Katyń przegrywa z katastrofą smoleńską

Katyń przegrywa z katastrofą smoleńską

Kwiecień to miesiąc pamięci o zbrodni katyńskiej. Tak się jednak stało, że od czasu, gdy rządy sprawuje Zjednoczona Prawica z PiS-em na czele, Katyń poszedł w zapomnienie. Czołowi przywódcy partii rządzącej, mimo tak głośnego przywiązania do patriotyzmu, nie znaleźli przez te prawie 4 lata czasu, by uczcić pamięć pomordowanych oficerów polskich tam, na miejscu, w Katyniu.

Owszem, w Polsce są organizowane obchody tej tragicznej rocznicy, ale tylko w Polsce. Internauci pytają czy „prezydent Andrzej Duda był w Smoleńsku, chociaż raz przez te 9 lat?  A może w Katyniu był?! Żenada!” i podkreślają, że „Od kiedy rządzi PiS, delegacje państwowe w Katyniu mają najniższą rangę w ostatnich kilkunastu latach”.

Ewa Bojanowska-Burak, prezes Stowarzyszenia Rodzin Katyńskich w Katowicach nie ukrywa – „Niestety, my jesteśmy traktowani przez obecny rząd jakby nas nie było. Moje pokolenie już się wykrusza. Wydawało mi się, że u schyłku naszej działalności powinna być jakaś opieka nad nami. A my czujemy się opuszczeni. Brakuje zaangażowania. Dla władzy Żołnierze Wyklęci są oczkiem w głowie. Tak mi się wydaje. Tak to wygląda”.

Bądźmy jednak sprawiedliwi. W grudniu 2015 i 2017 roku Andrzej Duda złożył kwiaty w Bykowni i Charkowie. W Charkowie był też minister Gliński wraz z przedstawicielami Kancelarii Prezydenta i Jacek Sasin. Czy to jednak coś zmienia? Wyraźnie widać, że sam Katyń został całkowicie przesłonięty katastrofą rządowego tupolewa i 13 kwietnia znika z pamięci polityków partii rządzącej.

Izabela Sariusz–Skąpska mówi z rozgoryczeniem w głosie, że „delegacje jeżdżą na inne nekropolie, a Katyń jest ciągle bez nas, jest odcięty. Dla nas to smutne, że popada w… Zapomnienie? Czy rodzaj politycznej niełaski? Trudno to nawet nazwać. Padamy ofiarą milczenia” i zwraca uwagę, iż w tym roku „odbywają się uroczystości w Muzeum Katyńskim, na szczeblu Ministerstwa Obrony Narodowej. Prezydent ma składać kwiaty pod Krzyżem Katyńskim, ale w Krakowie”. Izabela Sariusz–Skąpska straciła w Katyniu dziadka, a w katastrofie smoleńskiej ojca, a jednak nie łączy tych dni. Nie kryje oburzenia, gdy „nagle okazuje się, że kłamstwo katyńskie minęło i przychodzi zapomnienie katyńskie. Czy to ma być następny etap?”.

Tak to rzeczywiście wygląda. Pamięć o zbrodni katyńskiej została przerzucona na barki tych, poniżej szczebla ministerialnego, co automatycznie umniejsza rangę tej rocznicy. W tym roku w Smoleńsku pojawił się tylko ambasador RP w Moskwie. Złożył kwiaty przy lotnisku Siewiernyj i stamtąd udał się do Katynia. Nie towarzyszyły mu Rodziny Katyńskie.

Trudno nie zgodzić się z Izabelą Sariusz–Skąpską, gdy zwraca uwagę, że „w życiu publicznym wiele mówi się o polityce historycznej. To jest oksymoron. Bo albo polityka, albo historia. A jeśli historia podlega pod dyktat polityczny, przestaje być samodzielną historią”.

Smutne to. Tym bardziej, że przez tyle lat, walczyliśmy o przywrócenie pamięci o zbrodni katyńskiej, a teraz… teraz ta partia, która ma na sztandarze polskość i prawdziwy patriotyzm, zapomina o niej. No tak, więcej da się politycznie wycisnąć z katastrofy smoleńskiej, więc po co teraz ten Katyń? Głosów wyborczych nie zapewni…

Tamara Olszewska

Źródło: natemat.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

4
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
smętekRafal PMarekZwinka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zwinka
Zwinka

Kryształowy przerabia suwerena na spożywczą pulpę. Jak na razie z sukcesem.

Marek
Marek

„….Głosów wyborczych nie zapewni” i to zdanie za cały komentarz wystarczy.
PiS ma „nową politykę historyczną”, ma „nowych bohaterów”., Buduje się dalej smoleńska mitologia, i pamięć o Katyniu nie jest potrzebna. Msze Smoleńskie odprawia 10 czy 12 biskupów co miesiąc to kto z władz będzie pamiętał o Katyniu? Smoleńsk podgrzewany przez wybuchowe teorie Antoniego, wraz z „Polską w ruinie” dał sukces wyborczy w 2015 r. Przed tegorocznymi wyborami „mitologia Smoleńska” pozostała a że po 4 latach rządów nie wypada mówić o „ruinie” to na tapecie jest 5 Kaczyńskiego.

Rafal P
Rafal P

Kiedyś i PiS i Kaczyński pójdą w zapomnienie. Oby jak naprędzej.

smętek
smętek

Matko i córko, jak mawia jedna sympatyczna Pani, ludzie ocknijmy się. Nie dajcie się ześwinić za te kolejne 500+.