Kampania o wszystko

Jarosław Kaczyński "Nie chcemy, żeby nasze dzieci były seksualizowane niemal od kołyski"

Metody osiągania celów przez polityków PiS nie są metodami akceptowalnymi z punktu widzenia prawa i norm społecznych.

Ze źródeł w PiS wiem, że politycy i działacze tej partii bardzo się boją, że przegrają wybory. Uważają taki wariant za całkowicie realny i prawdopodobny i zupełnie nie są na niego gotowi. Gdzie podzieją się ich rodziny, pozatrudniane po znajomości w spółkach skarbu państwa i państwowych instytucjach? Co z nimi będzie? Co się stanie z partią i jej ważnymi postaciami, jeśli zwycięska Koalicja Obywatelska rzeczywiście zacznie ich rozliczać z łamania prawa?


Politycy PiS są zaniepokojeni, ba, boją się, ale mało który z nich sądzi, że droga do odzyskania społecznego zaufania wiedzie po prostu przez poprawę własnych standardów, zachowań, jakości publicznych wypowiedzi, szacunku do politycznych oponentów. Mało który ma refleksję, że może trzeba było nie łamać prawa i Konstytucji, nie robić kuriozalnych miesięcznic, nie odbierać ludziom pełnej wolności demonstrowania, nie poszerzać zakresu inwigilacji obywateli, nie znosić trójpodziału władzy.

Skąd! Większość uważa, że demokratycznych polityków z opozycji i popierających ich ludzi trzeba trzymać jeszcze bardziej krótko, za pysk!, bo inaczej zacznie im się wydawać, że państwo jest dla nich, że mają jakieś prawa. A od tego, jak wiadomo, już tylko krok do rokoszu i buntu. Jasno wyraził to marszałek Terlecki, nazywając ludzi, którzy nie uważają żołnierzy „wyklętych” za bohaterów – „szmaciarzami”.

„Szmaciarze”, to słowo, które wzbudziło oczywiście oburzenie i niesmak u wyborców liberalnego centrum, ale wyborcom Terleckiego i PiS się spodobało, i to bardzo.
Tak jak spodobało im się, gdy posłanka PiS Bernadetta Krynicka określiła panią profesor Joannę Senyszyn mianem „ruskiej swołoczy”, gdy spoliczkowana została działaczka opozycji, gdy poseł Dominik Tarczyński szarpał posłankę PO Kingę Gajewską – spodobało im się to, ponieważ ludzie PiS utożsamiają agresję z siłą.

To utożsamianie agresji z siłą to zresztą klucz do zrozumienia wielu, na pierwszy rzut oka mało zrozumiałych, posunięć PiS. Kultura panująca w tej partii i wśród jej wyborców jest kopią kultury więziennej, w której kultura osobista, dobre maniery, takt i szacunek dla drugiego człowieka, nawet jeśli ma inne zdanie, oznacza słabość. A bicie, krzyk i „usadzenie” przeciwników – to oznaka siły. I tak jak „słabi” nie przeżyją w więzieniu, tak, zdaniem posłów PiS, nie przeżyją także w polityce. To tłumaczy agresywne słowotoki, krzyki i wyzwiska, przemoc, czasem także, jak w przypadku posła Tarczyńskiego, który odpychał posłankę, także fizyczną.

Otóż politycy PiS są, w swoim mniemaniu, w dżungli i żeby przeżyć – muszą zabijać i nie mogą brać jeńców. Czyli nas – ludzi, którzy się z nimi nie zgadzają i nie zgadzają się z tym, jak traktują Polskę. Kluczem do zrozumienia tego, co będzie się działo w kampanii wyborczej, a moim zdaniem będzie się działo bardzo dużo złych i bezprawnych rzeczy, jest zrozumienie, że Prawo i Sprawiedliwość to nie jest normalna partia polityczna, a metody osiągania celów przez polityków tej partii nie są metodami akceptowalnymi z punktu widzenia prawa i norm społecznych.

Moim zdaniem, i powtarzam to od dawna, Prawo i Sprawiedliwość wypełniło zapisane w ustawie o partiach politycznych przesłanki do delegalizacji partii politycznej. Zgodnie z artykułem 44 tej ustawy Trybunał Konstytucyjny może zdelegalizować partię, której nie tylko program, ale i metody działania są niezgodne z Konstytucją. W tym kontekście staje się jasne po co było PiS opanowanie Trybunału Konstytucyjnego, który zdaniem wielu prawników, nie jest już Trybunałem, tylko jego atrapą i – zresztą – nie do końca legalnie działającym ciałem.


I dlatego właśnie, wracając do tematu, w kampanii wyborczej możemy spodziewać się wszystkiego, od rzeczy strasznych po absurdalne, jak niedawna decyzja sądu, że prokuratura powinna „wnikliwie zbadać” wywiad, jakiego udzielił premier Włodzimierz Cimoszewicz, a w którym skrytykował pomysł, żeby fundacja Tadeusza Rydzyka dostała kolejne publiczne pieniądze na prowadzenie muzeum chrześcijaństwa. Oczywiście – Cimoszewicz ma rację. Oczywiście, nie można robić z Rydzyka złotego cielca i – że względu na wykluczający, dzielący, agresywny i pogardliwy charakter publicznych wypowiedzi redemptorysty i ich antychrześcijański charakter, jest on ostatnią osobą, której fundacja powinna prowadzić muzeum dziejów chrześcijaństwa. Oczywiście – w wolnym, demokratycznym kraju, w którym szanuje się konstytucyjną wolność posiadania i wygłaszania własnych opinii, nikt nie zmuszałby prokuratury do „analizowania wywiadu prasowego” byłego szefa rządu ani kogokolwiek innego. Oczywiście – nikt nie powinien tłumić wolności wypowiedzi, zamykając usta ludziom, którzy mówią prawdę, żeby nie przeszkadzali w głoszeniu kłamstw.
Jednak w tej kampanii wyborczej to nie będzie miało znaczenia, podobnie jak uczciwość, prawda, prawo i swobody obywatelskie. Ta kampania dla ludzi o więziennej mentalności jest grą o wszystko.

Eliza Michalik
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

11
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
4 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
ZgredzinkaNihilJantarMarekmordazdradziecka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jacek Doliński
Jacek Doliński

Nie tylko „w kampanii wyborczej możemy spodziewać się wszystkiego” – możemy się spodziewać wszystkiego również podczas wyborów i po wyborach! Kaczyński i jego marionetki które pomagały mu w łamaniu konstytucji i demolowaniu państwa prawa (przynajmniej te inteligentniejsze) zdają sobie sprawę, że w razie przegranej czeka je Trybunał Stanu lub sprawy karne w sądach powszechnych i długa odsiadka. Już uruchomili kosztem 40 miliardów złotych Drugi Ogólnopolski Program Zakupu Głosów i Poparcia dla PiS „PRZEKUPIMY CIEMNY LUD JEGO WŁASNYMI PIENIĘDZMI”! Jeżeli on nie da spodziewanych rezultatów, przed wyborami może dojść do brutalnych starć prawicowo-nacjonalistycznych bojówek z przeciwnikami PiS-u i innych poważnych naruszeń… Czytaj więcej »

Jantar
Jantar

Mają też jeszcze zabezpieczenie w postaci Dudy na stołku prezydenta. Przecież prezydent powołuje na premiera szefa partii, która wygrała wybory. Ma na to określony w konstytucji czas. Ten z kolei ma określony w konstytucji czas na powołanie rządu, który znów prezydent musi zaprzysiąc (wręczyć powołanie). Wystarczy więc, że Duda nie powoła premiera z opozycyjnej partii, która wygra wybory i ogłosi rządy dekretami prezydenckimi i już Kaczyński w świetle prawa może robić wszystko, z wprowadzeniem nowej konstytucji włącznie. A Kaczyński i jego ludzie mają opracowany plan na każdą możliwą opcję, dlatego coraz bardziej widać, że nikogo i niczego się nie boją,… Czytaj więcej »

Maciek123454321
Maciek123454321

Właśnie z powyższych powodów nienawidzę pisiorów. Z powodu ich chamstwa, kolesiostwa, pazerności, niekompetencji, głupoty, nieliczenia się z nikim i z niczym. Nienawidzę ich za to, co robią z naszym krajem, z naszą Ojczyzną. Nienawidzę ich za tchórzostwo, za usiłowanie łamania ludzkich charakterów. za niszczenie polskiej armii, za to, że zachowują się jak okupanci. Nienawidzę ich za skryte popieranie polskich faszystów. Nienawidzę ich też za nadużycia i miliardowe afery. Wreszcie nienawidzę ich za ich obrzydliwy stosunek do polskich Kobiet, za lizanie dupy Tłuściochowi Toruńskiemu i całemu sekciarskiemu kościołowi w Polsce. Nienawidzę ich wreszcie za to, że nas podzielili. I niech nikt… Czytaj więcej »

Anda
Anda

Jakkolwiek są przesłanki, że Polacy odzyskają Polskę w jesiennych wyborach, to uważam, że nic nie jest przesądzone. Wiem też, że nie istnieje świństwo, którego nie zrobią pisocy, aby władzę i dostęp do nieswojej kasy utrzymać, Polska kaczyńska dziczeje z tygodnia na tydzień.
Zgadzam się, że PiS powinno byc zdelegalizowane. Prominentni politycy tej partii powinni trafić przed Trybunał. I to nie Trybunał stanu, bo kary tam stosowane to dla nich będą nagrody. Prawdziwy Trybunał Sprawiedliwości, który rzetelnie oceni i ukarze całe to pisowskie bezprawie. W szczególności należy ukrać za przyzwolenie na stosowanie przemocy.

mordazdradziecka
mordazdradziecka

Powinno powstać coś podobnego do tego, czym był Trybunał w Norymberdze dla zbrodniarzy hitlerowskich.

greg
greg

Przede wszystkim w kampanii możemy się spodziewać nieprawdopodobnej ilości kłamstw wypowiadanych przez wszystkich zwolenników certyfikowanego przez sądy kłamcy Mateuszka- kłamczuszka. A opozycja powinna w końcu przestać: ‚mija się z prawdą’, ‚niezupełnie prawda’, itp., a zamiast tego mówić wprost: „bezczelne kłamstwo”. Zresztą dotyczy to również, a może przede wszystkim, publicystów,

daroo
daroo

Zawsze pozostaje do wykorzystania tzw. „opcja Rumuńska” więc uszy do góry

Marek
Marek

Tym się różnimy od demokracji zachodnich że partia rządząca nie potrafi z honorem oddać władzy. Całe to rozdawnictwo, te spektakularne sukcesy CBA i policji są tylko po to aby zrobić wodę z mózgu jak największej liczbie wyborców, Dziś głównymi wrogami PiS są nauczyciele nazywani przez publiczną TVP „pazernymi pedagogami”, za chwilę pewnie będą pracownicy sadów i prokuratur co też pracują za grosze, a jak zaczną protestować niepełnosprawni to będzie kolejna grupa z którą trzeba się rozprawić. A już kabaretowa jest jazda po byłym premierze Marcinkiewiczu który śmiał poprzeć KE i te występy byłej żony domagającej się alimentów to już szczyt… Czytaj więcej »

Zgredzinka
Zgredzinka

„Liczę że większość polaków potrafi odróżnić propagandę od faktów i kłamstwo od prawdy” …. może jakieś korki z matmy?

Nihil
Nihil

Dziękuję pani Elizo
Te ogniste siedem miesięcy to egzamin dla nas rozsądnie myślących, jak rozegrać nachalną i agresywną propagandę twórców wojny domowej.
Damy radę, jest nas więcej

Zgredzinka
Zgredzinka

Może i jest więcej ludzi rozsądnie myślących, ale gotowych wyrwać się z politycznej inercji … to zapewne nie.