Kłamstwo stało się symbolem państwa PiS

Kłamstwo stało się symbolem państwa PiS

Chcę doczekać tej chwili, gdy lud pisowski zrozumie, kim jest dla swojej partii i wreszcie obudzi się z tego pisowskiego amoku.

W kampanii parlamentarnej 2015 r mówili nam, że będą słuchać obywateli. Każdego, bo głos ludu dla nich najważniejszy. Mówili, że nigdy nie użyją policji przeciwko narodowi. Mówili, że zadbają o silną pozycję Polski, zreformują sądownictwo, zadbają o finanse. Zapowiadali koniec nepotyzmu i korupcji. Mówili, że stworzą państwo, w którym każdy Polak będzie czuł się bezpiecznie…

Słuchając ich wypowiedzi oraz wiadomości w mediach „reżimowych”, można być przekonanym, że wspaniale realizują złożone obietnice ku chwale Ojczyzny i zgodnie z przyjętymi założeniami. A lud słucha tego z zapartym tchem i tkwi w nieustającym podziwie, udając lub rzeczywiście wierząc, że to prawda.

Jakoś zupełnie nie zaskakuje ich premier Morawiecki, biegający po korytarzach Europarlamentu z fotką Edwarda Gierka w otoczeniu działaczy studenckich, szukający potwierdzenia, że jest na niej i pani profesor Gersdorf. Nie widzą nic dziwnego w tym, że grube miliony złotych są przewalane na nagrody, pensje dla swoich w spółkach skarbu państwa, luksusy różnego rodzaju, bo przecież premier mówi, że to wszystko to za pieniądze rządowe. Czy ktoś z tego ludu raczył zauważyć, że nie ma czegoś takiego jak „kasa rządowa”? Za wszystko płacimy my, obywatele. To my fundujemy im niebotyczne pensje, obdarowujemy premiami i nagrodami, opłacamy zamiłowanie tej władzy do pławienia się w luksusie. Premier kłamie, a lud wierzy…

Nie przeszkadzają im deklaracje rządu, który wmawia Polakom wielką przyjaźń z Donaldem Trumpem. Kłamie jak z nut, opowiadając bajeczki, jak bardzo ten populista z USA nas ceni, jak się z nami liczy, jaka to dla nas szansa na zaistnienie w świecie, docenienie i w ogóle. A jak wygląda prawda? Trump usiłuje nami rozgrywać swoją niechęć do UE, co ostatecznie doprowadzi nas do całkowitej alienacji w Europie. Jakoś nie wspomina facet o wizach, o partnerstwie. A my jesteśmy jak wierne pieski, merdające ogonkiem i czekające na hasło typu „aport” czy „siad”. PiS kłamie, a lud wierzy…

Kiedy przypomnę sobie obietnicę wsłuchiwania się w głos narodu, ogarnia mnie śmiech. Jakoś partia rządząca zapomniała dodać, że będzie słychać tylko „lepszego sortu”, czyli tych, którzy stoją za nią murem. Cała reszta, według ich mniemania, to nie naród. To tylko zlepek przypadkowych mieszkańców ich Polski. Mało tego, we wprowadzaniu swoich „deform” (nie mylić z reformami) wsłuchują się, ale tylko w głos swoich „ekspertów”. Ludzi, o których nikt nic nie wie, bo ich udział w opiniowaniu i tworzeniu kolejnych ustaw objęte jest wielką Tajemnicą Wiary, czyli… na słowo trzeba uwierzyć, że to profesjonaliści, fachowcy w swojej dziedzinie, najwybitniejsi z najwybitniejszych. Partia kłamie, a lud wierzy…

Nieźle nabujali mówiąc, że problemy społeczne będą rozwiązywane bez udziału policji. Przecież kto jak kto, ale PiS w życiu jej na protestujących nie wypuści. I co pozostało z tej obietnicy? Barierki za barierkami, Sejm przypominający twierdzę, policja dumnie prężąca pierś w obronie partii. Policja przymykająca oko na atakowanie przez narodowców lub zwolenników PiS, manifestujących na ulicach miast i miasteczek. Policja coraz bardziej agresywna, nadgorliwa, wyłapująca za śpiewanie hymnu, za transparent, za samo nawet zgromadzenie się. Oczywiście w „reżimówce” wmawia się Polakom, że to policja jest cacy, a opozycja be. Wciska się kit, że to policja broni polskich wartości. Partia kłamie, a lud w to wierzy…

Jakoś nie przeszkadzają im kłamstwa Zbigniewa Ziobry, który informuje o wielkim „sukcesie” polskiej praworządności w Trybunale Sprawiedliwości. Przypomnę, sąd w Irlandii przesłał zapytanie do Trybunału, czy może nie zgodzić się na ekstradycję do Polski oskarżonego. Obawia się bowiem, czy będzie on sądzony w uczciwym procesie. Ziobro twierdzi, że decyzja Trybunału w tej sprawie pokazuje, iż nie ma on żadnych zastrzeżeń do polskiej praworządności. Wszystko jest więc super i PiS dalej może robić, co chce z polskim sądownictwem. Zupełnie jednak pominął, zapewne świadomie, fakt, że zgodnie z orzeczeniem Trybunału, pozostawia on wolną rękę sądowi w Irlandii, dając mu prawo do własnej oceny stanu praworządności w Polsce. Jeśli uzna, że jest ona rozwalona na amen, to może odmówić wydania oskarżonego obecnej władzy. I co? Brzmi jednak zupełnie inaczej niż interpretacja Ziobry, prawda?

Dodajmy jeszcze do tego karmienie nas od prawie trzech lat sensacyjkami w stylu dopadnięcia i postawienia w stan oskarżenia prominentów związanych z PO, ministrów i polityków tej partii. Najpierw był audyt w ministerstwach. Poszła fama, że PO pozostawiło po sobie totalny bajzel, a nadużycia aż kłują w oczy. Ponoć prokuratura pracowała pełną parą, nazbierała mnóstwo dowodów nieprawidłowości i więzienia teraz będą napakowane po brzegi dawną elitą sprzed PiS. Lud się radował, bo wreszcie ci nielubiani zapłacą za wszystko i…. minęły prawie trzy lata. Gdzie te sprawy sądowe? Gdzie ci oskarżeni? Teraz przed wyborami samorządowymi mamy następny odcinek filmu s/f pod tytułem „Ziobro czuwa, Ziobro dorwie, Ziobro nie odpuści”. Minister sprawiedliwości kłamie jak z nut, a lud mu wierzy…

Rząd udaje, że jest taki bardzo demokratyczny, a funduje nam powtórkę z rozrywki, czyli PRL bis. Beata Kempa wciska bajeczki, jak to pojechała do USA w ramach dogadania szczegółów pomocy humanitarnej, która jest jej nieźle płatną działką w kancelarii premiera, a faktycznie zajęta była wyborem tapicerki dla jakiegoś państwowego samolotu. Beata Szydło buja, że ciężko zasuwa jako szefowa Komitetu przy Radzie Ministrów, gdy faktycznie całą robotę wykonują poszczególni ministrowie, a ona bryluje za nasze pieniądze, na spotkaniach przedwyborczych, reklamując siebie i swoją partię. Kaczyński wkręca nas, mówiąc, że do polityki nie idzie się dla pieniędzy. Minister rolnictwa opowiada o wspaniałej sytuacji polskich rolników. Minister zdrowia każe nam uwierzyć, że służba zdrowia kwitnie i nigdy nie było lepiej jak teraz. Zalewska kłamie, że „reforma” edukacji to samo dobro. Politycy PiS manipulują informacjami o faktycznym stanie państwa, wyrywają z kontekstu wypowiedzi opozycji parlamentarnej, przekłamują rzeczywistość.

Kłamstwo stało się symbolem pisowskiej Polski, a wierny lud wierzy w nie bezkrytycznie. Wybaczcie mi proszę ostre słowa, ale to właśnie PiS traktuje swoich wyborców jak „ludzi o bardzo małym rozumku”. Udowadniają to na każdym kroku. Ot chociażby marszałek Karczewski, który przeszedł samego siebie i to on sięgnął po tytuł kłamcy lipca. W Senacie odbyło się głosowanie w sprawie referendum pana Dudy. Pomysł prezydenta przepadł i co wymyślił Karczewski? To wina PO, bo ich senatorowie (w liczbie 30) zagłosowali przeciw. Tak bardzo chciał przekonać „swoich”, że to senatorowie PO są winni odrzuceniu propozycji referendum pana Dudy, że zupełnie przeoczył, iż to senatorowie PiS mają większość, bo jest ich 63 i gdyby chcieli to wniosek pana Dudy by przeszedł. Jakie więc zdanie musi mieć Karczewski traktując tak elektorat swojej partii i wciskając mu taką ciemnotą? Już napisałam wyżej i nie będę się powtarzała, a wiecie co jest najgorsze? Że ci zwolennicy PiS, z którymi rozmawiałam, uwierzyli w to pokrętne tłumaczenie.

PiS jest święcie przekonane, że poziom intelektualny jego ludu jest tak niski, iż nie ma się co nim przejmować. Łykną wszystko. I tak ma być, bo tylko taki lud, który niewiele myśli, niewiele wie, da się urobić na prawdziwego obywatela „PiSlandii”.

Proszę się na mnie nie złościć za te słowa, bo to nie moje podejście do tych obywateli, którzy głosowali i zapewne będą głosować na PiS. Nigdy nie pozwoliłabym sobie na takie epitety wobec nich. Jest mi tylko żal, że dają sobie tak chętnie zrobić papkę z mózgu. Jest mi przykro, że tak są odbierani i traktowani przez tych, którzy dla nich tak ważni. Chcę wierzyć, że doczekam tej chwili, gdy zrozumieją, kim są dla swojej partii i wreszcie obudzą się z tego „pisowskiego” amoku. Życzę im tego z całego serca. Im i sobie, bo tęskno mi za normalnością, uśmiechem sąsiada, życzliwością pani w sklepie, miłą rozmową przy kawie, bez kłótni i agresji. Tęskno mi za tym…

Tamara Olszewska

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

25
Dodaj komentarz

avatar
8 Comment threads
17 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
13 Comment authors
JerzyrolffiiiMaciek123454321IwonaMarek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zbyszek
Zbyszek

Jak zawsze obudzą się kiedy skończy się micha i będą bohatersko wywozić swoich ex idoli na taczkach. To przecież ciągle ten sam spektakl tylko zmieniają się kolory flag. Raz są czerwone a raz czarne.

Jerzy
Jerzy

Masz piękne marzenia! Cóż z tego, kiedy nigdy się nie spełnią. I bardzo dobrze!

Kudu
Kudu

@Autor: „Lud się radował, bo wreszcie ci nielubiani zapłacą za wszystko i…. minęły prawie trzy lata. Gdzie te sprawy sądowe? Gdzie ci oskarżeni?”
Czekają na wymianę kadr w sądownictwie. Przed wyborami jednymi i drugimi zobaczymy oczywistą oczywistość w postaci sądzonych przez sprawdzonych towarzyszy peowskich spekulantów i kułaków.

Maciek123454321
Maciek123454321

Tak, wszystko ładnie pięknie, pani Tamaro, tylko jak przekonać pisowego zombie, że jest zwyczajnie robiony w trąbę? Na każdy argument padnie odpowiedź, że to ja jestem manipulowany i oszukiwany przez „lewackie” media, a tak w ogóle, to czy przypadkiem nie jestem byłym SB-kiem albo jakimś komunistą. W najlepszym przypadku powie, że go to nic nie obchodzi, bo trzeba „tamtych” powsadzać do więzień, bo nakradli. Jacy „tamci”, co „nakradli”, tego już zwolennik pisu nie wyjaśni. Bywa też i tak (rozmawiałem z takim jednym panem), który przyznał mi rację we wszystkim, ale na koniec powiedział, że i tak jest za pisem, bo… Czytaj więcej »

Jerzy
Jerzy

Kolego, myślisz, że prezes Kaczyński nie ma planu na ostatnie pół roku przed wyborami? Jestem przekonany, że wyjdą wtedy na światło dzienne afery PO, o których dziś nie mamy pojęcia (zacznie działać komisja d/s wyłudzeń VAT), a wtedy nawet ci niegłosujący Polacy sami przekonają się – bez Twojego przekonywania – jak byli okradani za czasów lewicowo-liberalnej „demokracji”. Mam nadzieję, że następne wybory przyniosą PiSowi większość konstytucyjną i w końcu Polska stanie się krajem prawdziwie demokratycznym, w którym naród ma wpływ na władzę ustawodawczą, a pośrednio na władzę wykonawczą i sądowniczą. Skończy się dyktatura kasty sędziowskiej!

Maciek123454321
Maciek123454321

Ty chyba chcesz, baranie, żeby doszło do rozlewu krwi. Jeżeli Polacy tak bardzo kochają PiS, to wytłumacz mi może, mnie- prostakowi, czemu dygnitarze pisowscy tak szczelnie ogrodzili sejm niczym dzielnicę niemiecką w czasie okupacji, czemu poruszają się WYŁĄCZNIE w asyście ochroniarzy (sam widziałem niejakiego Sellina wysiadającego na stacji benzynowej w asyście DWÓCH goryli – a jest on tylko wiceministrem)? Dlaczego tak bardzo boją się niewygodnych pytań i uciekają przed dziennikarzami? Dlaczego bez opamiętania doją olbrzymią kasę z naszych podatków? Dlaczego kłamią w żywe oczy i tak bezczelnie? Gdzie jest zapowiadany „pakiet demokratyczny”? Jak to się dzieje, że protesty w obronie… Czytaj więcej »

Jerzy
Jerzy

No, człowieku, wykazałeś się prawdziwą KODowską klasą! To zresztą nie ma nic do rzeczy, ważna jest odrobina logicznego myślenia. Barierki postawiła policja przeciwko zdziczałej hałastrze, która bazgrze na budynkach sejmowych, pragnie wedrzeć się do Sejmu i zrobić tam chlew. Co do ochroniarzy – pewnie nazwisko Cyba nic ci nie mówi. Na konferencjach prasowych dziennikarze mogą zadawać pytania i otrzymują na nie merytoryczne odpowiedzi. Ale rzeczywiście, od funkcjonariuszy mętnego ścieku zadających pytania typu „kiedy wreszcie oddacie władzę?” każdy normalny człowiek ogania się jak od natrętnej muchy. Doją kasę, powiadasz? I co z tą kasą, pewnie na okrągło żrą kawior. Nie ośmieszaj… Czytaj więcej »

Iwona
Iwona

Panie Jerzy, niestety jest Pan, jak moi znajomi głosujàcy na PiS, sypiący jak z rękawa „prawdami” lejàcymi się z TVPiS i ambon! Polecam jednak samodzielną weryfikację tego co mówią i przyjrzenie się temu co ROBiĄ władze. 500+ to był jedyny dobry ruch. Szkoda tylko, że w dużej mierze na kredyt i następne pokolenia będą musiały za to zapłacić. W internecie są dane na jakie kwoty rocznie obecny rząd zadłuża nasz kraj w związku z realizacja tego programu. Nie jest prawdą, że całe środki pochodzą z uzyskiwanych podatków. Jak znajdę dane to Panu podam. Zatrważający jest Pański pogardliwy stosunek do ludzi… Czytaj więcej »

Jerzy
Jerzy

Pani Iwono, Pani komentarz zawiera opinie oraz stwierdzenia odnoszące się do weryfikowalnych faktów. Oczywiście trudniej komentować opinie; mógłbym jedynie przedstawić swoje opinie, równie subiektywne jak Pani wypowiedzi. Łatwiej mi napisać coś na temat Pani stwierdzeń, które można zweryfikować. Otóż po przeczytaniu Pani wpisu zająłem się poszukiwaniem informacji, ile właściwie kosztuje program 500+. Dowiedziałem się (wypowiedź min. Rafalskiej dla PAP z pierwszych dni stycznia br.), że koszt 500+ w 2018 r. wyniesie 24,5 mld zł, przy czym zapewnione jest pełne finansowanie z budżetu. Nie wiem, czy w ogóle można ocenić, czy jakaś część tej kwoty pochodzi z kredytu zaciągniętego przez Skarb… Czytaj więcej »

Maciek123454321
Maciek123454321

Skąd się dowiedziałeś o mnie? Zostałeś DELEGOWANY na odcinek „Koduj24”. Taka twoja psia robota. Cała reszta twoich wypocin słowo w słowo zerżnięta z „przekazów dnia”. Każdy pisior tak gada, cytujesz słowo w słowo. Niedobrze się robi. Życzę ci ze szczerego serca, żebyś się znalazł w sytuacji Sebastiana K, na którego drodze stanęła (a raczej jechała) Szydłocha. Wtedy prawdziwie pokochasz Posady i Stołki.

Jerzy
Jerzy

Gdyby wziąć twoją wypowiedź i wykręcić tak, jak mokrą ścierkę, to popłynęłaby tylko brudna woda. Zero merytorycznej polemiki. Nie odpisuj, dyskusja z tobą nie ma sensu.

Jerzy
Jerzy

Odpowiedź poniżej

Jan
Jan

cały myk polega na tym , że nawet jak zrozumieją że zostali zrobieni w ciula , to głupio im będzie się z tego wycofać…… Tyle kłótni w rodzinie i pracy, wśród znajomych…… i jak teraz przyznać im rację????

Iwona
Iwona

Zgadzam się. Ja mam znajomych głosujących na PiS. Czasami rozmawiamy o polityce. Ich argumenty żywcem wyjęte z TVP i niektórych kazań. Twierdzą np. że Polska jest płatnikiem netto do UE. Bardzo cierpliwie wyszukuję konkretne wiadomości z państwowych stron int. (nie mogą zarzucić, że to manipulacja)i przytaczam bez komentarza. Na część z nich to działa. Tych lepiej wykształconych. Niektórzy teraz mówią już, że nie wszystko im się podova i że w następnych wyborach zmarnują głos, dadzą nieważny, ale nie na PiS. Może to coś pomoże?

Maciek123454321
Maciek123454321

Brawo, Iwono.

Iwona
Iwona

A dlaczego zniknął mój komentarz?

smętek
smętek

Niech się Pani nie przejmuje, oni tak mają. Może napisała Pani w sposób, który moderator uznał za odbiegający od tonu (?) strony. Też mnie to dotyka.

ech
ech

Też tak miałem… I to nie raz

Agnieszka
Agnieszka

Zapraszam na Czarną Procesję o godzinie 18.00 przy Rondzie de Goulle’a.Pomóż zachować Polskę w UE. To ważne dla wszystkich!

Konrad
Konrad

Moim zdaniem PiS dokładnie realizuje swój program 🙂

smętek
smętek

Lud pisuarowy rozumie, że dają pieniądze. Jeśli na te przekupstwa starczy naszych podatków miłość do „wadzy” trwać będzie.

Jacek
Jacek

Nie obudzą się nigdy, nie wszyscy . Może garstka jest do uratowania. To jest religia . Z religii jest bardzo ciężko wyjść, jeszcze dodatkowo gdy opakowane jest to w sektę. Będą wbrew faktom przekonywać siebie że maja rację, bo inaczej musieliby powiedzieć sobie otwarcie „byłem głupi” że uwierzyłem/am Zainwestowałam/em tak wiele , za paciorki, wpakowałem/am tak wiele emocji w oszustwo. To nie jest takie proste . Z sekty wyciąga się powoli , nawet jak się kogoś wyrwie to potrzebne jest mocne wsparcie psychologiczne.

Marek
Marek

Może to i religia, na pewno nie ideologia. A tak naprawdę pomiędzy PiS-owską władzą a jej zwolennikami jest uzależnienie typowo ekonomiczne, co dotyczy znacznej liczby zwolenników. Popierają dziecioroby i nieroby bo „opieka” sypie kasą, popierają ci co za PiS-u dostali pracę chociaż do żadnej się nie nadają Ci będą popierać bardziej niż „dziecioroby”. A czy ktoś w brednie które opowiadają PiS-owcy wierzy? Są tacy co wierzą, I żadne racjonalne tłumaczeniem nie pomoże dalej będą wierzyć w każdą brednię którą usłyszą

rolffiii
rolffiii

jestem tu nowy ale uwazam ze panstwo pis opiera sie na kontroli ! wszedzie cie moga zlapac kontrolowac czy wszystko wplaciles rzadowi czy moze jakas zlotowka ci sie gdzies nie zawieruszyla .bo trzeba pomagac tym nierobom przeciez to nasi obywatele trzeba im pomoc zeby mogli sie napic i isc na wybory- glosowac na pis!!! tyle miliardow co panstwo pis odzyskalo -komu sie polepszylo bo na pewno nie mi – kontrola za kazdym rogiem lapanki stres czy wszystko zaplacilem bo jak nie to kara !!! trzeba przeciez darmozjadow sponsorowc!!!!! .trzymac tak dalej to obudzicie sie z reka w nocniku ludzie tego… Czytaj więcej »

Jerzy
Jerzy

Nie piszcz! Gdybyś był uczciwy, to żadna państwowa kontrola byłaby ci niestraszna. Dzisiaj skowyczą i protestują ci, którym urwały się duże i łatwe pieniądze. Ale naród popiera reformy PiSu.