Karol Chum. Problem z „FUCK OFF-em” i wiarygodnością czyli, co myślę o takim zachowaniu Margot

Karol Chum. Problem z "FUCK OFF-em" i wiarygodnością czyli, co myślę o takim zachowaniu Margot

W ostatnich tygodniach cała Polska żyła Margot, jej aresztowaniem i osadzeniem w męskim więzieniu. Otrzymała ona olbrzymie wsparcie ze strony zwykłych obywateli, celebrytów i polityków opozycji parlamentarnej, po czym, gdy już wyszła na wolność, swoją wypowiedzią wywołała kolejną burzę. Jedni uznali, że miała prawo powiedzieć to, co powiedziała, bo młoda z niej osóbka, bo po wielkim stresie. Dla innych jednak, również wielu osób spod tęczowej flagi, takie słowa na pewno nie pomogą środowisku LGBT, a wręcz odwrotnie.

Swoją ocenę, a właściwie refleksję, po słowach Margot, przedstawił Karol Chum, poeta, ofiara księdza Gulbinowicza, żyjący od kilku lat w szczęśliwym związku ze swoim partnerem, Maciejem.

Przeczytajcie proszę, bo naprawdę warto poznać jego punkt widzenia.
…………………………………..
Dorzucę się brutalnie do tematu…

Każdy sposób walki z dyskryminacją seksualną jest zawsze potrzebny. Jednak nie może się opierać na takim demonstrowaniu czyjegoś sprzeciwu, który wzbudza niesmak samych zainteresowanych i budzić rozdwojenie jaźni społeczności LGBT. Oczywiście, że można inicjować „szalone” pomysły i happeningi. Mogą być one czasem, z nerwów, nacechowane swoistą wulgarnością, ale nie może być to czymś, co w głowie nie zostało sobie poukładane.

Między chamstwem, a prowokacją istnieje śliska granica. Zresztą, każdy wie, co ja robię. Klnę, prowokuję słowem, obrazem, zmuszam do myślenia… Jednak w sposób zaplanowany i kontrolowany. Nie rzucam się w tym jak ryba na betonie.

Butność zawsze kończy się źle. Margo jest młoda, te jej zachowania i sposób bycia są mi doskonale znane z branży i lokalowych gejowskich knajp. W tych ruchach widzę olewający stosunek do wszystkiego i wszystkich, i nie widzę w tym nic z bohaterstwa poza pseudoartystyczną postawą: „Zaistniałam, zrobiłam dym i ziomeczki zrobię jeszcze niejeden, bo świat mnie kocha i wszyscy są za mną…”.

Takiej postawy Margot nie przekuje w „sukces”. Oczywiście, że walczy w słusznej sprawie, oczywiście że ma rację, oczywiście unaocznia dramat społeczności LGBT, ale forma obarczona zarówno wulgarnością, jak i pewną pychą, wyższością, butą, przynosi skutek odwrotny do zamierzonego. Nie docenianie „wroga” jest fatalnym błędem strategicznym.

Jeśli widzieliście np. mój utwór filmowy „Żołnierze Chrystusa, Wojownicy Maryi” i co tam zrobiłem, łatwo zauważyć, że mogę dostać po głowie od tych fanatyków, ale kompletnie z moich ust nie pada ani jedna kurwa, chuj, czy gram pychy. Wręcz przeciwnie, pamiętam jedno: „Miecz bywa obusieczny” i „Mierz siły na zamiary”. Margo niestety o tym nie wie i nie chce wiedzieć, pomimo tego, że ma wiele wielkich autorytetów w koło siebie i może ich zapytać np.: „Co mogę jeszcze, i czy wypada”? Pewnie, wolność wolnością, ale… Ona czuje się królową sytuacji. Błąd fatalny… Większe królowe spadały z tronu. Brak w niej swoistej pokory.

A teraz mała lekcja z powtórki: Kiedy ponad rok temu wytoczyłem działa przeciwko kardynałowi Gulbinowiczowi na cały kraj – ba, świat, jako jedyny bez wsparcia ulicznego tłumu, napisałem różne rzeczy, powiedziałem różne rzeczy, w mediach zrobiłem różne rzeczy i okazałem swój gniew wobec kościoła w sposób spektakularny. Jak powinien zachować się dyskryminowany gej molestowany przez kardynała pederastę w dodatku oczerniony przez prawicowe szmatławce, wytykany palcami przez ultradewotki, a 3-godzinne przesłuchanie w kurii było cyrkiem, a w jakiej nawet mi powieka nie drgnęła by wybuchnąć? Kto pamięta: nawet na początku odmówiłem wściekły przesłuchania by następnie… zgodzić się, aby ich… nagrać i upublicznić! Lepiej było pokazać Gulbinowiczowi i katolickiemu światu fuck off do kamery?

Zostań patronem KODUJ24.PL

Ani razu nie okazałem pychy, buty w taki sposób, aby zarzucić mi wulgarność. Nawet, gdy okazuje się teraz, że był pederastą i triumfuję nad PRAWDĄ, wciąż nie pokazuję fuck off kościołowi, czy jemu. O, sorry! Pokazuję, ale jak?

Krótko: W pewnych sytuacjach nawet bycie zbuntowanym, walczącym chamem, wymaga pewnej kultury osobistej. Dupę można pokazać każdemu, ale sztuką jest, aby zrobić to z wdziękiem i w pewnej formie mającej kształt. Tu tego brakuje. Czy myślicie, że Chum po wyjściu z aresztu „nosiłby się” w ten sposób, by komuś dokopać? Nie, jestem bardziej wyrachowany w metodach walczenia z niesprawiedliwością. Można usprawiedliwiać Margo, można tłumaczyć ją, że oni z drugiej strony są nie lepsi, jednak, co poszło nie tak, że postawa Margo podzieliła i nas, w tym społeczność LGBT?
Nasza kultura i strategia walki. Oni nie mają kultury, lecz mają strategię, to znaczy, że my mamy pozbawić się chociaż kultury walki, gdy nasza strategia to właściwie już żart? A na to odpowiedzcie sobie sami. To moje wyłącznie zdanie. Bycie społecznie wiarygodnym to dziś sztuka! Bez niej nie wygrywa się żadnej bitwy i wojny.

Ps. Dobiło mnie zdanie Margo po wyjściu z aresztu w stylu: „Ale było nudno. Hej, idę odpocząć i pobawić się z koleżankami przez tydzień, a wy przesyłacie mi foty, co tam jeszcze wymyśleliście za akcje”. Jakby to była gierka, czy jak? Naprawdę Margo jest wiarygodna, w tym co robi i mówi? Problem nie jest w tym „FUCK OFF”, ale w tym, czyj interes się załatwia? Własny, czy społeczny. Pytanie to pozostawiam ku waszej, osobistej rozwadze…
………………………………………..

Karolu, dziękuję za Twój głos w sprawie, a naszych czytelników zapraszam do dyskusji.

Tamara Olszewska

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

18
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
14 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
PiotrמְנֵאMarekAdamKarol Chum Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Goool
Goool

A na zrzutce strzyżenie owieczek trwa w najlepsze.

Rozbawiony
Rozbawiony

Dokładnie tak. Koleś zrobił sobie cwany sposób na zycie bez potrzeby pracy, ma swój haremik, a naiwniacy wpompowali na konto 300 tys. zl. 🙂 Zaprawdę powiadam Wam – jest tylko kwestią czasu, gdy samo środowisko LGBT szeroko otworzy oczy i odetnie się od tej osoby!

Marek
Marek

Do obu powyżej, nawet jeśli to prawda to tylko skopiowała sposób na życie kk, oj i rydzyka. 300tys to nawet nie grosze w porównaniu do tego ile naiwniacy zapłacili powyższym, tylko jakieś skrawki groszy.

Goool
Goool

Ale Rydzyk to przynajmniej radio założył. Można posłuchać, i to za darmo. Nie trzeba płacić. Nie mam telewizji, ale tvtrwam jest chyba ogólnodostępne.
Kościoła, jako praktykujący katolik, ciężko mi ostatnio bronić, ale KK to nie tylko hierarchowie. Mam nadzieję, że i oni kiedyś to zrozumieją. Pozdrawiam.

Marek
Marek

A Margot to nie tylko zrzutki, to także praca w organizacji „stop bzdurom”, walka o demokrację w Polsce. Organizowanie akcji itp. więc twoje „argumenty” są z dudy, jak zawsze zresztą. Inteligentny i mądry prawicowiec to oksymoron.
Nie pozdrawiam.

Piotr
Piotr

Mylisz demokrację z anarchią, organizację z grupą na FB i obrażasz każdego z kim się nie zgadzasz.

Jacek Doliński
Jacek Doliński

Zdjęcie Michała/Margot z wulgarnym tekstem (i do tego z błędem ortograficznym) i z wulgarnym gestem oraz jego/jej wypowiedzi po zwolnieniu z aresztu to jak nowa, duża dostawa amunicji obozowi przeciwników osób LGBT. Bojowość i zaangażowanie nie zastępują w jego/jej przypadku ostrego deficytu rozumu.

vint
vint

Dołączę moją opinię, jako że jestem kobietą nieheteroseksualna i zachowanie Margot wpływa na to jak ja jestem postrzegana przez osoby postronne oraz zagorzałych przeciwników osób homo i biseksualnych. Po pierwsze Margot jest mężczyzną, tak więc pisanie o NIM jak o kobiecie jest obraźliwe zarówno w stosunku do 51% ludzkości jak i wobec mniejszości jaką stanowią autentyczne osoby transseksualne (nie „trans”, nie „transgenderowe”, a transseksualne, czyli takie, które prawnie i medycznie poddają się procesowi „zmiany płci” (choć to pojęcie samo w sobie jest niedokładne)). Językowy terroryzm serwowany obecnie wszędzie nie służy szeroko pojętej opozycji (vide Radio Nowy Świat). Sam Margot mówi… Czytaj więcej »

Antoni
Antoni

Ona jest niebinarna. Określanie jej, wbrew jej woli, zaimkami męskimi to homofobia i wyraz braku szacunku dla jej odmienności.

Karol Chum
Karol Chum

To chyba nie do mnie. Ja nazywam ją JĄ. 🙂

Jacek Doliński
Jacek Doliński

Skoro jest niebinarny/a, to dlaczego miałoby się go/ją określać zaimkami żeńskimi? Przecież to jest pozbawione logiki.

vint
vint

Co to znaczy „niebinarna”? Poproszę o link do artykułu z naukowej prasy medycznej tłumaczący tę ” niebinarnosc”. Jeśli Michał Sz. jest „osobą niebinarna” to dlaczego każe się traktować i zwracać do siebie jak do kobiety? Czy do osoby twierdzącej, że jest Napoleonem mam się zwracac „wasza wysokość”? A wiesz co to jest homofobia? To nie jest używanie poprawnych form językowych wobec tego człowieka. To m.in. prześladowanie lesbijek przez takie „niebinarne Margoty”, które twierdzą, że orientacja homoseksualna jest „transfobiczna”, to zrzucanie z dachów budynków gejów w krajach rządzonych przez islamistów, to „gwałty korekcyjne” lesbijek w RPA, to przymusowe operacje „zmiany płci”… Czytaj więcej »

מְנֵא
מְנֵא

Szanowna Pani, czy problemem jest skorzystać z „wujka Google” i poczytać sobie, co to takiego niebinarność ? Gdyby to Szanownej Pani sprawiało jakąś trudność, to podaję link do hasła niebinarność: https://pl.wikipedia.org/wiki/Niebinarno%C5%9B%C4%87. Tam jest mnóstwo odnośników do literatury przedmiotu, proszę się więc ogarnąć i posiąść choćby elementarną wiedzę na temat niebinarności a nie zawracać głowy innym. A tak pokrótce: Margot jako osoba niebinarna jest mężczyzną i kobietą w jednym – czy to takie trudne do ogarnięcia ? A co do formy językowej, to do Margot w dniach gdy czuje się kobietą należy się zwracać formą żeńską (w swoim blogu Margot używa… Czytaj więcej »

vint
vint

Szanowny panie, poprosiłam o linki do artykułów z naukowych periodyków medycznych/psychiatrycznych, a nie do wikipedii, którą redagować może każdy, a internet, jak papier, jest cierpliwy. W biografii do tego pseudoartykulu w wikipedii nie znalazłam ani jednego artykułu naukowego. A dlaczego? Bo takowych nie ma! Bo nie ma osób będących jednocześnie kobietą i mężczyzną (tak, dotyczy to też osób z hermafrodytyzmem). A co do Michała Sz.- co dokładnie czyni go kobietą? Bo każdy rozsądny człowiek spojrzawszy na Michała Sz. widzi agresywnego, młodego mężczyznę. Więc pytam się ponownie: gdzie jest ta kobieta? Pisze pan że w dniach kiedy Michał Sz. CZUJE SIĘ… Czytaj więcej »

מְנֵא
מְנֵא

Szanowna Pani. Jeśli nie uznaje Pani Wikipedii za wiarygodne źródło informacji, przytaczam fragment artykułu z „Polityki” (wydanie z 12.08.2020) pt „Niebinarność nie jest tak skomplikowana, jak myślimy” red. Katarzyny Czarneckiej, w którym zamieszczono wypowiedź dr n. med. Aleksandry Jodko-Modlińskej (a więc osoby, z tytułem naukowym, którą trudno posądzać o nieznajomość tematu): „Non-binary to osoba, która nie czuje się ani mężczyzną, ani kobietą [agender]. A niektóre z osób używających tego pojęcia mówią, że po trosze czują się zarówno kobietą, jak i mężczyzną [bigender]. Czasami niebinarność jest też wynikiem interpłciowości – człowiek ma zarówno męskie, jak i żeńskie cechy płci biologicznej, albo… Czytaj więcej »

vint
vint

Tak. Uważam że się mylą. Popieranie agresywnego młokosa źle świadczy o ich umiejętności krytycznego myślenia. Opinia jednej pani doktor jaskółki nie czyni. Mogę podać mnóstwo przykładów lekarzy, którzy jasno stwierdzają, że wszelkiej maści „niebinarnosc” to zaburzenie psychiczne. Cały czas nie dostałam odpowiedzi na pytanie co to znaczy, że facet czuje się kobietą. Skąd taki facet ma wiedzieć, że czuje się kobietą skoro nigdy nią nie był? Nawet ja nie czuję się kobietą. Po prostu nią jestem. Tak stworzyła mnie natura. Mam cechy płciowe kobiety, teoretyczną zdolność do zostania matką. Gdybym twierdziła, że czuję się facetem, czy czyni mnie to facetem?… Czytaj więcej »

vint
vint

Szanowny panie, co z „artykuł NAUKOWY z prasy MEDYCZNEJ/PSYCHIATRYCZNEJ” było dla pana niezrozumiałe? Podaje mi pan tu artykuły z wikipedii (którą redagowac może absolutnie każdy) i z prasy (bo wiadomo, że dziennikarze są naukowcami/ są bezstronni (uwaga sarkazm w obu przypadkach)). To że pani doktor utwierdza osoby z zaburzeniem psychicznym („Czuję się Napoleonem”), że jak najbardziej są tym za kogo się uważają („Tak, jest pan Napoleonem. A kto tak nie uważa jest napoleonofobem!”) świadczy tylko o tym, że źle wykonuje swoją pracę. Nie ona pierwsza, niestety, i nie ostatnia. Historia zna zbyt wiele przypadków „lekarzy” leczących w taki sposób, że… Czytaj więcej »

Adam
Adam

Autor najwyraźniej poczuł się dotknięty, że po raz kolejny naród nie dojrzał do dojrzałych działaczy i zachwycił się zgrywem, pozerstwem, chamstwem. Niestety, dojrzałość polega na tym, że nie obraża się na ludzi, z którymi próbuje się komunikować, stara się zrozumieć motywy ich działań, podstawy ich reakcji i działać, po swojemu działać…. Może się też okazać, że mamy tak niedorosłe społeczeństwo, że nie pojmie tych kulturalnych i przemyślanych akcji, a da się porwać takim nieprzebierającym w słowach uzurpatorom. Działania „na froncie społecznym” jest mocno wymagające i bywa frustrujące.