„Karze się mnie za to, że chciałem z premierem porozmawiać?”

„Karze się mnie za to, że chciałem z premierem porozmawiać?”

Policja skierowała do sądu wniosek o ukaranie jednego z rolników, którzy przyszli na spotkanie z Mateuszem Morawieckim w Sandomierzu. – „Ze wszystkich stron dochodziły informacje, że premier przyjedzie na spotkanie z rolnikami. A tu nie dość, że nie rozmawiał z nami, to jeszcze pójdę przed sąd za to, że „kręciłem” głośnikiem. Karze się mnie za to, że chciałem z premierem porozmawiać?” – powiedział „Polska The Times” pan Grzegorz, rolnik z powiatu sandomierskiego.

Przypomnijmy, że 19 sierpnia grupa rolników z powiatów sandomierskiego i opatowskiego nie została wpuszczona na rynek sandomierski, na którym występował premier. Zostali za barierkami, skąd głośno wołali do Morawieckiego: – „Panie Premierze jesteśmy tutaj”, „Panie premierze prosimy o rozmowę”. Używali też syren, aby zwrócić na siebie uwagę. Rzeczywiście – zwrócili, ale funkcjonariuszy policji, którzy zaczęli ich legitymować i karać mandatami. O mandatach w wysokości 500 i 300 zł, którymi już zostali ukarani rolnicy po tym spotkaniu pisaliśmy w artykule „Po 500 zł dla rolników”.

– „Nie przyjąłem wtedy mandatu, bo uważam, że nic złego nie zrobiłem. Chcieliśmy zwrócić uwagę premiera na nas, na nasze problemy. Jednak on nie chciał z nami rozmawiać. Staliśmy daleko od niego, więc, by zobaczył nas, używaliśmy sygnałów dźwiękowych. Jest wolność słowa, mówiliśmy hasła przez megafon. Ale po to, by nakłonić premiera do zwrócenia uwagi na kłopoty” – dodał pan Grzegorz w rozmowie z „Polska The Times”. Podczas przesłuchania na komendzie chciał się też dowiedzieć, kto wezwał do nich policję podczas wizyty premiera, ale nie uzyskał odpowiedzi.

bt

źródło: polskatimes.pl

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

4
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
JoannaAndaPolka gorszego sortuWaldemar Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Waldemar
Waldemar

Podstawowy problem, którego jak się zdaje, pan Grzegorz nie zrozumiał, polega na tym, że z premierem się nie rozmawia, premiera się słucha. Po to premier przyjechał do Sandomierza i po to do tegoż Sandomierza zwożeni byli słuchacze, np. z MPK w Kielcach. No a poza tym jeszcze ta konwencja PiS…. a ci z świńskim ryjem…. władza siłą rzeczy musiała okazać niezadowolenie.

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

„Rozmowa” z premierem to jak gadka do obrazu. Premier jest tylko megafonem prezesa. Ten kanał działa tylko w jedną stronę.

Anda
Anda

Chcieli Polacy dyktatury (jak w Orwellu nazywanej przez Kaczorta wolnością), to mają. Ciekawe, że nawet ci, którzy niby są przeciw, w sumie nie wyglądają, jakby mieli zamiar coś z tym zrobić. Gdy w pracy oznajmiłam publicznie, że z pisowcami nic mnie nie łączy i w związku z tym zawieszam z nmi kontakty, sporo osób powiedziało mi, że przesadzam. Ja przesadzam???

Joanna
Joanna

Pan Grzegorz miał szczęście, że nie został skopany. Władza, za pośrednictwem swoich bojówek z ONR, teraz tak okazuje niezadowolenie.