Kolejna brutalna akcja policji z użyciem paralizatora

Korupcja w zbrojeniówce kontrolowanej przez Macierewicza

Policjanci, którzy w Lublinie 4 czerwca brali udział w interwencji wobec obywatela Francji Igora C., zostali tymczasowo aresztowani. Odpowiedzą za przekroczenie uprawnień, m.in. za użycie prywatnego paralizatora.

W nocy z 3 na 4 czerwca w Lublinie, gdzie odbywała się Noc Kultury, 30-letni uczestnik jednej z imprez, obywatel Francji Igor C. wezwał taksówkę, by wrócić do hotelu. Po przybyciu na miejsce, kierowca wezwał policję, ponieważ Francuz miał się awanturować i nie chciał zapłacić za kurs. W wyniku interwencji niefortunny pasażer trafił do izby wytrzeźwień, gdzie został do rana. Nazajutrz zadzwonił na policję, informując, że został brutalnie potraktowany przez funkcjonariuszy.

Z zeznań Igora C. wynikało m.in., że kilkakrotnie został porażony prądem. Jednocześnie złożył dokumenty lekarskie mające potwierdzić jego wersję wydarzeń. Policja broniła się, twierdząc, że funkcjonariusze nie byli wyposażeni w paralizatory. „Komisariat, na którym pracują, nie ma ani jednego takiego urządzenia” – zapewniała nadkom. Renata Laszczka-Rusek, rzecznik KWP w Lublinie. Śledczy zabezpieczyli monitoring, na którym również nie było widać agresywnego zachowania policjantów.
Jednak prokuratura rozpoczęła śledztwo z art. 247 i 231 kodeksu karnego, czyli znęcania się nad osobą pozbawioną wolności i przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy. Z nieoficjalnych informacji wynika, że jeden z funkcjonariuszy posiadał prywatne urządzenie podobne do paralizatora.

W krótkim czasie, bo 15 i 16 czerwca br. w Prokuraturze Okręgowej w Lublinie trzech policjantów, którzy brali udział w interwencji, usłyszało zarzuty. Najstarszy z nich, 41-letni Marcin G., zdaniem śledczych, przekroczył swoje uprawnienia w zakresie stosowania środków przymusu bezpośredniego, posługując się „przyrządem do generowania impulsów elektrycznych, nie stanowiącym wyposażenia służbowego policjanta, a nadto działając ze szczególnym okrucieństwem, znęcał się psychicznie i fizycznie nad pokrzywdzonym pozbawionym wolności” – wyjaśniła Agnieszka Kępka, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Dwaj pozostali policjanci, tj. 38-letni Łukasz U. i 35-letni Piotr D. odpowiedzą za to, że dopuścili do popełnienia czynu przez Marcina G. wobec pokrzywdzonego obywatela Francji. Całej trójce grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Wobec wszystkich podejrzanych zastosowano tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy. Jeszcze przed postawieniem zarzutów przez prokuratora szef KWP w Lublinie podjął decyzję o wszczęciu postępowań administracyjnych w sprawie zwolnienia ze służby tych funkcjonariuszy. Jednocześnie wszczęto postępowania dyscyplinarne wobec osób odpowiedzialnych za właściwy nadzór. Chodzi m.in. o zastępcę komendanta komisariatu nadzorującego pion prewencji i naczelnika Wydziału Prewencji tego komisariatu.
(Źródło: onet.pl)

/j/

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Kolejna brutalna akcja policji z użyciem paralizatora"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Wiśnia

Trzeba było wcześniejszej śmierci we Wrocławiu żeby procedury zaczęły działać w odpowiedni sposób. Zbyt duży koszt.

wpDiscuz