Kanarkowy upadek Polski

Dlaczego ministrowie Beaty Szydło nie zwrócili nagród instytucji, z której je otrzymali?

Za Szydło zapłacimy wszyscy z kasy państwa.

Trudno ogarnąć problemy Polski, w jakie wpadł nasz kraj pod dwuletnimi rządami PiS. Beata Szydło odchodzi w operetkowym stylu (groteska). Na trybunę sejmową weszła w stroju kanarkowym, który wklepał się w podświadomość jako „moralne zwycięstwo” 1:27.

Wotum nieufności wobec niej złożone przez Platformę Obywatelską nie przeszło. Lecz jutro może podać się do dymisji, bo prześpi się z problemem wotum. Dialektyka PiS jest poza naszą logiką, jest nie z tego realnego świata, to Alternatywy 4.

Następca Szydło dostaje w spadku zdewastowany wizerunek Polski jako państwa nieodpowiedzialnego. Dzisiaj – 07.12.2017 – Komisja Europejska pozywa Polskę, Czechy i Węgry przed Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej za to, że te trzy kraje nie wywiązały się z relokacji uchodźców.
Polsce grożą ogromne kary. Jeszcze rząd Ewy Kopacz zobowiązał się przyjąć ponad 6 tys. uchodźców, ale Szydło (za Jarosławem Kaczyńskim) w imię ksenofobii i nacjonalizmu odrzuciła ten odruch chrześcijański. Motywy postawy są z Alternatywy 4, bo jakim zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polski są ludzie uchodzący przed śmiercią. Matki z dziećmi na rękach miałyby zamienić się w terrorystów?

Rząd Szydło nie poczuwał się do wypełnienia zobowiązań Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, a dokładnie art.78.3. Pisowski rząd nie wywiązywał się z Konstytucji w kraju i z traktatu UE, w istocie konstytucji UE.

Unia Europejska nie stawia polityków przed Trybunałem Stanu, lecz ich kraj przed sankcjami i karami finansowymi. Za Szydło zapłacimy wszyscy z kasy państwa, nie skończy się to tylko na tej karze. Będziemy mieli do czynienia ze zmasowaną propagandą mediów propisowskich, a to z kolei będzie budować obraz Unii zagrażającej Polsce.

Kanarkowy kostium Szydło kole w oczy, jest kolorystyczną cezurą w naszej historii. Skończył się okres prosperity naszego kraju (czegoś nienormalnego), a zaczęła się nasza historyczna norma, peryferyjność, geopolityczny strach przed sąsiadami, obsunięcie w drugo- i trzeciorzędność narodową.

Obawiam się, że upadek Polski jest nie do powstrzymania, nawet gdyby PiS został dzisiaj odsunięty od władzy. Zaufanie świata traci się na długo przez takich nieudaczników, jak Szydło i Kaczyński.

Waldemar Mystkowski
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Maciek123454321 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciek123454321
Maciek123454321

No, bez przesady. Dawniej, kiedy Polska popadała w rozpasanie, nierząd i chaos – sąsiedzi rzucali się na nasz kraj jak na łatwy łup, którym w istocie był. Dziś jednak sąsiedzi (zwłaszcza ci z zachodu) patrzą raczej na nasz kraj z troską, jak na chorego przyjaciela i – kiedy już pozbędziemy się pisowskiego raka, na pewno pomogą nam w rekonwalescencji. W dalszym ciągu jednak poszukujemy chirurga zdolnego wyciąć pisowski nowotwór. Tradycyjna terapia zawodzi wobec niezwykłej zjadliwości raka, który zezłośliwiał w wyjątkowo szybkim tempie. Być może terapia zacznie się na poziomie komórkowym (wybory samorządowe), które to komórki rak chce obecnie zaatakować, Może… Czytaj więcej »