie ja – odpowiada drugi.
Nauczycielka dzwoni do komendanta.
– Kogo pan mi tu przysyła?! Oni nie wiedzą nawet, kto napisał „Pana Tadeusza”!
– Dobrze, porozmawiam z nimi – odpowiada komendant.
Po dwóch dniach komendant dzwoni do nauczycielki:
– W porządku, proszę pani, załatwione. Szybko się przyznali. Jeden pisał, drugi dyktował.

Bart
Bart

Normalnie zareagowałbym dowcipem, dlaczego pisowscy policjanci chodzą parami (bo jeden umie czytać, a drugi pisać). Ale to jednak nie jest to. To jest zaplanowane nękanie osoby, która brała udział w przedsięwzięciu artystycznym, które władzy się nie podobało.

smętek
smętek

To jest „Paragraf 22” J. Hellera.