Kolega minister Emilewicz został szefem państwowej agencji w ustawionym konkursie?

Kolega minister Emilewicz został szefem państwowej agencji w ustawionym konkursie?

Połowie PO Agnieszka Pomaska i Zbigniew Konwiński poinformowali, że zawiadomią prokuraturę w związku z podejrzeniem, że konkurs na stanowisko prezesa Polskiej Agencji Kosmicznej mógł być ustawiony. Pomaska przypomniała, że w czerwcu głosami PiS uchwalono nowelizację ustawy o PAK, w której „obniżono wymagania dla jej prezesa, który powinien być wyłoniony w konkursie”.

Wtedy to minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz – której podlega PAK – była pytana przez posłów opozycji, czy zmiana przepisów została wprowadzana po to, żeby kolega Emilewicz Michał Szaniawski mógł zostać szefem Agencji. Odpowiedzi na pytanie nie było.

– „Dzisiaj w tzw. konkursie na prezesa Polskiej Agencji Kosmicznej prezesem agencji został Szaniawski. Pytamy się minister Emilewicz, jaki był jej wpływ na przebieg tego konkursu” – powiedziała Pomaska. Posłanka PO poinformowała, że składa zawiadomienie do prokuratury „w związku z przebiegiem tego konkursu i w związku z podejrzeniem, że ten konkurs był ustawiony”. – „To nie był konkurs, tylko nadanie i wpływ minister Emilewicz na to, kto ma objąć tę intratną funkcję w PAK” – stwierdziła Pomaska.

Pisowska nowelizacja ustawy o PAK zniosła m.in. wymóg posiadania przez prezesa tej instytucji tytułu naukowego doktora, umożliwiając objęcie tej funkcji osobie z tytułem magistra. Według posła Konwińskiego, Szaniawski najprawdopodobniej nie spełnia szeregu wymogów formalnych. Chodzi o kwestie wykształcenia, odpowiedniego stażu pracy i nieskazitelnej opinii. – „Nawet po obniżeniu tych wymogów formalnych na prezesa PAK okazuje się, że nominat PiS-owski może mieć poważne problemy, bo tych wymogów, przynajmniej kilku może nie spełniać – stąd nasze zawiadomienie dzisiaj do prokuratury” – powiedział Konwiński.

Tymczasem „Rzeczpospolita” dotarła do skargi wysłanej do premiera i trzech ministrów, w której jeden z kontrkandydatów Szaniawskiego w konkursie na szefa PAK, „uznany profesor nauk technicznych”, sformułował kilka zarzutów, dotyczących kandydatury Szaniawskiego. Jak twierdzi autor skargi, Szaniawski ukończył studia w Belgii, a Polska nie posiada z tym krajem umowy o uznawaniu wykształcenia, więc bez nostryfikacji dyplom nie jest ważny. Szaniawski nie ma też wymaganych czterech lat stażu pracy w sektorze naukowym, przemysłowym lub administracji publicznej.

bt

Źródło: dziennik.pl, rp.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o