Kandydatka Ziobry nie zasiądzie w Sądzie Najwyższym

PiSowski „supersąd” odmawia przekazania akt Sądowi Najwyższemu

Małgorzata Ułaszonek-Kubacka, która uzyskała rekomendację nowej KRS, wycofała swoją kandydaturę na stanowisko sędzi Sądu Najwyższego. Miała zasiadać w Izbie Dyscyplinarnej, a sama została skazana w marcu 2017 r. przez radcowski sąd dyscyplinarny. Pisaliśmy o sprawie „KRS musiała wiedzieć o wyroku dyscyplinarnym kandydatki Ziobry?”.

Według źródeł Polskiej Agencji Prasowej, „Ułaszonek–Kubacka uznała, że sprawa wyboru sędziów SN ma charakter priorytetowy, nadrzędny i wymaga pilnego przeprowadzenia, a rozpoznanie jej kandydatury spowolniłoby ten proces”.

Okazuje się, że ta bliska współpracowniczka Zbigniewa Ziobry nagle postanowiła odwołać się od wyroku sądu dyscyplinarnego, mimo że kiedy ją skazano ponad półtora roku tego nie zrobiła. –„Ułaszonek-Kubacka wyraziła także zamiar złożenia wniosku o wystąpienie do SN ze skargą nadzwyczajną od orzeczenia sądu dyscyplinarnego wydanego w jej sprawie. Orzeczenie jest nieobiektywne i niesprawiedliwe oraz w sposób rażący narusza prawo przez jego błędną wykładnię” – pisze PAP, powołując się na swoje źródła.

Przypomnijmy, że okręgowy sąd dyscyplinarny orzekł, że Ułaszonek-Kubacka naruszyła kodeks etyki „poprzez wykonywanie czynności zawodowych w sposób sprzeczny z prawem, nieuczciwie, nie dokładając przy tym należytej staranności”. Chodziło o próbę samowolnej egzekucji długu.

bt

Źródło: tvn24.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Marek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marek
Marek

Czyli tak naprawdę nie wycofała kandydatury. Chce po prostu pograć na kłamstwie „kasty sędziowskiej”. Kpina, odwracanie kota ogonem czyli PiS w całej rozciągłości. Niezależnie od tych podchodów nie dajmy odwrócić swojej uwagi od modelowej kompromitacji pseudo KRS. Na tym przykładzie wyraźnie widać co jest prawdziwym celem „reformy sądownictwa” czyli wymiana kadr na naszych podległych władzy centralnej, spolegliwych pracowników sądownictwa (nie mylić z sędziami). Cel jest tak wyraźny, że już nawet część bardziej inteligentnych wyborców PiS zaczyna to widzieć, jako, że w sondażach mniej osób popiera „reformę” niż deklaruje chęć głosowania na PiS, przy okazji obalając starą manipulację, że większość/80% polaków… Czytaj więcej »