Każdy sędzia ma obowiązek obrony konstytucji

„Boję się, że za chwilę powstaną apteki tylko dla katolików czy hotele tylko dla ludzi rasy białej”

W świątecznej „Wyborczej” Ewa Ivanowa w rozmowie z prof. Ewą Łętowską rozważała, jak należy rozumieć prawa i obowiązki sędziów w czasach, gdy w Polsce władza wkroczyła na drogę wygaszania państwa prawa.  Była rzecznik praw obywatelskich, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku postawiła sprawę jasno: każdy sędzia ma obowiązek obrony konstytucji. Podkreśliła, że sędziowie muszą być apolityczni, ale w żadnym razie nie oznacza to, by nie mogli wypowiadać się w sprawach publicznych.  Tym bardziej, że nie zakazuje tego żaden przepis.

Pretekstem do rozmowy była głośna wypowiedź Zofii Romaszewskiej, doradczyni prezydenta Andrzeja Dudy, która powiedziała, że „sędziowie nie mają prawa bronić niezawisłości sądów, zresztą niczego nie mają prawa bronić”. Prof. Łętowska z uwagą tą całkowicie się nie zgadza. Sędziowie bowiem „są też obywatelami. Korzystają z konstytucyjnie zagwarantowanej swobody wypowiedzi” – przypomina sędzia. Czyli – chociaż nie mogą przynależeć do partii politycznych, czy związków zawodowych – mogą chodzić na manifestacje w obronie niezawisłości sądów i zabierać na nich głos. Warunek? „Tak samo jak w dyskursie publicznym ważne jest zachowanie powagi. Sędzia nie może pozwolić sobie na jakieś jarmarczne przepychanki. Czyli nie może posługiwać się językiem ostatnio znanym z komisji sejmowych. Nie może zachowywać się w sposób odbiegający od powszechnie przyjętych norm poważnego, kulturalnego zachowania” – mówi prof. Łętowska.

Z tej przyczyny sama, choć je popiera, w manifestacjach nie uczestniczy. „Ale tylko dlatego, że w Polsce jest niska kultura udziału w życiu publicznym. I niesłychanie łatwo demonstracje zmieniają się w akcje, w których nie chciałabym brać udziału” – tłumaczy Ivanowej. Natomiast podkreśla ścisły związek walki o niezawisłość sądów z konstytucyjnym prawem do demonstrowania. Przytacza przykłady z lat 90., gdy właśnie w obronie tego prawa „Strasburg uznał, że nie można było karać upomnieniem adwokata obywatela Francji mieszkającego na Gwadelupie za udział w zgromadzeniu, na którym wygłaszano hasła krytyczne wobec wymiaru sprawiedliwości i sędziów”. Albo całkiem niedawny przypadek sprawy Lopez Lone przeciwko Hondurasowi, w której Panamerykański Trybunał Praw Człowieka w 2015 r. stwierdził, że pozbawianie urzędów sędziów z podobnego powodu, podczas zamachu stanu, jest bezprawiem. Dlaczego? Bo sędziowie są strażnikami konstytucyjnych wartości.

Rzecz ma także inne tło. Chodzi o to, aby sędziowie nie sprzeniewierzali się sędziowskiej przysiędze. Każdy sędzia – tłumaczy prof. Łętowska – zarówno czynnie orzekający, jak i w stanie spoczynku, jest wciąż w służbie. „A to oznacza, że wiąże go przysięga na wierność Konstytucji. Ma więc nie tylko prawo, a obowiązek występowania w obronie pryncypiów Konstytucji. Można to wywnioskować z art. 178 Konstytucji. Zgodnie z nim sędziowie w sprawowaniu swego urzędu podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom”. Podobnie uważa Europejski Trybunał Praw Człowieka, przypomina rozmówczyni „Wyborczej”. Dowód? Kluczowe znaczenie mają dwie sprawy: Baka przeciwko Węgrom oraz Kudeshkina przeciwko Rosji. „Andreas Baka, prezes Sądu Najwyższego na Węgrzech za krytykę zmian ustrojowych wprowadzanych przez Wiktora Orbana został pozbawiony w 2011 r. funkcji. Strasburg uznał, że naruszono jego swobodę wypowiedzi i odebrano mu prawo do sądu. Z kolei sędzia Olga Kudeshkina została usunięta z zawodu za ujawnienie w kilku wywiadach nacisków w sprawie kryminalnej dotyczącej nadużyć policji. Ujawniała manipulacje i patologie w rosyjskich sądach. W obu sprawach Strasburg przyznał sędziom odszkodowania, ale sformułował też ważną myśl: sędzia jest zobowiązany do występowania w godny i poważny sposób w obronie tego, na co ślubował”.

Prof. Ewa Łętowska nie ma wątpliwości: „W Polsce jesteśmy obecnie na drodze odejścia od państwa prawa. Na drodze wygaszania standardów demokracji. Jeśli zgodzimy się, aby ci którzy przysięgali na te standardy nie mieli prawa protestować w imię ich obrony, to podążymy drogą, przed którą Radbruch nas ostrzega. Na drodze ku bezprawiu.” Mowa w tym fragmencie rozmowy o słynnych tezach Gustava Radbrucha, niemieckiego filozofa prawa, którego dorobek prof. Łętowska uważa za szczególnie warty przypominania. „Radbrucha do takich przemyśleń popchnęła skrajna sytuacja doświadczeń nazizmu i drugiej wojny światowej” – mówi. I chociaż, jak podkreśla, jeszcze nie doszliśmy w Polsce do ustaw zbrodniczych i nie obowiązuje nas jeszcze prawo niemoralne i niehumanitarne – przeciw któremu zwracał się w swoich tezach Radbruch – to trzeba się mierzyć z możliwością, że związany Konstytucją sędzia „w wypadkach skrajnych może nawet nie stosować ustaw, jeśli wykaże, że są z nią sprzeczne”. Prof. Łętowska przypomina, że sama to robiła, orzekając w NSA. Ale – przestrzega – sędzia musi umieć to uzasadnić, gdyż wymaga to dobrych umiejętności rzemieślniczych.

Sędziowie powinni czytać Radbrucha jeszcze z innego powodu. Dlaczego? „Bo nie są bezgrzeszni. Powinni popatrzeć na siebie i swój własny warsztat. Powinni popracować nad własnymi standardami zachowania i pracy, tak aby nie można było im postawić zarzutu oderwania od etosu. Właśnie, aby nie można było im zarzucać tej – używając brzydkiego i modnego ostatnio słowa – kastowości” – konkluduje prof. Łętowska.

mpm

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
magdalena Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
magdalena
magdalena

Mądre słowa, tylko co z tego, jak pisiory wszystkich co protestują w obronie demokracji i konstytucji uważa za byłych ubeków, komunistów, wichrzycieli prawa, gorszy sort i kiedyś użyją siły przeciw demonstrantom. Mają MO, czyli policję, ZOMO, czyli WOT Maciora i narodowców, oni wszyscy nie zawahają się użyć siły przeciw niepokornym Polakom.

magdalena
magdalena

No cóż pachołki Kaczyńskiego, prawda w oczy kole? Ja i tak będę pisać jak jest i możecie mi dawać minusy, to znak że was zabolało.